Prasówka
Sandecja – GieKSa: Echa meczu w mediach
Wreszcie nadszedł koniec nieudanych – dla naszej drużyny – rozgrywek I ligi polskiej. Po remisie 0:0 z Sandecją, zespół z Katowic uplasował się ostatecznie na niskim 13 miejscu. Skrót meczu został już przedstawiony na łamach naszego portalu, czas więc odnieść się do opinii czwartej władzy – mediów.
Gkskatowice.eu: Powiedzieli po meczu – Kamil Szymura
Z przebiegu meczu można powiedzieć, że wynik jest sprawiedliwy. Gra toczyła się w środkowej strefie boiska. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. W pierwszej połowie Sandecja zagroziła po stałym fragmencie gry, kiedy to w słupek trafił Arkadiusz Aleksander. Wiedzieliśmy, że gospodarze mają wysokich zawodników. My też mieliśmy dwie, trzy sytuacje, w których mogliśmy się lepiej zachować.
Sandecja.naszemiasto.pl: Nie takiego zakończenia sezonu na zapleczu ekstraklasy spodziewali się kibice Sandecji Nowy Sącz.
Liczyli, że w ostatnim występie biało-czarni uraczą ich efektownym futbolem i sprawią radość, odnosząc pierwsze po trzech kolejnych porażkach zwycięstwo. Nadzieje okazały się złudne.
Gospodarze zaprezentowali mierny poziom, a ich gra do gustu mogła przypaść jedynie między 55 i 60 min, kiedy to nie schodzili z połowy przeciwnika. Także GKS niczym specjalnym nie zaimponował, a jego gracze sprawiali po meczu wrażenie zadowolonych z remisu.
Sportowefakty.pl: Nudno i bez bramek
Pojedynek dwóch drużyn, które zapewniły sobie utrzymanie, nie zapowiadał się na wielkie piłkarskie widowisko. Piłkarze obu ekip myślami byli już chyba na urlopach, a to odbiło się niekorzystnie na ich boiskowej postawie. Bezbarwne spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem, co w pełni oddaje poziom meczu kończącego słaby sezon w wykonaniu tych zespołów.
Sportslaski.pl: Ostatni mecz bez fajerwerków
Oba zespoły nie chciały zrobić sobie krzywdy – tak w skrócie można opisać niezbyt ciekawe widowisko w Nowym Sączu. GKS Katowice kończy sezon bezbramkowym remisem z Sandecją.
W takim spotkaniu trudno wybrać piłkarza, który zasłużył na miano bohatera. Wyróżnić można Przemysława Pitrego, który tuż po wejściu na boisko mógł zanotować asystę. Po akcji lewą stroną boiska idealnie zgrał do Damiana Chmiela. Wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała zawodnik nie trafił jednak czysto w piłkę…
Katowice.naszemiasto.pl: GieKSa zakończyła sezon bezbramkowym remisem
GKS Katowice zakończył sezon 2011/2012 bezbramkowym remisem z Sandecją Nowy Sącz. GieKSa zajęła ostatecznie 13. miejsce w tabeli I ligi.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Sunil
2 września 2012 at 05:36
Panie trenerze ja mam wikeli szacunek za to co Pan dla tego miasta i klubu robi .Mamy wreszcie drużynę ktf3ra nie musi się oglądać za siebie bo ma pewne utrzymanie w tej silnej lidze.Zrobił Pan niezłą drużynkę i trzeba tak trzymać dalej.Tych piłkarzy ktf3rych Pan zwalniał przez te prawie dwa lata nie ma chyba nawet w 2-giej lidze ,a wszyscy mf3wili o złych decyzjach kadrowych.Mf3j kolega to ojciec jednego z piłkarzy i mf3wi,że jak Pan jest w klubie to jeszcze się coś dzieje ale jak Pana czasem nie ma to jest swoboda i amatorka.Niech Pan oficjalnie opowie o co chodzi z tymi zawirowaniami w klubie bo tylko Pan dla mnie jest wiarygodną osobą.Nie chcę nawet wspominać jak było w Czarnych przed tym Jak Pana zatrudnili.Słyszałem o tym , że po tej rundzie mf3wi Pan JUŻ dość.Oczekuje jakiegoś oficjalnego wywiadu na tematy ważne a nie te na temat gry ,drużyny itp.Pozdrawiam i choć wiem ,że nie czta Pan KOMENTARZY TO MOŻE KTOŚ pANU POWIE.