[RYWAL] Murowany kandydat

Dodano przez marcepan | 9 lipca 2020 12:07
Licznik odwiedzin: 314

Przed nami druga odsłona najbardziej prestiżowego starcia w tym sezonie II ligi. Najbliższe spotkanie niesie ze sobą dużo większy ciężar gatunkowy z powodu jednego punktu straty GieKSy do łódzkiego Widzewa na cztery kolejki przed końcem rozgrywek. Pierwszy gwizdek o 13:05.

Najwyższy budżet, frekwencja oraz tradycje łódzkiego zespołu powoduję, że drugi sezon z rzędu jest uznawany za absolutnego faworyta II ligi. Po ubiegłorocznym rozczarowaniu doszło do serii zmian w kluczowych obszarach. Nie spowodowało to jednak, że Widzew poza krótkim okresem na jesieni odnosił serie pewnych zwycięstw. W tym momencie łodzianie zajmują drugą pozycję z trzema punktami straty do Górnika Łęczna i rozczarowują swoją grą po wznowieniu rozgrywek.

Trenerem Widzewa jest Marcin Kaczmarek, który przed startem sezonu zmienił Zbigniewa Smółkę. Doszło do tego krótko po objęciu stanowiska prezesa przez Martynę Pajączek. W barwach Widzewa występuje wielu zawodników z doświadczeniem ekstraklasowym i pierwszoligowym. Największą gwiazdą zespołu oraz najlepszym strzelcem drużyny jest doświadczony Marcin Robak. W obronie Widzewa grają tacy zawodnicy jak Wołąkiewicz, Kosakiewicz czy Tanżyna. W pomocy występują Możdżeń, Ojamaa, Rafał Wolsztyński czy Poczobut. Bramki Widzewa strzeże, mający za sobą transfer zagraniczny, Wojciech Pawłowski.

W ostatnich trzech meczach łodzianie zdobyli jeden punkt i stracili pozycję lidera. W wywiadach przejawia się frustracja zawodników obecną sytuacją. W mediach oraz klubowych gabinetach rozmawia się o zmianie trenera. Głównym kandydatem do przejęcia zespołu był Leszek Ojrzyński. Jego kandydatura nie zyskała jednak akceptacji wszystkich najważniejszych osób w klubie i w meczu z GieKSą najpewniej zespół Widzewa poprowadzi trener Kaczmarek.

Widzew strzelił najwięcej bramek w lidze, ale warto zwrócić uwagę, że traci więcej niż bramkę na mecz. W 30 meczach łodzianie odnieśli 16 zwycięstw, 7 remisów i 7 porażek.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*