Dobra piłka, dobre punkty – relacja z Warty

Dodano przez GoT | 17 marca 2013 15:26
Licznik odwiedzin: 1662

Ponownie piłkarzy na boisku nie rozpieściła aura, mimo świecącego słońca minusowa temperatura uprzykrzała życie wszystkim osobom, które zgromadziły się na stadionie Warty Poznań. W wyjściowej jedenastce nastąpiła tylko jedna zmiana w porównaniu z meczem w Łodzi – za Arka Kowalczyka wszedł do składu Jarosław Ratajczak, który wystąpił na lewej obronie, na prawą pomoc został przesunięty niespodziewanie Bartek Chwalibogowski.

Mecz zaczął się ciekawie, obydwa zespoły nie zaczęły spotkania od wzajemnego badania się, lecz zagrały otwartą ofensywną piłkę. Zarówno GieKSa jak i Warta miała swoje okazje do zdobycia pierwszego gola, lecz nie były one stuprocentowe . W połowie pierwszej połowy kibice GieKSy na znak protestu chcieli opuścić swoją trybunę gości ze względu na to, że nie wszyscy zostali wpuszczeni na sektor gości. W momencie kiedy Warta zaczęła mieć optyczną przewagę, GieKSa strzeliła pierwszego gola. Dokładnie akcja miała miejsce w 39. minucie, Fonfara zobaczył wybiegającego na pozycję Pitrego, zagrał do niego, ten w czasie przyjęcia piłki się pośliznął lecz zdołał opanować piłkę i zacentrować. Fonfara wykorzystał centrę Pitrego i skierował głową piłkę do siatki. Gol poznaniaków podłamał, do końca pierwszej części nie stworzyli żadnej klarownej sytuacji. Choć Alain Nganayama tuż przed gwizdkiem kończącym połowę huknął z 30 metrów, a piłka nieznacznie minęła bramkę Budziłka.

Druga połowa miała podobny przebieg co do pierwszej. Choć akcje GieKSy głównie opierały się na kontrach, a z każdą minutą spotkanie traciło na widowiskowości. GieKSa w 55. minucie podwyższyła prowadzenie. Długą piłkę zagrał Sadzawicki z własnej połowy w kierunku Rakelsa, ten przyjął piłkę, ograł obrońce i płaskim strzałem pokonał Radlińskiego. W dalszej części meczu Warta nie zagrażała bramce GieKSy, a zespół trenera Góraka kontrolował sytuację do końca meczu. Na boisku pojawili się w drugiej części Arkadiusz Kowalczyk, Michal Farkas i Jewhen Radionow.

GKS Katowice tym samym wygrał drugi mecz w rundzie wiosennej, pokazując lepszą piłkę niż w Łodzi, ale i warunki boiskowe były zupełnie inne. Za tydzień katowiczan czeka wyjazdowy mecz z Cracovią.

***


Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

c/ rejestrację z naszego linku w BetFan i wpłatę minimum 50 złotych,

d/ rejestrację z naszego linku w STS i wpłatę minimum 50 złotych,

e/ zakup plakatu formatu A3 ze strojami GKS Katowice.

Dziękujemy!

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. elo — 17 marca 2013 @ 17:19

    żebyście tylko nie zapełnili tego stadionu tak jak na meczu z Unią kibice sukcesu. H.C GKS

  2. aaa — 17 marca 2013 @ 15:48

    i o co bys my teraz grali jak by w klubie byly by od poczatku sezonu wyplacane wyplaty zawodnika? jezeli chcemy walczyc o awans w przyszlym sozonie to przede wszystkim spokoju finansowego. teraz my kibice musimy pokazac w tej rundzie(tylko 6 meczy u siebie) że potrafimy zapelnic stadion w komplecie. Tak jak na hokeju potrafilismy byc z druzyna tak i teraz badzmy na bukowej przynajmniej co mecz 5,500 ludzi(ceny biletow i karnetow bardzo atrakcyjne)

 

Dodaj komentarz

*