Piłka nożna
Relacja z Polonii
Spotkanie z Polonią Bytom awizowane było jako mecz dwóch drużyn walczących o życie, choć bardziej odnosiło się to do Polonii Bytom, której sytuacja w tabeli była bardzo zła. Pięć punktów straty do bezpiecznego miejsca w tabeli na pięć kolejek przed końcem to strata bardzo trudna do odrobienia. GKS natomiast po słabszych występach z Zawiszą i Wisłą Płock, w Gdyni zagrał już lepiej, dlatego też spodziewaliśmy się dobrej postawy katowiczan w meczu derbowym.
Tym razem trener Rafał Górak nie dokonał zmian w formacji defensywnej i była ona identyczna jak w Gdyni. W składzie pojawił się natomiast Marcin Pietroń, dla którego był to debiut od pierwszych minut w GieKSie.
Od początku spotkania GKS kontrolował wydarzenia na boisku. Polonia nie potrafiła stworzyć sobie klarownych sytuacji, choć dość często przebywała na naszym polu karnym. To GKS jednak stwarzał sobie w miarę klarowne sytuacje. Bardzo dobrze od początku spotkania grał Pietroń, który świetnie wprowadził się do zespołu. W 21. minucie kapitalnie przy linii końcowej zachował się Tomasz Hołota, który odebrał piłkę rywalowi i jeszcze zdołał dośrodkować – idealnie na głowę Przemysława Pitrego, który umieścił futbolówkę pod poprzeczką bramki Marcina Cabaja. Wkrótce jeszcze bardzo dobrą okazję miał Damian Chmiel, który zaskakująco uderzał w krótki róg, ale tym razem Cabaj zachował się bardzo dobrze.
Wydawało się, że po przerwie Polonia ruszy z większym animuszem, gdyż widmo spadku coraz bardziej zaglądało w oczy podopiecznym Dariusza FOrnalaka. Tymczasem nie ujrzeliśmy wielkiej zmiany w postawie Niebiesko-Czerwonych. Stonowała jednak GieKSa, która już bardziej skupiała się na defensywie, z rzadka wyprowadzając akcje ofensywne i angażując niezbyt wielką liczbę zawodników. Było jednak kilka zrywów, dobrze spisywał się na prawej stronie Patryk Stefański, choć ogólnie naszym piłkarzom momentami brakowało ostatniego podania lub nie widzieli kolegów. W końcu jednak na indywidualną akcję zdecydował się Tomasz Hołota, który wkręcił rywala w ziemię i huknął pod poprzeczkę. Po tym golu bytomianie już zupełnie stracili animusz i grali tylko rozpaczliwe, długie piłki. GKS grał bardzo pewnie w obronie i praktycznie nie dopuścił do sytuacji pod bramką Jacka Gorczycy.
Katowiczanie zasłużenie wygrali ten pojedynek będąc drużyną zdecydowanie lepszą. Ważny krok w kierunku utzymania został poczyniony, ale jeszcze nie jest ono pewne i o ligowe punkty trzeba cały czas walczyć.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze