[RELACJA] Wracamy z Krakowa z trzema punktami

Dodano przez Adi | 21 września 2019 17:47
Licznik odwiedzin: 517

W ramach 10. kolejki 2 ligi GKS Katowice zmierzył się 21 września na wyjeździe z Garbarnią Kraków. Trener Rafał Górak dokonał jednej zmiany w podstawowej jedenastce — Radek Dejmek zastąpił Grzegorza Janiszewskiego. Do kadry meczowej powrócili Mateusz Kompanicki i Marcin Urynowicz. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 15:30.

Szybko, bo w trzeciej minucie meczu, prowadzenie GieKSie mógł dać zawodnik, który w poprzednim sezonie występował w Garbarni, czyli Szymon Kiebzak. Po długim podaniu na Rogalskiego piłka trafiła pod jego nogi i w bardzo dobrej sytuacji trafił w bramkarza. Sporo w początkowej części meczu gospodarze mieli rzutów rożnych, ale nasi zawodnicy dobrze zażegnywali zagrożenia. W 18. minucie kolejny raz zagraliśmy długą piłkę na Rogalskiego, do piąstkowania wyszedł bramkarz gospodarzy, który wpadł na naszego napastnika i zaliczył bardzo twarde lądowanie. Po interwencji lekarzy wrócił jednak do gry. 5 minut później krótko rozegraliśmy rzut rożny, po czym Błąd spróbował dograć na długi słupek do Woźniaka, lecz sędzina liniowa dopatrzyła się spalonego. Nastąpił okres szarpanej gry w środku pola. W 37. minucie strzał gospodarzy z rzutu wolnego pewnie w koszyczek złapał Mrozek. Pierwsza połowa zakończyła się dośrodkowaniem Błąda ze stałego fragmentu gry, po którym bardzo niecelnie uderzał Jędrych.

Do drugiej połowy obie drużyny przystąpiły bez zmian. Zaczęła się ona dosyć spokojnie. W 52. minucie dobrą sytuację miał Kuczak, ale uderzył wysoko nad poprzeczką. 5 minut później drugi raz w tym meczu mieliśmy świetną okazję do zdobycia bramki i drugi raz był to Kiebzak, tym razem technicznie uderzył obok słupka. Niedługo wyszliśmy na prowadzenie. Akcję skrzydłem przeprowadził Woźniak i dograł do Rogalskiego tak, że ten musiał tylko skierować piłkę do pustej bramki. Kilka minut później było już 2:0. Niemal identycznie Woźniak znów wszedł w pole karne, ale tym razem adresatem jego podania był Kiebzak, który dopiął swego i podwyższył wynik spotkania. Trener Rafał Górak dokonał zmian — Urynowicz wszedł za Rogalskiego, Tabiś za Woźniaka i Habusta za Stefanowicza. Garbarnia utrzymywała się przy piłce, próbowała atakować pozycyjnie, ale długo robiła to bezskutecznie — aż do 85 minuty, kiedy to Słoma wdarł się w pole karne i dograł do Kowalskiego, a ten uderzył na pustą bramkę. Jeszcze przed wznowieniem gry od środka Patryk Grychtolik zajął miejsce Adriana Błąda. Zmiana ta okazała się słuszna, ponieważ Grychtolik zaliczył asystę drugiego stopnia w doliczonym czasie gry przy bramce Urynowicza, który w sytuacji sam na sam położył zwodem bramkarza i pewnym strzałem ustalił wynik spotkania.

Garbarnia Kraków – GKS Katowice 1:3
Bramki: Kowalski – Rogalski, Kiebzak, Urynowicz

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. 3 kolory — 22 września 2019 @ 08:09

    Najważniejsze są 3 punkty
    Aż człowiek nie może się doczekać kolejnego meczu na Bukowej
    Dawno tak nie miałem 😊…brawo

  2. Chrisu — 22 września 2019 @ 00:18

    Czasami to mam wrażenie ze śpicie na tym meczu a nie oglądacie !!!

    Potem wychodzi z tego taki bełkot który z prawda nie ma nic wspólnego !!

    Znowu błędy w relacji – obejrzyjcie skrót i poprawcie błędy A jest ich pare !!

    Wtedy może będziecie wiedzieć kto strzelał bramki i kto asystował..

 

Dodaj komentarz

*