Dołącz do nas

Piłka nożna

[RELACJA] Pokonujemy Elanę! Czyste konto debiutanta

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W 13. kolejce 2 ligi GKS Katowice zmierzył się przy Bukowej z Elaną Toruń. W seniorskiej piłce zadebiutował Szymon Frankowski, który zastąpił będącego na zgrupowaniu kadry U20 Bartosza Mrozka. W ataku tym razem trener Rafał Górak postawił na Dawida Rogalskiego. Reszta wyjściowej jedenastki wyglądała tak samo, jak w Polkowicach. Spotkanie rozpoczęło się o 15:00.

Mecz rozpoczęła Elana, ale bardzo szybko straciła piłkę i GKS przejął inicjatywę. Dwukrotnie Rogalski był faulowany przed polem karnym, ale najpierw Kiebzak uderzył w mur, a następnie Rogala strzelił obok bramki. Pierwszą dobrą sytuację z gry mieliśmy w 9. minucie, kiedy to po składnej akcji Woźniak przytrzymał piłkę w polu karnym i wystawił ją Kiebzakowi, ale ten uderzył prosto do rąk bramkarza. 4 minuty później pierwszy strzał oddała Elana, ale był on bardzo niecelny. W międzyczasie kilka minut spędziliśmy grając w 10-tkę, bo interwencji fizjoterapeutów potrzebował Jędrych. W 26. minucie wyszliśmy na prowadzenie. Habusta dobrze wypatrzył Michalskiego na skrzydle, ten kapitalnie minął dwóch rywali i uderzył na bramkę. Jego strzał zablokował obrońca, lecz przy dobitce Woźniaka defensywa Elany była już bezradna. W 30. minucie mogło być 2:0, ale Jędrych po rozegraniu z rzutu rożnego minimalnie się pomylił. Co się odwlecze to nie uciecze i już 2 minuty później zdobyliśmy drugiego gola. Stefanowicz uderzył sprzed pola karnego lewą nogą, a piłka po rękach Michała Nowaka wpadła do bramki. Przed końcem pierwszej połowy rywale trzykrotnie zmusili Frankowskiego do wysiłku – najpierw końcówkami palców odbił strzał po ziemi z pola karnego, a następnie dwa razy interweniował po uderzeniach z dystansu. Po 45 minutach prowadziliśmy 2:0.

Na drugą połowę Elana wyszła z dwoma zmianami – Górka i Boniecki weszli za Dobosza i Sokoła. Już po kilku minutach okazało się, że Jędrych nie będzie w stanie kontynuować gry i zastąpił go Mateusz Broda, dla którego był to drugi mecz w GieKSie, ale pierwszy w takim wymiarze czasowym. W drugiej połowie goście zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce, ale niewiele z tego wynikało. Nieco groźniej zrobiło się w 59. minucie, ale napastnik torunian nie zdołał przeciąć niskiego dośrodkowania za linię obrony. Tuż przed 70. minutą Urynowicz wszedł za Błąda, a kilka minut później Rumin za Rogalskiego. Urynowicz chwilę po wejściu zanotował groźną stratę, ale rywal uderzył bardzo niecelnie. W 75. minucie mogliśmy dobić rywala, lecz po dośrodkowaniu Woźniaka najpierw strzał Michalskiego zablokował obrońca, a poprawka Kiebzaka poleciała wysoko nad poprzeczką. W 82. minucie Frankowski wyskoczył do piłki, ale jej nie zdołał złapać i z pomocą mu przyszedł Woźniak, który wyjaśnił sytuację. Do końca meczu obraz gry się nie zmienił – Elana próbowała atakować, ale bezskutecznie. Mecz zakończył się zwycięstwem GieKSy 2:0. Brawo!

GKS Katowice – Elana Toruń 2:0

Bramki: Woźniak, Stefanowicz

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    Roh

    12 października 2019 at 17:34

    No i tak trzymać GieKSa!!!

  2. Avatar photo

    To

    12 października 2019 at 17:52

    3 liga jest nasza niech boi się też C klasa!

  3. Avatar photo

    oleoleole

    12 października 2019 at 18:04

    Było po prostu pięknie! Świetna atmosfera! I brawo dla typa w oksach, który prowadził pod koniec doping-bardzo dobrze motywował kibiców do śpiewania! Pozdrowienia!

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna Wideo

Stadion znowu eksplodował

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Oceny za wyszarpanie z Cracovią

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.

Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.

Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.

Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.

Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.

Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.

Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.

Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.

Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.

Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.

Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.

Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.


Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.

Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.

Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.

Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.

Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga