Post scriptum do mroźnej Bytovii

Dodano przez Toczmek | 4 grudnia 2020 12:07
Licznik odwiedzin: 683

Wyjazd na mecz z Bytovią był dużym wyzwaniem pod kątem problemów technicznych i nie tylko. Na podsumowanie i opis tego, co nas spotkało, zapraszam do „Post scriptum”.

  1. Bytów to bardzo daleki wyjazd, w dodatku mecz odbywał się w środę. W trasę wybraliśmy się 3-osobowym składem około godziny 9:00.
  2. Nasza ekipa wyjazdowa była bardzo ciekawa na to spotkanie, ponieważ jechał ze mną i Maykiem nasz były rzecznik – Maurycy.
  3. Droga nas kompletnie nie rozpieszczała, mieliśmy masę problemów: własnych fizjologicznych oraz remontowo-drogowych. Na stadion dojechaliśmy szczęśliwie 10 minut przed meczem.
  4. Na jednej ze stacji spotkaliśmy czarnego kota, który przekazał pewne info na buka.
  5. Przebiegł nam drogę na szczęście i już wtedy wiedzieliśmy, że musi być dobrze.
  6. Na stadion wjechaliśmy jak szlachta zaraz za Prezesem Bytovii na parking klubowy zastawiając cały wyjazd.
  7. Nawet sam prezes zamykał za nami bramę wjazdową i pytał, czy możemy tak wjeżdżać.
  8. Jak tak zapytał, to normalnym było odpowiedzieć, że oczywiście, że tak.
  9. Tym bardziej że na sam stadion chwilę później na około weszliśmy z kierownikiem ds. bezpieczeństwa bez żadnych akredytacji i problemów.
  10. Na około, ponieważ zaparkowaliśmy w strefie, w której nie mogliśmy.
  11. Bardzo gościnne podejście gospodarzy, mieli na uwadze to, że nie ma czasu na pierdoły.
  12. Razem z nami przy okazji przez bramę weszli dwaj nasi kibice, którzy byli w pracy wyjazdowej akurat w okolicy.
  13. Po szybkim zajęciu miejsc na loży prasowej i uruchomieniu mini grzejnika rozpoczęła się walka o zasięg internetu i odpalenie relacji.
  14. Internet z jednego telefonu nie dał rady, na szczęście miałem drugi telefon, który pozwolił odpalić radio.
  15. Przygotowaliśmy się do tego, żeby wspólnie z Maurycym spróbować zrobić radio najlepiej, jak potrafimy i udało się ogarnąć i skonfigurować profesjonalny sprzęt.
  16. Niestety profesjonalny sprzęt dawał audio w takiej jakości, że internet nie był w stanie tego ogarnąć…
  17. Wszystko przerywało i nieco zniekształcało głos.
  18. Po walce w pierwszej połowie uznałem wyższość technologii i postawiłem na sprawdzone rozwiązanie mikrofonu wbudowanego, wtedy wszystko zaczęło funkcjonować.
  19. To nie wszystkie problemy, jakie mieliśmy z relacją, bo w trakcie meczu pisaliśmy także relację live.
  20. Tak na oko patrząc później, to jakieś 60% informacji z boiska pisanych w relacji na żywo postanowiło zostać na stadionie w Bytowie i nie przechodzić do internetu.
  21. Na domiar złego problemów technicznych, mieliśmy miejsce zaraz za kamerzystą oficjalnej strony.
  22. Na szczęście Seba nie należy do najgrubszych i zasłaniał nam tylko 1/3 boiska. Taka specyfika loży prasowej w Bytowie.
  23. Sama relacja z Maurycym wyglądała tak, że mówiliśmy ze zgrzytającymi zębami.
  24. Nasza super farelka ogrzewała mi tylko prawą rękę przy pisaniu relacji, więc szału nie było.
  25. Bytovia na szczęście częstuje wszystkich gorącą herbatą, mając świadomość niskiej temperatury.
  26. Nie na wszystkich stadionach jest to normalne.
  27. Piękne obrazki dla nas to cieszący się zespół z trenerem po kolejnej wygranej z rzędu.
  28. Spakowaliśmy się w 3 minuty i zasiedliśmy w samochodzie w celu spokojnego powrotu do domu.
  29. Dopiero po odmrożeniu rąk Mayek był w stanie napisać relację pomeczową.
  30. Trzeba przyznać, że on miał najbardziej przekichaną robotę w przypadku mrozów, czyli foto.
  31. Przed wyjazdem zapewniał on, że oczywiście wszystko zgra i ogarnie, bo przecież są tutoriale itp.
  32. No niestety, wszystko fajnie, ale Mayek miał niesprawny port kart pamięci SD.
  33. Ja miałem sprawny, ale nie miałem jak tego przegrać Maykowi…
  34. Także skorzystaliśmy kolejny już raz z pomocy niezawodnego Miśka, który po wysłaniu linka do serwera ogarnął temat.
  35. Na szczęście po 7 wygranych meczach z rzędu człowiek na takie rzeczy się nie denerwuje, tylko uśmiecha.
  36. Cała podróż powrotna szła płynnie, oprócz zatrzymania ruchu na A1 z uwagi na budowę wiaduktu.
  37. W Katowicach pojawiliśmy się po godzinie 2:00.
  38. Po takim meczu nawet wstawanie o 7 do pracy nie stanowi problemu.
  39. Trochę nam było przykro, że to ostatnie radio, które prowadziliśmy w tej rundzie.
  40. Trzeba przyznać, że sprawia nam to dużo radości, że słuchacie, komentujecie i śledzicie nasze relacje.

***


Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

c/ rejestrację z naszego linku w BetFan i wpłatę minimum 50 złotych,

d/ rejestrację z naszego linku w STS i wpłatę minimum 50 złotych,

e/ zakup plakatu formatu A3 ze strojami GKS Katowice.

Dziękujemy!

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Kato — 5 grudnia 2020 @ 16:39

    Oby dalej pozytywnie do przodu.
    Świetnie się Was słucha.

  2. gaw — 5 grudnia 2020 @ 08:56

    Dobra robota!

 

Dodaj komentarz

*