Post scriptum do meczu ze Stalą

Dodano przez Błażej | 5 listopada 2019 17:00
Licznik odwiedzin: 572

Był dwupak poznański, a za nami już dwupak Stalowy. Połowicznie wygrany bowiem z Pucharu Polski odpadliśmy, ale zdaniem wielu ważniejsze było spotkanie ligowe, które wygraliśmy. Przed nami spotkanie z liderem, ale na chwilę wróćmy jeszcze do sobotniego meczu na Bukowej 1.

  1. Nie pamiętamy przypadku, kiedy z danym rywalem w dwóch rozgrywkach zmierzylibyśmy się w ciągu trzech dni dwukrotnie. Nie trzeba było przekładać spotkania, bowiem obie ekipy w takiej samej sytuacji. 
  2. Ciężko to sportowo wyjaśnić, ale są zespoły, które innym leżą i niezależnie od okresu jeden zespół wygrywa więcej spotkań. GieKSa jest takim rywalem dla Stali na Bukowej. Tylko jedna porażka GieKSy, a tak to zwykle wygrane. Tak było również po wielu latach.
  3. Na murawę przy Bukowej wrócił Bartosz Sobotka — kiedyś strzelił bramkę w barwach Sandecji, ale tym razem niczym się nie wyróżnił. 
  4. Z różnych względów do radiowego komentarza wrócił Shellu. Wróciło również kultowe „Będzie groźnie” i za każdym razem aż chce się dopowiedzieć „Musi Budziłek uważać”.
  5. Narzekał niedawno trener Górak na kontry i proszę potrenowaliśmy je – od razu dwie bramki. Rywalom trzeba oddać bardzo ładną bramkę z dystansu. Rzadko takie strzały wpadają z taką siłą i precyzją. 
  6. Spotkanie ze Stalą na nieco ponad 14 godzin dało nam pozycję lidera. Przełamało to małą klątwę braku wygranej, kiedy można było tym liderem być. 
  7. W spotkaniach, w których GieKSa strzelała bramkę u siebie jako pierwsza, zawsze wygrywała. Reguła potwierdziła się w sobotę. 
  8. Po słabym początku była to szósta z rzędu wygrana u siebie. 
  9. Po spotkaniu trener Górak drugi raz zrobił „Kloppa” – tym razem już to chyba nie był spontan, a trenerowi najwyraźniej się to spodobało. Miło widzieć „chemię” pomiędzy trybunami i zespołem.
  10. Narzekaliśmy na brak papierowych kubków do napojów na prasie, to teraz ponarzekamy na coś innego. Herbaty i kawy było trochę mało, a na innych stadionach mamy zwykle jeszcze słodkie przekąski. Więc mały apel do prezesa Szczerbowskiego — czekamy na słodkie 🙂 
  11. Tylko trzy punkty w Rzeszowie! 

4 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. pablo eskobar — 9 listopada 2019 @ 11:01

    Jesli sedzia puszcza akcje to daje przywilej danej druzynie na kontynuowanie akcij jesli strata pilki jest w miare szybka to moze wrocic do wczesniejszego faulu moim zdaniem powinien juz podyktowac tego karnego bo to bylaby lepsza okazja do strzelenia bramki ale wrocil do akcij poprzedniej i mysle ze sie z tego by wybronil przepisy sa do konca niejasne co robic w danych przypadkach tak samo jak reka w polu karnym jeden zagwizda drugi nie i ciagle sie z tego jakos wytlumacza

  2. Kolo — 6 listopada 2019 @ 16:10

    Ja z innej beczki nie wiem czy pamiętacie w meczu z Widzewem był faul na naszym napastników przed polem karnym sędzia puścił akcje do momentu kiedy w polu karnym Widzewa został sfaulowany na drugi zawodnik w tym momencie sędzia zamiast podyktować rzut karny cofnął akcje i podyktował tylko rzut wolny dla nas sprzed pola karnego wczoraj w meczu Chelsea Ajax była podobna sytuacja kiedy Dwóch zawodników a jak SUV dostało czerwone kartki i sędzia podyktował rzut karny i nie cofał akcji do momentu przed polem karnym taka sama sytuacja a zupełnie dwie różne interpretację sędziego Podobno wczoraj w meczu Chelsea A jak sędzia postąpił prawidłowo więc co powiedzieć O tej akcji naszej w meczu z Widzewem

  3. M. — 5 listopada 2019 @ 20:47

    W 94 lub 95 z Ruchem był taki dwumecz – środa/sobota w lidze i w pucharze, choć mogło to być sobota/środa więc wtedy to 3 dni przerwy. Niestety nie pamiętam dokładnie.

  4. Chudy — 5 listopada 2019 @ 19:49

    Punkt 10 zwycięstwo słodko smakuje

 

Dodaj komentarz

*