Post scriptum do meczu we Wrocławiu

Dodano przez Toczmek | 20 listopada 2020 09:32
Licznik odwiedzin: 522

We Wrocławiu doświadczyliśmy kolejnego, bardzo dobrego meczu. Na podsumowanie wyjazdu, z uśmiechem na ustach zapraszam do „Post scriptum”.

  1. Termin meczu fantastyczny – środa, godzina 12:00, więc dostępność redakcyjna mocno okrojona, finalnie pojechałem ja i Mayek.
  2. Umówiliśmy się w okolicach knajpy z najlepszą pizzą i burgerami i prawie punktualnie o 9:00 wyjechaliśmy w kierunku Oporowskiej.
  3. Początek drogi był ciekawy, ponieważ szanowny kolega Mayek zorientował się, że nie ma dokumentów.
  4. W zasadzie jadąc chwilę, licytowaliśmy się, czy w przypadku meczów wyjazdowych jest to w ogóle istotne, bo nie pamiętam, żeby kiedyś ktokolwiek sprawdzał nasze dokumenty.
  5. Zaproponowałem szanownemu, żeby zainstalował aplikację mObywatel dla bezpieczeństwa, jednak to zadanie w tej sytuacji go pokonało.
  6. Na stadion dojechaliśmy w okolicach 11:10, dojazd fatalny, wybrakowana droga. Stadion trochę przypominał nam naszą wiekową katowicką świątynię. Zaparkowaliśmy na spokojnie na dzikim parkingu przed wejściem.
  7. Po ostatnich meczach na Bukowej zaopatrzyłem się w elektryczny grzejnik, jednak było na tyle ciepło, że został w aucie.
  8. Odbiór akredytacji był przy pionowym, otwartym na 1/4 oknie. Nie zauważając tego, wmontowałem się przez drzwi obok na pewniaka, a Panie wystraszone jakbym robił napad, poprosiły, abyśmy odebrali jednak te akredytacje przez okienko.
  9. Wejście za bramą było przez budynek klubowy po prawej stronie, tam musieliśmy się zmieścić za roll-upem za schodami, zejść w dół i przejść wąskim korytarzem na trybuny. Tłumaczenie ochroniarza było – no schody po prawej, przez drzwi, prosto, prosto, potem w lewo, znów w lewo, w lewo i jest trybuna, a tam przez drzwi!
  10. Widoczność z sektora medialnego na tym obiekcie jest bardzo dobra, zajęliśmy miejsca najbliżej murawy.
  11. Z minusów składy obu drużyn zostały dostarczone nam 5 min przed startem meczu.
  12. Mecz w pierwszej połowie był dla nas nieco nerwowy, później z czasem byliśmy w miarę spokojni o pozytywny wynik.
  13. Większość meczu obok nas siedziało dwóch „wrocławian”, którzy kilkukrotnie po naszych komentarzach mówili: USZY WIĘDNĄ.
  14. Jak Górak opierdzielił Sanockiego, to powtórzyli to głośniej dwukrotnie w stronę naszego trenera.
  15. Końcówkę meczu analizowaliśmy zagraniczne rynki bukmacherskie pod kątem meczu w Suwałkach.
  16. Po meczu wychodziliśmy obok autokaru i kilku członków naszego sztabu, a to oznacza, że we Wrocławiu doskonale sobie poradzili z covidowymi strefami bezpieczeństwa.
  17. Na parkingu zaczepił nas młody Ukrainiec, któremu auto padło. Podpiął pod nas linkę i próbowaliśmy go kawałek przeciągnąć, żeby odpalił. Niestety jego auto odmówiło posłuszeństwa. Dobrze, że na końcu parkingu zahamował mocniej, bo tak byśmy o nim zapomnieli i przewieźli go do Katowic.
  18. Co ciekawe, w drodze powrotnej wymieniliśmy kilka uwag dotyczących ocen zawodników i były bardzo zbliżone.
  19. Podróż powrotna z pauzą na McDonalda, ponieważ na stadionie nie uraczyli nas nawet kawą.
  20. Chciałbym, żeby zawsze po meczu burger smakował jak w minioną środę.

***

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie finansowe poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

Dziękujemy!

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*