Felietony Piłka nożna
Post scriptum do meczu we Wrocławiu
We Wrocławiu doświadczyliśmy kolejnego, bardzo dobrego meczu. Na podsumowanie wyjazdu, z uśmiechem na ustach zapraszam do „Post scriptum”.
- Termin meczu fantastyczny – środa, godzina 12:00, więc dostępność redakcyjna mocno okrojona, finalnie pojechałem ja i Mayek.
- Umówiliśmy się w okolicach knajpy z najlepszą pizzą i burgerami i prawie punktualnie o 9:00 wyjechaliśmy w kierunku Oporowskiej.
- Początek drogi był ciekawy, ponieważ szanowny kolega Mayek zorientował się, że nie ma dokumentów.
- W zasadzie jadąc chwilę, licytowaliśmy się, czy w przypadku meczów wyjazdowych jest to w ogóle istotne, bo nie pamiętam, żeby kiedyś ktokolwiek sprawdzał nasze dokumenty.
- Zaproponowałem szanownemu, żeby zainstalował aplikację mObywatel dla bezpieczeństwa, jednak to zadanie w tej sytuacji go pokonało.
- Na stadion dojechaliśmy w okolicach 11:10, dojazd fatalny, wybrakowana droga. Stadion trochę przypominał nam naszą wiekową katowicką świątynię. Zaparkowaliśmy na spokojnie na dzikim parkingu przed wejściem.
- Po ostatnich meczach na Bukowej zaopatrzyłem się w elektryczny grzejnik, jednak było na tyle ciepło, że został w aucie.
- Odbiór akredytacji był przy pionowym, otwartym na 1/4 oknie. Nie zauważając tego, wmontowałem się przez drzwi obok na pewniaka, a Panie wystraszone jakbym robił napad, poprosiły, abyśmy odebrali jednak te akredytacje przez okienko.
- Wejście za bramą było przez budynek klubowy po prawej stronie, tam musieliśmy się zmieścić za roll-upem za schodami, zejść w dół i przejść wąskim korytarzem na trybuny. Tłumaczenie ochroniarza było – no schody po prawej, przez drzwi, prosto, prosto, potem w lewo, znów w lewo, w lewo i jest trybuna, a tam przez drzwi!
- Widoczność z sektora medialnego na tym obiekcie jest bardzo dobra, zajęliśmy miejsca najbliżej murawy.
- Z minusów składy obu drużyn zostały dostarczone nam 5 min przed startem meczu.
- Mecz w pierwszej połowie był dla nas nieco nerwowy, później z czasem byliśmy w miarę spokojni o pozytywny wynik.
- Większość meczu obok nas siedziało dwóch „wrocławian”, którzy kilkukrotnie po naszych komentarzach mówili: USZY WIĘDNĄ.
- Jak Górak opierdzielił Sanockiego, to powtórzyli to głośniej dwukrotnie w stronę naszego trenera.
- Końcówkę meczu analizowaliśmy zagraniczne rynki bukmacherskie pod kątem meczu w Suwałkach.
- Po meczu wychodziliśmy obok autokaru i kilku członków naszego sztabu, a to oznacza, że we Wrocławiu doskonale sobie poradzili z covidowymi strefami bezpieczeństwa.
- Na parkingu zaczepił nas młody Ukrainiec, któremu auto padło. Podpiął pod nas linkę i próbowaliśmy go kawałek przeciągnąć, żeby odpalił. Niestety jego auto odmówiło posłuszeństwa. Dobrze, że na końcu parkingu zahamował mocniej, bo tak byśmy o nim zapomnieli i przewieźli go do Katowic.
- Co ciekawe, w drodze powrotnej wymieniliśmy kilka uwag dotyczących ocen zawodników i były bardzo zbliżone.
- Podróż powrotna z pauzą na McDonalda, ponieważ na stadionie nie uraczyli nas nawet kawą.
- Chciałbym, żeby zawsze po meczu burger smakował jak w minioną środę.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze