Post scriptum do meczu w Częstochowie

Dodano przez Toczmek | 27 października 2020 22:01
Licznik odwiedzin: 471

GieKSa przegrała w końcówce spotkanie w Częstochowie. Na podsumowanie wyjazdu zapraszam do „Post scriptum”.

  1. Na wyjazd do Częstochowy otrzymaliśmy 2 akredytacje, jednak finalnie musiałem pojechać sam.
  2. Częstochowa jest blisko, idealna droga nowa bujaną autostradą i o godzinie 13:20 pojawiłem się naładowany przekonaniem, że w końcu zobaczę dobry mecz.
  3. Po pokonaniu wyboistej, kamiennej drogi moim oczom ukazał się parking na kilka samochodów i wejście prosto na trybunę.
  4. Stadion, a raczej to orlikowe boisko jest mega specyficzne. Fajnie, że sektor prasowy jest bardzo blisko murawy.
  5. Jest tak blisko, że na tym poziomie piłkarskim można zdecydowanie obawiać się o swój sprzęt, bo piłka często losowo wędruje w trybunach.
  6. Załapałem się na zaszczytne miejsce obok chłopaków z Łączy nas Piłka. Ciekawie jest posłuchać i zerknąć, jak Panowie profesjonalnie podchodzą do swojej roboty.
  7. Byłem przygotowany na spartańsko zimne warunki pogodowe, naubierany jak cebula – po dojechaniu okazało się, że jest słoneczko i 20 stopni. Tak człowiek podekscytowany meczem, że nawet na pogodę nie spojrzał…
  8. Specyfika odległości i budowy tego miejsca pozwalała słuchać dokładnie komentarzy boiskowych.
  9. Po paru minutach Urynowicz chyba 6-7 razy pokrzykiwał do kolegów: „BRAWO!”. W sumie nie mam pojęcia za co, nic specjalnego się wtedy nie działo, być może był dumny, że nie daliśmy sobie wsadzić gola w pierwszej minucie.
  10. Fajna sprawa, że fotografem Skry był młody chłopak – z 12-13 lat. Mega przeżywał mecz i wszystkie sytuacje boiskowe, zawsze cieszy widok młodych ludzi na trybunach.
  11. Przyznam się, że dzięki umiejscowieniu miałem podgląd na ekran z powtórkami od chłopaków z ŁNP, który był bardzo pomocny w ocenie sytuacji boiskowych.
  12. Sam mecz skojarzył mi się typowo z Lechem II z wcześniejszego sezonu.
  13. Z perspektywy boiska wydawało się, że jak nie wciśniemy bramki, to rywalom nie chce się już nic grać do przodu, jednak pewnie wiedzieli, że wtedy z reguły tracimy gole i może warto raz zaatakować.
  14. W drugiej połowie cały stadion zamilkł po fatalnej stracie Stefanowicza i krzyku trenera: „STEFAN JESTEŚ NIENORMALNY”.
  15. Wtedy nawet młody fotograf zakrył uszy, bo myślał, że pójdzie gorzej.
  16. Po meczu wyruszyłem spokojnie wkurwiony w podróż powrotną.
  17. Pierwsza piosenka, która poszła w radiu to klasyk z jednego z moich ulubionych filmów, czyli Kilera – „Co Ty tutaj robisz?” granego przez Elektryczne Gitary.
  18. Całą podróż powrotną myślałem, czy ta piosenka dotyczyła mnie, trenera, piłkarzy, czy może prezesa?
 

***

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie finansowe poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

Dziękujemy!

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*