Dołącz do nas

Felietony Piłka nożna

Post Scriptum do gali Złotych Buków

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Gala Złotych Buków oficjalnie zakończyła sezon piłkarski w roku 2019. Przed nami przerwa na regenerację i powrót do treningów 6 stycznia. Jak zwykle na gali wiele się działo, szczególnie za kulisami. Czas więc na tradycyjnie podsumowanie.

  1. Galę po raz pierwszy zorganizowano w nowym miejscu — auli Wyższej Szkoły Technicznej na Brynowie. Trzeba przyznać, że miejsce złe nie było. Nie jest to co prawda aula MCK, ale na przyszłość zawsze jest to jakaś opcja.
  2. Galę otworzyła Pani „Skrzypaczka” – występ całkiem fajny, ale zabrakło jakiegoś piłkarskiego akcentu np. zagrania hymnu klubowego. 
  3. Nieco zmieniono kolejność wystąpień. Zwykle pierwszy przemawiał prezes, potem przedstawiciele miasta. Tym razem prezes postanowił wypowiedzieć się na końcu. Było to trochę dziwne, przemówienie również nieprzygotowane chyba.
  4. Z przedstawicieli miasta głos zabrał Jerzy Woźniak — wiceprezydent oraz Maciej Biskupski. Szczerze mówiąc trochę brakowało sympatycznego Pana Waldemara Bojaruna. 
  5. Przemówienie włodarzy miasta co do joty przewidywalne. Ani słowa o stadionie, podkreślenie, że to dr Marcin Krupa powołał wielosekcyjny GKS i na koniec zapewnienie o dalszym finansowaniu spółki.
  6. Po oficjalnych wystąpieniach przyszedł czas na nagrody — co ciekawe te zgarnęli Pasiut, Kozak oraz Błąd, czyli wszyscy trzej bohaterowie spotu, który reklamował nowe koszulki z motywem Powstań Śląskich. Siatkarz Jakub Jarosz filmik nagrał sam i musiał przyklasnąć Marcinowi Komendzie, który już w barwach Resovii zgarnął Złotego Buka 2019. 
  7. Nagrodę otrzymał również szachista Grzegorz Gajewski — trzeba przyznać, że skradł show na scenie wszystkim laureatom. Na pytanie: Jak się buduje team spirit w szachach?, Odpowiedział: My gramy w piłkę.
  8. Złotego Buka zdobył również Adrian Błąd, który przy trzeciej nominacji w końcu wygrał. Jak słusznie zauważył: Myślałem, że może trzeba odejść z GieKSy, by go wygrać, bo ostatnio ci, co odeszli wygrywali
  9. Tradycyjnie mieliśmy przerywniki na gali w postaci licytacji bombek dla Domu Aniołów Stróżów. W tym momencie zabrakło tradycyjnego przemówienia Pani Moniki Bajki. Jakoś o tym zapomniano, a zawsze był to ważny moment gali. 
  10. Drugim przerywnikiem było łapu-capu. Jak zawsze za krótkie, ale zapamiętamy Grzegorza Rogalę, Piotra Gruszkę oraz Dariusza Dudka. Czekamy niecierpliwie na publikację.
  11. SuperBuka otrzymał Piotr Piekarczyk — wyraźnie wzruszony „Orzech” pięknie opowiadał o czasach w GieKSie zarówno tych z lat 80. i 90., jak i I ligowych, kiedy prowadził GieKSę. 
  12. Z roku na rok niestety coraz mniej kibiców, którzy są na gali. Z jednej strony rozrasta się klub i potrzeba więcej miejsc dla zaproszonych gości, z drugiej kogo, jak nie kibiców zapraszać na takie spotkania? 
  13. Zabrakło również miejsca dla redakcji GieKSiarze.pl – szkoda takich sytuacji, bo kto jak nie redakcje związane z kibicami, jeżdżące także na wyjazdowe spotkania mają być na takich galach? Spory minus.
  14. Cała gala trwała około 75 minut — zaraz po niej rozpoczęła się nieoficjalna część, na której można było porozmawiać z laureatami i ludźmi związanymi z GieKSą. Otrzymaliśmy również życzenia świąteczne od prezesa Marka Szczerbowskiego. 
  15. Do zobaczenia za rok! 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga