Dołącz do nas

Piłka nożna

+/- po Łęcznej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Spotkanie z Łęczną już za nami. GieKSa przegrała trzecie spotkanie w tym roku i był to najsłabszy występ naszej ekipy. Nie może dziwić duża przewaga minusów nad plusami. 

PLUSY 

+ Obroniony karny — W końcu udało się przełamać małą klątwę, o której pisaliśmy od wielu tygodni. 4 lata, 2 miesiące i 19 dni — tyle dokładnie czasu minęło od obrony karnego w meczu ligowym, bądź pucharowym przez bramkarza GieKSy. Bartosz Mrozek przełamał w końcu fatum.

MINUSY 

– Najsłabszy występ — Ciężko w ogóle podsumować spotkanie w kategorii pozytywów. Nie było ich w żadnym elemencie oprócz obrony rzutu karnego. GieKSa wyglądała jak zbieranina zawodników — grających kompletnie bez pomysłu. 

– Habusta i Rumin — Obaj niewidoczni, od obu trzeba oczekiwać więcej a tymczasem im więcej grają tym słabiej się prezentują. Ciężko znaleźć jakieś pozytywne zagranie obu zawodników. Najgorsi z najgorszych na placu gry. 

-Kolejna porażka — Porażki mogą się trafić, ale trzy porażki na sześć spotkań sprawiają, że pojawi się pytanie, czy to nie za dużo na tym etapie sezonu. GieKSa musi zacząć wygrywać i seryjnie zdobywać punkty, jeśli chce wrócić do gry.

-Pozycja w tabeli — Kolejny raz, gdy możemy doskoczyć do górnej tabeli, tracimy taką okazję. Na razie większe zmartwienie to nasza gra, jednak strata punktów również boli.

-Ofensywa — Jeden celny strzał w końcówce mówi wszystko o naszych dokonaniach ofensywnych w tym spotkaniu. 

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

4 komentarze

  1. Avatar photo

    Irishman

    26 sierpnia 2019 at 15:57

    Tak się właśnie zastanawiałem jaki plus znaleźć – zapomniałem o karnym

    „Na razie większe zmartwienie to nasza gra” – ja tam proponuję się tego trzymać, a punktami w ogóle nie zawracać sobie głowy.
    Jak powstanie drużyna to przyjdą i punkty ale niestety daleka do tego droga. Niestety mamy ogromnego pecha z tymi kontuzjami co strasznie utrudnia robotę. Jak leżał Kiebzak to sobie myślałem – następny do szpitala. Ale nie, więc może w końcu i to fatum się skończyło???

  2. Avatar photo

    Gieksa

    26 sierpnia 2019 at 19:24

    nie Dalo sie tego ogladac
    A klasa I tyle
    Gorak won

  3. Avatar photo

    GieKSiorz

    27 sierpnia 2019 at 01:31

    Przed sezonem wątpiłem w szybki powrót do I ligi, teraz po tych sześciu kolejkach liczę tylko, że uda się nie spaść jeszcze niżej…

  4. Avatar photo

    Łukasz

    28 sierpnia 2019 at 22:58

    Jak powstanie drużyna. Przecież zimą połowa tej drużyny wróci do swoich klubów. Brak doświadczenia jest bardzo widoczny. Łęczna wygrała doświadczeniem. Bez wysiłku zdobyli trzy punkty. Juniorami to można grać o utrzymanie. A czy o to chodzi? Sorry ale ja mam dosyć ogladania drużyn z ekstraklasy tylko w telewizji. A jakoś błękitni czy Skra mnie na bukową nie ściągną. I pewnie takich jak ja jest więcej

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga