Mimo dość widowiskowego meczu i wysokiego wyniku musimy zwrócić uwagę nie tylko na kwestie pozytywne (które były, co nie jest regułą), ale także negatywy. Przeczytajcie, co było dobre, a co złe w sobotę. A skoro był wynik 3:3, to po tyle plusów i minusów.
Plusy:
+ Ładne bramki – GKS szybko uzyskał dwa trafienia, z czego gol Cholerzyńskiego był naprawde piękny.
+ Świetna atmosfera – mimo fatalnej postawy w rundzie wiosennej ze strony zawodników, kibice GKS bardzo dobrze się spisali na trybunach. Był doping, atmosfera piłkarskiego święta.
+ Efektywność w ataku – zarówno Krzysztof Wołkowicz, Alan Czerwiński, jak i Kamil Cholerzyński mieli udział przy dwóch golach każdy. Zwłaszcza popisał się Wołkowicz, który w ciągu kilku minut zaliczył dwie kapitalne asysty.
Minusy:
– Remis mimo dwubramkowego prowadzenia – mając dwa gole przewagi, nie powinno się tracić punktów. Katowiczanie zrobili to dość szybko i spektakularnie. Strzelając bramki w 19. i 21. minucie, tracenie ich w 23. i 27. jest lekkim skandalem.
– Tradycyjnie tragedia w obronie – najpierw Sadzawicki odpuścił rywala, potem cala defensywa z Budziłkiem na czele odsłania bramkę przy rzucie rożnym, w końcu tragicznie zachowują się stoperzy. Na tym poziomie nie da się tak grac.
– 2 na 15 – bilans tego roku jest po prostu żenujący. Dwie wygrane w piętnastu meczach. Wstyd…
Najnowsze komentarze