Plusy i minusy po Radzionkowie

Dodano przez Shellu | 19 marca 2012 13:49
Licznik odwiedzin: 3330

Trudno po tak słabym meczu, jak ten z Radzionkowem, dopatrzyć się pozytywów. Mimo to postanowiliśmy wprowadzić nową rubrykę „Plusy i minusy”, w której w pierwszym odcinku niestety zdecydowanie więcej będzie minusów.

Plusy:
+ Dobra frekwencja i niezły doping – jak na wieczne kłopoty i dość słabą postawę drużyny na jesieni, liczba kibiców była naprawdę przyzwoita. Pomogła też na pewno ładna pogoda. Kibice wspierali nasz zespół przez cały mecz.

+ Debiut nowych mediów – w związku z inauguracją rundy jesiennej uruchomiliśmy nowe kibicowskie media – zreorganizowaliśmy „Bukową”, a także uruchomiliśmy serwis GieKSainfo.pl. Mamy nadzieję, że przypadł Wam do gustu.

+ Jacek Kowalczyk znów strzela gola – ten piłkarz w polu karnym rywala czuje się, jak ryba w wodzie. Dwie bramki z Szombierkami, teraz gol z Cidrami, a i z przeszłości pamiętamy jego gole. Sprawdza się w roli egzekutora po stałych fragmentach znakomicie.

Minusy:
– Tragiczna defensywa – co z tego, że Jacek Kowalczyk gra na przyzwoitym poziomie, jeśli jego koledzy robią indywidualne błędy. Napierała, Beliancin prokurowali groźne sytuacje dla rywala. Kaciczak nie pilnował swojej strony i to właśnie w wyniku jego zaniedbań padły dwie bramki.

– Adrian Napierała – to osobna historia. Człowiek, który ma być liderem zespołu, na początku rundy jest zagubiony na boisku i nieskoncentrowany. Mamy nadzieję, że to chwilowe i niedługo wróci stary dobry Napa.

– Mało strzałów z dystansu – widząc, że Kiełpin nie ma kleju w rękawiach nasi piłkarze powinni częściej próbować uderzać z dystansu. Takie próby podejmowali Zachara, Hołota czy Beliancin i było gorąco. Szkoda, że tak mało.

– Brak determinacji w końcówce meczu – nasi piłkarze zamiast gryźć trawę grali tak, jakby prowadzili. Nie było widać pośpiechu tylko spokojne pykanie. Szczytem było, gdy w 94. minucie Rakels oddał wykonanie autu Cholerzyńskiemu, który musiał do linii bocznej dobiec z 40 metrów. Wszystko poszłoby w zapomnienie, gdyby po tej sytuacji Stefański strzelił gola. Niestety trafił w poprzeczkę.

– Zbyt późne zmiany – od początku meczu gra naszemu zespołowi się nie kleiła i wydawało się, żę już po przerwie ujrzymy nowe twarze na boisku. Trener Rafał Górak czekał jednak z pierwszą zmianą aż do 72. minuty. W tym meczu zrobił tylko dwie roszady, co może dawać sygnał, że reszta rezerwowych w jego oczach nie miała żadnych szans na odmienienie losów meczu i pozostawił ich na ławce.

– Zarząd klubu postanowił „wyprosić” Bukową ze stadionu. Dlatego gazetka była rozdawana poza bramami obiektu. Nie znamy powodów tej decyzji, mamy nadzieję, że wkrótce się dowiemy. W każdym razie Polak potrafi i przed konferencją prasową rozdaliśmy Bukowe przybyłym dziennikarzom.

Lista komentarzy (1) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Imperator — 19 marca 2012 @ 15:08

    Kilka dni funkcjonowania strony, a już ilość artykułów, przebiła „najlepsze źródło informacji”. Brawo Panowie, od dziś to na tę stronę będę wchodzić, na oficjalnej- nuda…

 

Dodaj komentarz

*