Plusy i minusy po Łęcznej

Dodano przez Shellu | 4 czerwca 2020 23:36
Licznik odwiedzin: 472

Choć mecz z Łęczną na był inauguracją piłkarskiego roku, to jednak trochę go tak traktowaliśmy. Powrót po niemal trzech miesiącach na ligowe boiska to był kolejny początek. Początek, z którymi od wielu lat mieliśmy fatalne doświadczenia. Choć nie był to mecz wybitny, to w końcu udało się wygrać na start i dodatkowo – przełamać kilka niekorzystnych historii.

Plusy:
+ Wygrana w meczu na szczycie – bardzo ważne spotkanie zakończyliśmy z trzema punktami. Więcej dodawać nie trzeba.

+ Zmiany w tabeli – przeskoczyliśmy Łęczną, Resovię (?) i znaleźliśmy się w strefie awansu. Dodatkowo odrobione trzy punkty do Widzewa. Jak na jedną kolejkę – to aż nadto.

+ Wykorzystanie potknięć przeciwników – podobnie jak w punkcie poprzednim. GieKSa nadrobiła, przeskoczyła i się zbliżyła do lidera.

+ Znów piękna akcja – to się GieKSie czasem zdarza – akcja, po której Rogala strzelił gola była znakomita.

+ Odrobienie strat – wyjść z 0:1 nigdy nie jest łatwo. Szybkie wyrównanie, a potem zwycięski gol są tylko na plus.

+ Arkadiusz Woźniak – bardzo aktywny, bardzo duży udział przy obu bramkach. Zawodnik meczu.

+ Zmiany – wejście Bętkowskiego i Kurbiela rozruszało pod koniec ofensywę naszego zespołu.

+ Optymizm – w końcu możemy z nadzieją oczekiwać na „drugi mecz”.

Minusy:
– Ciężka gra – bardzo dużo po obwodzie, niewykorzystywanie skrzydeł (zwłaszcza Michalskiego), częste wycofywanie akcji. Cierpliwość jednak tutaj mocno była łamana na upartość i zbyt ostrożną grę.

– Mało klarownych sytuacji – przez to sytuacji bramkowych było naprawdę niewiele, bo ciężko tu wliczać pół-sytuacje np. Woźniaka

– Nerwowość w końcówce – mając prowadzenie i grając w przewadze nie można tak się podpalać w ostatnich minutach spotkania.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*