Plusy i minusy po Elanie

Dodano przez Shellu | 14 października 2019 09:18
Licznik odwiedzin: 693

GKS Katowice wygrał pewnie z Elaną Toruń i umocnił się w ścisłej czołówce tabeli. Ciągle nie udaje się wskoczyć na miejsce premiowane awansem, gdyż rywale również ostatnio wygrywają wszystko jak leci. Przyjrzyjmy się plusom i minusom sobotniego spotkania.

Plusy:
+ Czwarta ligowa wygrana z rzędu u siebie – po Skrze, Legionovii, Lechu przyszedł czas na Elanę.

+ Piąta wygrana z rzędu – po Legionovii, Garbarni, Lechu, Polkowicach przyszedł czas na Elanę 🙂

+ W końcu gol w pierwszej połowie – po dziewięciu meczach posuchy, w końcu katowiczanie trafili przed przerwą i to dwukrotnie.

+ Decyzja Stefanowicza – dobra okazja, dużo miejsca i strzał. To, że bramkarz gości popełnił błąd, to już nie nasz problem.

+ Szymon Frankowski – debiutant na zero z tyłu, z kilkoma świetnymi interwencjami. Dodatkowo ma poukładane w głowie – tak się wydaje, słuchając wywiadu z nim. Brawo!

+ Wygrana niezagrożona – mimo przewagi Elany w drugiej połowie, kompletnie nie musieliśmy drżeć o wynik.

+ Zwycięstwo w meczu z atmosferą – w ostatnich latach prawie wszystko przegrywaliśmy. Tym razem było inaczej.

+ Optymizm przed Widzewem – co tu dużo gadać, GKS jest w miejscu, o którym nawet nie śniliśmy. Więc optymizm jest uzasadniony, natomiast trzeba na dużym spokoju i twardej ziemi podejść do tego meczu.

Minusy:
– Oddanie inicjatywy – może i kwestia taktyczna, ale jednak Elana tych swoich prób miała po przerwie za dużo.

– Słabe kontry – nie potrafiliśmy dochodzić do sytuacji bramkowych, często tracąc piłkę już w środku boiska.

– Kontuzja Jędrycha – oby naszemu stoperowi nie odebrało to szansy gry z Widzewem.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*