Po meczu z Chojniczanką rozmawialiśmy też z obrońcą rywali – Piotrem Kieruzelem.
Mecz przebiegał falami, w końcówce pierwszej połowy GKS objął inicjatywę i prowadzenie, w drugiej to wy od początku ruszyliście na przeciwnika.
Wiedzieliśmy, że Piotrek Petasz potrafi bardzo dobrze uderzać z rzutów wolnych i uczulaliśmy się na to. Uderzył jednak z dalszej odległości i piłka po rykoszecie wpadła do bramki.
Jesteście twierdzą nie do zdobycia, a GKS w poprzednich sześciu meczach zdobył jeden punkt. W tym kontekście wynik chyba nie jest dla was zadowalający.
Rzeczywiście GKS nie miał ostatnio dobrej serii, ale wiedzieliśmy, że ta drużyna jest dobrze poukładana. Po pierwszej połowie przegrywaliśmy, ale po przerwie zmieniliśmy sposób gry, zaatakowaliśmy GKS wyżej i efektem tego była wyrównująca bramka.
Macie „dobre” doświadczenia z Antoninem Buckiem z poprzednich spotkań. Dlaczego nie zdołaliście umieścić piłki w pustej bramce, gdy golkiper wybrał się na wycieczkę?
Miałem dobry ogląd sytuacji i widziałem, że Tomek Mikołajczak mimo tego wyjścia bramkarza nie miał za bardzo miejsca, by uderzyć. Wbrew pozorom była to trudna sytuacja do oddania strzału.
Najnowsze komentarze