Piłka nożna
Opinie z social mediów #18 – Miedź
Po drugiej z rzędu minimalnej porażce GieKSy zebrałem opinie kibiców w popularnych social mediach, którymi są tradycyjnie Twitter i Facebook, oraz na kibicowskim forum.
Yaro @OldTrafford1964
„Pierwsza liga, styl życia. Moje marzenie na ten rok, nie być na czerwono w 2021 roku, zimą około 4/5 transferów, bo każdy punkt jest na wagę złota. Już to przerabialiśmy.”
19_osqar_64 @osqarek
„Ogromny zawód przy Kudle, Kołodziejskim, Rogali, Urynowiczu, Kiebzaku i Woźniaku, chociaż, czy można to zwać zawodem skoro od początku sezonu są słabi? […]”
Krzysztof W. @oczkowkrz
„Miedź lepsza piłkarsko. Mnie też dziwi wystawienie Kudły. […]”
Michał Wysota @wysotam
„Dwa prowadzenia a jednak porażka z liderem 2:3. Dwa bliźniaczo stracone gole i proste błędy w obronie. Gdzie nasze DNA walki do końca? […]”
Sebastian Świstowski
„Mecz z liderem na fali. Brawo GieKSa za walkę”
Pablo Honcu
„Bylem widzialem jest potencjal mecz na remis Gieksa wierze w spokojne utrzymanie na wiosne bez spiny.”
Marcin Kloc
„z gry niema sie co wstydzic”
Tomasz Baranek
„Wrócili do starej taktyki. Chcieli wygrać i przegrali. Trener miał rację, ta drużyna zdobywa punkty tylko jak muruje bramkę.”
Forum
Mayek
„Ok, teraz już gramy o utrzymanie 😉 Miedź gra inną pilke. Lepiej nią operują, mądrzej biegają, lepiej się ustawiają. Dużo pracy przed nami.”
Homer
„Tym razem Miedź nas trochę pouczyła. Pytanie czy nam finalnie czasu starczy żeby się nauczyć na tyle żeby się utrzymać. Najbardziej szkoda chyba tego momentu po drugiej dla nas bramce kiedy udało się przycisnąć i nawet zaczęło pachnieć trzecim golem dla nas, a tymczasem Miedź wyrównała. Słabo obrona, Kudła bardzo słabo. Trzeba się konkretnie wzmocnić zimą, tylko pytanie czy kogoś sensownego uda się pozyskać”
Addie96
„Zero zdziwienia, że trafił się mecz w którym już ewidentnie zawinił Kudła. Sama w sobie trójka obrońców miała dużo dobrych zachowań, ale jak są aż tyle czasu w niskiej obronie, to w końcu coś się musi wydarzyć. My niemal nie odbieramy piłek przed polem karnym, wszystko spoczywa na obrońcach. Chyba najbardziej na ich konto jak już to idzie trzecia bramka, ale jak najpierw będzie nas stać, by płacić tyle co Miedź, a potem znajdziemy zawodników adekwatnych do tych wypłat, to wtedy od nich będzie można wymagać, by nie dali się tak rozklepywać. […]”
Antek_Antuan
„Miedź prezentuje inny poziom niż my, no i Kudła nie pomógł. Szkoda kontry przy stanie 2:1. Nie ma co marzyć, czeka nas walka o utrzymanie przy mizernej frekwencja. Samiec-Talar fatalny poziom.
Gregg
„Ale zastanawiające są te zmiany.Sadowski grał dobrze to jeb ława, Królczyk dobrze bronił to jeb ława, na jakiej podstawie zostali odstawieni.”
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze