Piłka nożna
Marek Szczerbowski prezesem GieKSy
W godzinach południowych otrzymaliśmy z klubu komunikat dotyczący powołania nowego prezesa wielosekcyjnego GKS-u Katowice. Został nim Marek Szczerbowski, który od 26 sierpnia będzie zarządzać klubem.
Marek Szczerbowski posiada duże doświadczenie w zarządzaniu podmiotami sportowymi. Obejmuje ono m. in. dziewięcioletnie zarządzanie Stadionem Śląskim (dyrektor Stadionu Śląskiego w latach 2006 – 2015) i czteroletnie zarządzanie Klubem Sportowym Kolejarz 24’ Katowice (prezes, menadżer ds. sportu – w latach 2002 – 2006). Marek Szczerbowski, jako wykładowca akademicki, posiada także szeroką wiedzę dotyczącą zarządzania w sporcie. Posiada tytuł doktora nauk o kulturze fizycznej i od 13 lat prowadzi zajęcia na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach w Katedrze Zarządzania Sportem i Turystyką.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Roh
26 sierpnia 2019 at 14:33
Ciekawe czy facet będzie zatrudniał swoich znajomych w klubie tak jak to robił jak był prezesem stadionu śląskiego. Stadion był zamknięty w budowie, a zatrudnienie tam rosło.
Irishman
26 sierpnia 2019 at 15:49
@Roh, jak Ty kiedyś napiszesz cokolwiek pozytywnego o GieKSie to jo zaroz otwierom flaszka (abo i dwie) coby to uczcić!!! 😉 😉 😉
Roh
26 sierpnia 2019 at 17:07
No ale taka o nim prawda. Wielka afera z tego kiedys była. Nierentowny stadion który nie generował żadnych przychodów, a zatrudnienie bylo tam duże. Po prostu facet zatrudniał swoich znajonych tam. Póżniej próbował się z tego tłumaczyć i na szybko ich zwalniał. Nie chciałbym zeby powielał te praktyki u nas, a mozliwosci przeciez do tego ma.
Bardzo chciałbym napisać coś pozytywnego, no ale jak wiesz pozytywów nie ma. Jest najczarniejszy okres w histori naszego klubu. Smutne to jest.
Katowiczanin
26 sierpnia 2019 at 18:41
Kurwa przecież to lewak. Startował z sld. Jeszcze będzie chciał nam tu „tęczowe trybuny” robić.
Marcin z Wełnowca
28 sierpnia 2019 at 07:03
Trybuny my tworzymy, nie prezes.
Dziadek
26 sierpnia 2019 at 19:27
No i mamy prezesika z kolesiowskiego klucza… Od lat ten pan z zawodu jest dyrektorem, czego popadnie. Teraz posiedzi sobie na stołku dojąc z Gieksiarskich (samorządowych) pieniędzy. Jemu się nie dziwię, bo zarobi, nikt go nie rozliczy, a potem do CV sobie wpisze prezes GKS. Dziwię się tym matołom, co go na tym stołku posadzili…
mekail
26 sierpnia 2019 at 22:49
@Katowiczanin mylisz karierowiczowstwo byłego bezideowego aparatczyka sldowskiego z lewactwem. Szczerbowski był w SLD tak dawno temu, że Ty chyba wtedy jeszcze w pieluchy robiłeś. To były lata 90. i początek kolejnej dekady, gdy szyld SLD znaczył tyle co dziś PiS. Bycie w SLD oznaczało dostęp do władzy i pieniędzy. Lewactwo w tych latach to był Ikonowicz i PPS, a potem radykalni związkowcy z PPP od Ziętka, a nie nomenklatura postPZPR-owska. Fortuna jest jednak dla Gieksy złośliwa, bo wiecznie opalony Szczerbowski miał na mieście ksywę „Cygan”. Ten rozdział już w klubie przerabialiśmy. Choćby z tego względu nie sądzę, aby wieloletnia równia pochyła nagle się skończyła.
Tyle w temacie… a od tęczy to się odpierdol, bo moja rodzina ma tradycje spółdzielczości społemowskiej 😉
Krupnik
27 sierpnia 2019 at 20:55
Z braku laku …
Robson
27 sierpnia 2019 at 23:27
To był jeden z moich typów i cieszę się. Mam nadzieję że pochodzenie polityczne Marka nie będzie miał nic wspólnego z rządami w GieKSie i życzę Markowi jak najlepiej ale dobra nas wszystkich.
Tylko GieKSa