Dołącz do nas

Klub

Krzysztof Pieczyński: wsparcie dla klubu to decyzja z grudnia

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kilkanaście godzin temu media obiegła informacja dotycząca podwyższenia kapitału zakładowego spółki GKS GieKSa Katowice kwotą 3 000 000 (trzy miliony) złotych. Akcje zakupiło Miasto Katowice.

Decyzja wywołała spore poruszenie ze względu na fakt trwającego w Polsce stanu epidemii i toczącej się w tym temacie walki na wielu różnych (w tym ekonomicznych) polach. Zarówno niektórzy radni miasta Katowice, jak i przedstawiciele ruchów miejskich, krytycznie odnieśli się do tej decyzji. Nas również zdziwił czas, w jakim ta decyzja została podjęta, dlatego o komentarz do całej sprawy poprosiliśmy Krzysztofa Pieczyńskiego – radnego miasta Katowice z ramienia Forum Samorządowego oraz Przewodniczącego Komisji Kultury, Promocji i Sportu:

„Faktycznie jeśli spojrzeć jedynie na suchą informację, która brzmi >>miasto przekazuje trzy miliony złotych na GKS<< to można się zarówno zdziwić, jak i oburzyć. Tym bardziej jeśli takie informacje publikowane są w tak szczególnym czasie jak trwająca epidemia koronawirusa. Ja takie zaniepokojone głosy w pełni rozumiem. Chciałbym jednak wyjaśnić, że kwota trzech milionów złotych, przeznaczona na podwyższenie kapitału zakładowego spółki GKS-u była zapisania w projekcie budżetu Miasta Katowice na rok 2020. Co więcej, uchwała budżetowa została przyjęta w grudniu 2019 bez żadnych głosów sprzeciwu jeśli chodzi o radnych Miasta Katowice. Aby formalnie zrealizować to zadanie, do każdej takiej uchwały finansowej musi dojść zarządzenie wykonawcze prezydenta, co jest po prostu konsekwencją wcześniej podjętej uchwały. Proszę pamiętać, że wielosekcyjny GKS Katowice to  spółka miejska i wszelkie zobowiązania GKS-u są tym samym zobowiązaniami miasta. Chciałbym również jasno i wyraźnie podkreślić, że Miasto Katowice realizuje szereg działań mających na celu walkę z epidemią koronawirusa w naszym mieście i kraju. Miasto zakupiło 100 tys. sztuk maseczek, które trafią do policji, ZZM, MZUiM, Straży Miejskiej, OSP, a także Szpitala Murcki, który dodatkowo otrzymał dotację 180 tys. złotych na zakup niezbędnego na ten moment sprzętu. Prowadzone są intensywne prace nad specjalnym miejskim pakietem dla przedsiębiorców, a specjalne służby miejskie prowadzą na szeroko zakrojoną skalę działania czyszczenia i dezynfekowania przystanków, publicznych toalet, placów zabaw czy elementów małej architektury. Nad kolejnymi działaniami trwają prace, o których Miasto na bieżąco będzie informować”.

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    Kato64wice

    26 marca 2020 at 00:32

    Na 100lecie tego gówna musiała wybuchnąć epidemia na świecie, wirusowi dali numer 19 w roku 2020, przypadek?
    Nie sądzę (19????20)

  2. Avatar photo

    Irishman

    26 marca 2020 at 02:53

    Ten wirus w końcu zdechnie! Tym szybciej im bardziej będziemy się izolować od innych. To nie jest tak, ze świat, że jakieś tam rządy z nim walczą, bo tylko my, szarzy ludzie przestrzegając rygorystycznie zasad możemy z nim wygrać.

    Ale też nie popadajmy w absurd, że wszystko co nie jest związane z nim trzeba zaorać! On zdechnie, a my zostaniemy, w takiej rzeczywistości jaką sobie stworzymy.

  3. Avatar photo

    dako

    11 października 2020 at 14:22

    to jaki mamy teraz zakladowy czy to dodruk akcji ?

    dopoki nie rozlicza eurokomisarz ze zlodziejstwa to tak bedzie

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga