[KIBICOWSKO] Rodzina Legii Warszawa

Dodano przez kosa | 26 października 2019 08:00
Licznik odwiedzin: 277

Pogoń Siedlce to podwarszawski klub założony w 1944 roku, który pod względem piłkarskim nie może się niczym szczególnym pochwalić. Ich największy sportowy sukces nastąpił w 2014 roku, kiedy awansowali do 1. ligi.

Kibice MKS-u są fan clubem Legii Warszawa, co w województwie Mazowieckim nie jest nowością, a wyjątkiem od reguły jest tylko Polonia Warszawa oraz Wisła Płock. Jednak w podwarszawskich mniejszych klubach bywały przypadki, że mimo iż wszystkie drogi prowadziły na Łazienkowską, to jednak nie każda ekipa miała ze sobą po drodze.

Pogoń dorobiła się zgody z Orlętami Łuków w 2004 roku, która miała ładny 10-letni staż. Aktualnie posiadają układ z Mazovią Mińsk Mazowiecki i Wisłą Puławy oraz żyją w poprawnych relacjach z Dolcanem Ząbki i AZS-em Biała Podlaska, jednak wszystko to jedna wielka rodzina CWKS-u.

Nasze mecze z Pogonią, które zapoczątkowaliśmy w 2014 roku, raczej wspominamy dobrze, ze względu na częstsze wygrywanie przy Bukowej, jak i w Siedlcach. W pierwszym oficjalnym spotkaniu spotkaliśmy się na Bukowej, wygrywając 3:2, a fani Pogoni przyjechali w 30 osób. My najliczniej pojawiliśmy się w Siedlcach w 2017 roku, kiedy pomimo otrzymania 145 biletów, weszliśmy w 278 osób w tym 3 kibiców Górnika Zabrze. Jedyną, zwycięską bramkę strzelił Andreja Prokić.

Na początku sezonu 2017/2018 roku mieliśmy mecz otwarcia z Pogonią, który sporo osób wspomina z grymasem na twarzy. Przed meczem została zaprezentowana prezentacja — piłkarzy, którzy mieli wprowadzić nas do wymarzonej Ekstraklasy. Pokazano nowy autokar, którego oklejenie zostało współfinansowane przez kibiców. Przy stanie 1:1 Pogoń (grając w dziesiątkę) strzeliła zwycięskiego gola i pomimo inauguracji, kibice na wejściu nie wytrzymali ciśnienia, robiąc podjazd pod szatnię.

Eric Cantona

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*