Kibicowska historia GieKSy według TMK – część 12

Dodano przez Marcin | 25 marca 2020 14:00
Licznik odwiedzin: 452

W związku z obecną sytuacją na świecie: brakiem jakichkolwiek meczów i trwająca w Polsce akcją #zostańWdomu (do której kolejny raz zachęcamy!) musieliśmy przeorganizować pracę naszej redakcji i szukać tematów zastępczych. Dlatego postanowiliśmy reaktywować nasz cykl „Kibicowska historia GieKSy według TMK”, w którym przypominamy Wam najważniejsze wydarzenia z naszej kibicowskiej działalności, prezentowane na łamach popularnego miesięcznika.

Wszystkie poprzednie części znajdziecie TUTAJ – są tam skany zdjęć i opisów ze WSZYSTKICH numerów TMK wydanych od początków istnienia magazynu, a warto przypomnieć, że numer „0” wyszedł w lipcu 2001 roku. Jest więc co wspominać.

Dziś razem z Wami cofniemy się do roku 2017. Już w pierwszym, styczniowym numerze (184) pojawiła się wzmianka o GieKSie. Nie była to jednak relacja z bieżących wydarzeń, a we wspomnienie w dziale „20 lat temu” wizyty Górnika Zabrze na naszym stadionie:

..

Kolejny numer to luty 2017 (185). W tym samym cyklu przedstawiony został finał Pucharu Polski z 1997, w którym GKS zmierzył się z Legią Warszawa na stadionie ŁKS-u Łódź. Również w tym numerze przedstawiony został ranking wyjazdowy I ligi. Oczywiście zajęliśmy pierwsze miejsce, a warto podkreślić, że w tamtym sezonie mieliśmy godnych rywali – drugie miejsce zajęli kibice Górnika Zabrze, a trzecie Zagłębia Sosnowiec.


.
..

Marcowy, 186 numer TMK to jedynie krótka wzmianka o turnieju kibiców zorganizowanym przez nasz FC LĘDZINY.

.

Kwietniowy numer to również brak obszernych relacji z meczów GieKSy, mimo iż był to czas, kiedy jeszcze wydawało nam się, że mamy szansę wywalczyć awans do Ekstraklasy. W tamtym numerze (187) pojawiło się jedynie zdjęcie ładnej i efektownej oprawy, do której jednak z olbrzymim sentymentem wracać nie będziemy… 

.

Również jedno jedyne zdjęcie pojawiło się w kolejnym, majowym numerze (188) – i podobnie jak powyżej, nadzieja na awans jeszcze się tliła…

.

W końcu większa, pełna relacja pojawiła się w czerwcu 2017, czyli numerze 189. Był to opisu naszego najazdu na Zabrze, gdzie we wtorkowe popołudnie pojawiło się ponad 2500 kibiców GieKSy ubranych w jednakowe żółte koszulki.

.

Pierwszy miesiąc wakacji i związany z tym 190 numer TMK nie przyniósł relacji związanych z GieKSą. Dużo lepiej nie było w sierpniu, chociaż w tym drugim wakacyjnym numerze (191) znalazła się przynajmniej krótka relacja z letniego turnieju kibiców GieKSy rozegranego na Rapidzie. 

.

Lepiej było we wrześniu, kiedy to w 192. numerze TMK znalazła się relacja z naszego wyjazdu do Częstochowy, gdzie mierzyliśmy się z Rakowem:

..

W październikowym numerze ponownie zabrakło wzmianek o GieKSie, natomiast w listopadzie „To My Kibice” dostarczyło nam relacji z przegranych na boisku, ale niezapomnianych na trybunach derbów z Ruchem: 

.

.

Była to ostatnia wzmianka o GieKSie w roku 2017, ponieważ w numerze, który zamykał ten rok, czyli numerze 195, ponownie zabrakło informacji związanych z kibicami trójkolorowych. Możemy Wam natomiast zdradzić, że w 2018 roku pisało się o nas w „To My Kibice” trochę więcej, a podsumowanie kolejnego roku już niedługo na naszej stronie! Zaglądajcie i pamiętajcie – ZOSTAJEMY W DOMACH!

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*