Dołącz do nas

Piłka nożna

Jacek Lis rozjemcą niedzielnego meczu ze Skrą

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Spotkanie 24. kolejki pomiędzy Skrą Częstochowa a GKS-em Katowice poprowadzi sędzia Jacek Lis z Rudy Śląskiej. Na liniach asystować mu będą Daniel Wiejowski i Marcin Kasprzyk, a w rolę arbitra technicznego wcieli się Rafał Rokosz.

Jacek Lis to doświadczony na froncie drugoligowym arbiter, na którym sędziuje już od 12 lat i zdołał uzbierać 78 prowadzonych spotkań na tym poziomie. Jego największymi osiągnięciami w dotychczasowej karierze jest prowadzenie jako arbiter główny meczu ćwierćfinału Pucharu Polski pomiędzy Legią Warszawa a Chojniczanką Chojnice w 2015 roku i dwóch spotkań w 1. lidze w sezonie 2015/16 (Sandecja Nowy Sącz – Chrobry Głogów, Arka Gdynia – Miedź Legnica).

W aktualnie trwającym sezonie drugiej ligi Jacek Lis miał okazję prowadzić sześć spotkań, w których pokazał 26 żółtych i jedną czerwoną kartkę. Niepokojące mogą być natomiast jego statystyki odgwizdywanych rzutów karnych, których średnio dyktuje jeden na mecz. Co ciekawe, połowa ze wszystkich meczów prowadzonych przez Jacka Lisa w bieżących rozgrywkach była z udziałem Garbarni Kraków. Krakowianie wszystkie te mecze wygrali.

Niedzielny mecz w Częstochowie będzie natomiast pierwszym w historii, który poprowadzi nam ten arbiter. Jak dotąd nie mieliśmy ani jednej okazji na spotkanie z Jackiem Lisem, głównie przez to, na jakim poziomie dotychczas „gwizdał”. Dla Skry będzie to już 4 okazja do spotkania z rozjemcą z Rudy Śląskiej. Częstochowianie jak dotychczas mają raczej pozytywne wspomnienia, ponieważ wygrali dwa z trzech prowadzonych przez niego meczów.

Raport Kartkowy

W Częstochowie żaden z zawodników GieKSy nie jest zmuszony pauzować za nadmiar uzbieranych kartek, a do składu po odpokutowaniu zawieszenia wraca Maciej Stefanowicz. Niepokojąco natomiast wygląda liczba piłkarzy zagrożonych potencjalną absencją w meczu 25. kolejki ze Stalą Rzeszów. Są to: Michał Gałecki, Grzegorz Rogala, Arkadiusz Woźniak i Bartosz Mrozek.

W Skrze Częstochowa nikt nie pauzuje.

Stan kartek po rozegranych 23. kolejkach:
Kacper Michalski – 9 ŻK + 1 CK
Michał Gałecki – 7 ŻK
Szymon Kiebzak – 4 ŻK
Maciej Stefanowicz – 4 ŻK
Grzegorz Rogala – 3 ŻK
Bartosz Mrozek – 3 ŻK
Arkadiusz Woźniak – 3 ŻK
Jakub Habusta – 2 ŻK + 1 CK
Zbigniew Wojciechowski – 2 ŻK
Daniel Rumin – 2 ŻK
Patryk Grychtolik – 2 ŻK
Radek Dejmek – 2 ŻK
Dawid Rogalski – 2 ŻK
Adrian Błąd – 2 ŻK
Arkadiusz Jędrych – 2 ŻK
Mateusz Kompanicki – 1 ŻK
Kacper Tabiś – 1 ŻK
Marcin Urynowicz – 1 ŻK
Łukasz Wroński – 1 ŻK

Pogoda

Mecz rozgrywany będzie przy sporym zachmurzeniu, ale temperaturze oscylującej w okolicach 20 stopni Celsjusza. Możliwa burza i gwałtowne opady deszczu. Wiatr nie będzie przekraczać 15 km/h.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Mleczak

    5 czerwca 2020 at 17:47

    Chyba trochę dziwne, że przydzielają sędziów ze Śląska…nie posądzam ich o sympatię dla skry, ale antypatia do GieKSy jest już prawdopodobna!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga