[HISTORIA] Po kolejną wygraną

Dodano przez Błażej | 25 września 2020 17:00
Licznik odwiedzin: 216

Przyjrzyjmy się historii potyczek obu drużyn. Bilans przemawia na naszą korzyść: z 10 dotychczas rozegranych spotkań siedmiokrotnie byliśmy górą i tylko dwa razy zaznaliśmy goryczy porażki. Jedno spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym.

liczba spotkań zwycięstwa remisy porażki bramki
10 7 1 2 15 – 9

Pierwsze historyczne spotkanie miało miejsce na Bukowej. Katowiczanie byli drużyną lepszą i szybko nasz zespół strzelił dwie bramki. Pogoń walczyła i zdobyła kontaktową bramkę. Pitry zdołał podwyższyć prowadzenie w 72. minucie, jednak rywale szybko odpowiedzieli fantastycznym golem zza pola karnego. W tym meczu nie padło więcej bramek i GKS wygrał 3:2.

Bramki:

.

Mecz rewanżowy w Siedlcach początkowo nie układał się po naszej myśli. W 23. minucie Demianiuk wyprowadził Pogoń na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą katowiczanie za sprawą Goncerza doprowadzili do wyrównania. W drugiej połowie GKS przejął całkowicie inicjatywę i nasza drużyna zdobyła dwie kolejne bramki.

Bramki:

.

W kolejnym sezonie Pogoń Siedlce swoje mecze rozgrywała w Pruszkowie. GieKSa jechała na ten mecz po pewne trzy punkty. Niestety katowiczanie zagrali fatalne spotkanie i zasłużenie przegrali 0:2.

Bramki:

.

Rewanż na Bukowej udał się dzięki piłkarzowi Pogoni, który trafił do własnej bramki. GieKSa w tym meczu była zdecydowanie lepsza, ale do siatki trafił jedynie Rafał Zembrowski w 74. minucie, dla którego był to samobójczy strzał.

.

W kolejnym sezonie GieKSa również wygrała skromnie 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił w 55. minucie Paweł Mandrysz po świetnej akcji Mikołaja Lebedyńskiego. Był to kolejny mecz ekipy Brzęczka, który w tamtym okresie nie był przegrany.

.

W rewanżowym spotkaniu nasi piłkarze również  skromnie wygrywali 1:0 i sięgnęli po trzy punkty. Złotą bramkę strzelił Prokic, a GieKSa po serii słabszych spotkań pojechała do Katowic na najważniejsze spotkanie w tamtym okresie z Sandecją Nowy Sącz. 

.

Kolejne spotkanie przyszło nam z Pogonią rozegrać na inaugurację rozgrywek sezonu 2017/2018. GieKSa grała słabo, ale po karnym Foszmańczyka udało się wyjść na prowadzenie. Niestety w końcówce spotkania goście zadali dwa mocne ciosy i przegraliśmy to spotkanie.


.

W rewanżu „wiosennym”, ale rozgrywanym jeszcze późną jesienią GieKSa pojechała do Siedlec po dobrym meczu w Łęcznej. Drużyna łapała wiatr w żagle i wydawało się, że forma idzie w górę. Ze stadionu Pogoni udało się wywieźć jeden punkt, który trener Piotr Mandrysz przyjął z wielkim niedosytem. Dla trenera było to ostatnie wyjazdowe spotkanie w barwach GieKSy.

.

Na kolejne spotkanie trzeba było czekać do sezonu 2019/20. Katowiczanie zagrali z Pogonią po raz pierwszy w drugoligowych realiach.Drużyna gości przyjechała na Bukową zdruzgotana wiadomością o toczącym się śledztwie w sprawie dopingu. Klub był podejrzany o dopingowanie zawodników niedozwolonymi środkami, ale na Bukowej zagrał bardzo dobry mecz. Katowiczanom udało się przełamać rywali w końcówce za sprawą niezawodnego w takich momentach Arkadiusza Jędrycha.

Rewanż z uwagi na pandemię rozgrywano w środku wakacji. GieKSa do Siedlec jechała z nożem na gardle, ponieważ tylko wygrana przedłużała ewentualne szanse na awans do pierwszej ligi. Katowiczanie długo nie mogli sforsować obrony Pogoni, ale sygnał do ataku dał kapitalną paradą przy rzucie karnym Bartosz Mrozek. Dwie bramki w drugiej połowie, które strzelali Gałecki i Jędrych dały GieKSie wygraną 2:0.

.

Kolejne spotkanie już w sobotę i będziemy mieć okazje do poprawienia korzystnego bilansu w spotkaniach z Pogonią Siedlce.

***

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie finansowe poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

Dziękujemy!

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*