Górnik zlał mistrza w stolicy

Dodano przez Jarecki | 23 września 2020 20:28
Licznik odwiedzin: 198

Górnik Zabrze jeśli myślał utrzymać dobrą passę i fotel lidera, musiał wygrać w Warszawie z aktualnym mistrzem Polski Legia Warszawa. Pojechał, wygrał i udzielił warszawskiej drużynie bolesnej lekcji futbolu. Mecz ten miał być dla Legii sprawdzianem przed meczem eliminacyjnym do Ligi Europy. Ze sprawdzianu pała.

Od początku Górnik wsiadł na Legie. Wysoki pressing opłacił się już w 4. minucie spotkania. Manneh przejął piłkę po wybiciu Boruca i podał ja do Nowaka. Ten  wymienił podania z Jimenezem a na koniec podał do Sobczyka, któremu pozostało skierować piłkę do bramki. Trudno zrozumieć przy tej akcji biernego zachowania części obrony warszawskiej drużyny. Po zdobyciu gola Górnik nie zwalniał tempa. W 17. minucie Sobczyk odwdzięczył się Nowakowi i było już 0:2. Legia niby chciała zdobyć bramkę kontaktową, ale szlo im jak po grudzie. Wynik do końca pierwszej polowy nie uległ już zmianie. Jeszcze dobrze nie zaczęła się druga polowa spotkania, a już było 0:3. Sobczyk posłał piłkę do Jimeneza a ten wbiegł w pole karne Legii i mimo prób zatrzymania przez obrońców silnym strzałem pokonał Boruca. Po utracie trzeciej bramki legioniści trochę się ożywili i mocniej zaczęli naciskać zabrzan. Po jednej z ich akcji sędzia wskazał na wapno, ale po konsultacji VAR zmienił karny na rzut wolny tuż sprzed pola karnego, ale Antolic przestrzelił. Kilka minut później Wszołek wpadł w pole karne Górnika i podał piłkę Śliszowi, a ten pokonał Chudego. W tym meczu Legie było stać na strzelenie tylko tej jednej bramki. Zabrzanie zasłużenie wywieźli trzy punkty z Łazienkowskiej.

***

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie finansowe poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

Dziękujemy!

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*