Dołącz do nas

Klub Piłka nożna

GKS Katowice na Europejskim Kongresie Gospodarczym

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Europejski Kongres Gospodarczy (European Economic Congress – EEC) w Katowicach to największa impreza biznesowa w Europie Środkowej. GieKSa jako jedyny klub z regionu w trakcie jubileuszowej 10. edycji wydarzenia przygotowała własne stanowisko. Co więcej, w ostatni dzień Kongresu miejsce miał panel pt. „GKS Katowice – sport i biznes”. Był on szansą na zaprezentowanie efektów działań Klubu Biznesu GieKSy, który obchodzi swoje 5-lecie.

W trakcie tych pięciu lat GKS nawiązał współpracę ze 128 firmami generując 6,62 milionów złotych przychodu. – GieKSa jest ważnym elementem w przestrzeni miejskiej. Nasza obecność na kongresie pokazuje drogę, jaką przeszliśmy przez ostatnie pięć lat. Klub Biznesu GKS-u to pewien ewenement, będący przykładem tego jak może być tworzone środowisko biznesowe. Jesteśmy przykładem dla wielu klubów sportowych w Polsce. Nasza społeczność żyje razem z nami, wspomaga nas w wielu akcjach społecznych i charytatywnych. Z tego jesteśmy bardzo dumni – mówił prezes Marcin Janicki.

– Cieszę się, że projekt wielosekcyjnego GKS-u, który rozpocząłem kilka lat temu, sprawdza się i cały czas rozwija – mówił Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Zawdzięczamy to również zaangażowaniu naszych partnerów z Klubu Biznesu. Razem dążymy do sukcesów sportowych, bo chcemy, by kibice byli dumni z klubu i jeszcze mocniej wspierali naszych sportowców – dodał.

Głos w temacie relacji sportu oraz biznesu zabrał także czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski, który był gościem specjalnym panelu. – Podzielam wizję tego, by duże aglomeracje budowały kluby, które są ich marką. Sport to wielki biznes, z którym obecnie wiążą się wielkie przychody. Jest o wiele łatwiej, gdy podmioty klubu biznesu ze sobą współpracują i istnieje między nimi synergia, z której korzysta każdy – mówił.

Panel zakończyła prezentacja firmy Kantar TNS, która przedstawiła raport dotyczący m.in. funkcjonowania GieKSy w przestrzeni miejskiej. Wynika z niego, że 71% mieszkańców Katowic popiera dotowanie GKS-u z budżetu miasta. – GKS ma bardzo dobrą opinię wśród mieszkańców miasta. Większość katowiczan nie ma wątpliwości, że Katowice powinny zbudować nowy stadion, który będzie jego wizytówką – mówili na zakończenie przedstawiciele firmy.

..

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Yeke

    17 maja 2018 at 12:54

    Ta menda Korzeniowski…

  2. Avatar photo

    Serbia

    17 maja 2018 at 18:37

    panie prezydencie – a za co ich wspierać ? za te kpiny z gimnazjalistami z Chorzowa ? za drwiny z prawdziwych kibiców GKS-u Katowice, którzy wszędzie za tymi nieudacznikami jeżdżą i śpiewają z całych sił. No pytam się za co ??? !!! Po 13 latach pałętania się po 1, 2, 3 ligach itp. po sobocie opadły mi siły, coś się we mnie skończyło. Jestem starym kibicem GKS-u, pochodzę z hożofa niestety, ale GKS to moja miłość życia, którą w sobotę ta banda pajacy zabiła.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna Wideo

Stadion znowu eksplodował

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Oceny za wyszarpanie z Cracovią

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.

Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.

Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.

Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.

Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.

Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.

Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.

Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.

Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.

Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.

Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.

Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.


Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.

Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.

Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.

Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.

Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga