Doping kibiców ze spotkania z Olsztyna

Dodano przez GoT | 26 maja 2014 18:26
Licznik odwiedzin: 1836

W Olsztynie na sektorze gości zameldowało się 152 kibiców GieKSy w tym 7 KSG, którzy zobaczyli kolejną wyjazdową porażkę.

Jak dopingowali?



Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

5 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. cichy — 27 maja 2014 @ 13:18

    na chuj tu piszesz? wszyscy maja dość tych patałachów grajkow.zjebali nam sezon,atmosfera jest chujowa i nie dopingujemy frajerów a ty niby jesteś za GieKSa a zachowujesz się jak bys z choinki się urwał i nic nie wiesz

  2. mekail — 27 maja 2014 @ 01:02

    Jak w ten sposób wyjazdy zaliczacie to nie pchajcie się do ekstraklasy, bo nie ma z czym. Z takim dopingiem derby z Rozwojem wystarczą w zupełności. Bęben na Allegro wystawcie, może ktoś kupi – kasa na wurszt będzie.

  3. cichy — 27 maja 2014 @ 00:24

    a na kogo my się mamy mobilizować? na Stomil?! przestań chopie

  4. łykomska pyżalska — 26 maja 2014 @ 23:48

    Wzruszyła nas twoja historia.

  5. mekail — 26 maja 2014 @ 23:29

    Pokazujecie jak dopingowali Gieksiarze. Fajnie. Napiszcie tylko jak było naprawdę, bo ten filmik nie oddaje tego, co się działo podczas meczu. A działo się niestety niewiele…

    Z perspektywy trybuny gospodarzy (sektor 1 – najbliższy trybuny gości), na której siedziałem incognito wyglądało to bardzo kiepsko. Gieksiarzom sił na dopingowanie wystarczyło tylko na pierwsze 10 minut. Po bramce Kopruckiego gremialnie sobie siedli i opalali się w najlepsze. Do końca meczu ani jednego okrzyku! W drugiej połowie GKS cisnął, na ile umiejętności pozwalały, padła bramka wyrównująca, na Gieksiarzach nie zrobiło to jednak żadnego wrażenia. Sędzia wykartkowuje zespół – kibice zlewka zupełna. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby tyłki ruszyli. Po jakiego wała tłuc się przez całą Polskę? Szkoda czasu i pieniędzy.

    Koleje losu rzuciły mnie ponad rok temu do Olsztyna. Musiałem się wyprowadzić z Katowic , dawno nie byłem na Bukowej, tym bardziej cieszyłem się, że mój Klub przyjeżdża walczyć o punkty w stolicy Warmii. Olsztyńscy kumple z roboty polew tylko mieli, bo Huragan Morąg bardziej się mobilizuje na mecze towarzyskie. Wstyd i tyle…

 

Dodaj komentarz

*