Czas na opamiętanie – doniesienia mass mediów po meczu Hutnik-GKS Katowice 3:2

Dodano przez Witek | 31 sierpnia 2020 07:30
Licznik odwiedzin: 406

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat meczu I kolejki II ligi, Hutnik Kraków – GKS Katowice. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 (3:0).

 

sportslaski.pl – 45 minut koszmaru. Czas na opamiętanie

Drugi tego lata kubeł zimnej wody wylał się na katowicki GKS przy okazji wyprawy do Krakowa. Po porażce z Garbarnią w Pucharze Polski, tym razem podopiecznych trenera Rafała Góraka zaskoczył Hutnik – beniaminek szczebla centralnego.

[…] Spotkanie rozpoczęło się dla gości jak w koszmarze. Jeszcze przed upływem pierwszej minuty minucie debiutujący w GKS-ie Krystian Sanocki w swojej szesnastce  sfaulował Abdallaha Haveza, Rzut karny pewnym uderzeniem na gola zamienił Piotr Stawarczyk. Okazję na wyrównanie miał Filip Kozłowski, ale przegrał pojedynek z Dawidem Smugiem. W 21. minucie było już 2:0 – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pomylił się Bartosz Mrozek, który nie trafił w piłkę wychodząc z bramki. Futbolówka odbiła się od zaskoczonego Radka Dejmka i wpadła do siatki przyjezdnych. Beznadziejną przed przerwą „GieKSę” w ostatniej akcji I połowy dobił jeszcze Przemysław Antoniak. Zaczęło się od przytomnego podania Krzysztofa Świątka, który oszukał tym zagraniem Wojciechowskiego. Piłkę spod linii końcowej wycofał Kamil Sobala, a Antoniak – który kilkanaście minut wcześniej obił poprzeczkę bramki Mrozka – w sporym zamieszaniu trafieniem zamknął premierowe 45 minut niedzielnego starcia. 45 minut, w trakcie których beniaminek oddał dwa celne strzały, a zdobył 3 gole.

– Kompromitacja – ocenił bez ogródek Adrian Błąd.

W przerwie Rafał Górak przeprowadził aż trzy zmiany. Danian Pavlas, Marcin Urynowicz i Arkadiusz Woźniak zastąpili Sanockiego, Stefanowicza i Rogalę. Z perspektywy gości trudno było raczej liczyć na punkty, ale pozostawała nadzieja na przynajmniej częściowe zatarcie fatalnego wrażenia sprzed przerwy. Katowiczanie otworzyli drugą odsłonę jeszcze przed upływem minuty. Debiutanckie trafienie w nowych barwach z dośrodkowania Adriana Błąda zaliczył Filip Kozłowski.

 

dziennikzachodni.pl – Katastrofa piłkarzy GKS Katowice

[…] W pierwszej połowie katowiczanie sami zafundowali sobie koszmar. W 1 minucie po błędzie Sanockiego sędzia podyktował rzut karny wykorzystany przez Piotra Stawarczyka, w 20 po rzucie rożnym Mrozek minął się z piłką, a Radek Dejmek… wpakował piłkę do własnej bramki, a w 45 Przemysław Antoniak wykorzystał nieporozumienie obrońców.

Rafał Górak kręcił z niedowierzaniem głową, ale wynik był faktem. Katowiczanie, uważani za faworytów rozgrywek, nie mieli w meczu z beniaminkiem nic do powiedzenia. Po zmianie stron Filip Kozłowski błyskawicznie pokonał bramkarza Hutnika, GKS przejął inicjatywę, ale to krakowianie stworzyli sobie znacznie lepsze okazje do zdobycia kolejnych goli. Ich marnowanie zemściło się na nich w 90 minucie i kosztowało nerwy w doliczonym czasie gry. Ostatecznie jednak trzy punkty, zasłużenie, pozostały przy gospodarzach.

 

gazetakrakowska.pl – Hutnik Kraków. Na inaugurację rozgrywek II ligi beniaminek pokonał GKS Katowice. Udany powrót po 18 latach

W meczu 1. kolejki II ligi piłkarskiej, rozegranym na boisku Garbarnia Kraków, beniaminek Hutnik Kraków wygrał z uczestnikiem barażów w poprzednim sezonie GKS-em Katowice 3:2. Dla drużyny z Suchych Stawów był to pierwszy od 18 lat występ na szczeblu centralnym.

[…] Tuż po przerwie katowiczanie, wśród których zaszła aż potrójna zmiana, zdobyli gola – jego autorem był Kozłowski – pokazując, że ani myślą się poddać. Kolejne akcje nie przynosiły im jednak powodzenia. Hutnicy skutecznie – choć popełniali błędy w obronie – bronili dostępu do własnej bramki i próbowali podwyższyć wynik.

W 65 min krakowianie przeprowadzili bardzo groźną kontrę, która „pachniała” golem, ale w ostatniej chwili sytuację wyjaśnił jeden z katowiczan. Piłkarzom beniaminka brakowało w tym okresie precyzji w wykończeniu akcji. A że podobne problemy na polu karnym Hutnika mieli przyjezdni, wynik długo nie ulegał zmianie.

Podobnie było w końcówce spotkania, w której piłkarze obu drużyn mieli problemy ze sfinalizowaniem swoich akcji i zwykle kończyły się one stratą piłki lub niecelnym uderzeniem. Dopiero w 89 min po rzucie rożnym i zamieszaniu na polu bramkowym Hutnika piłkę w siatce ulokował Marcin Urynowicz.

 

sportdziennik.com – Kraków znowu niegościnny dla GieKSy

[…] Mecz w Krakowie zamykał 1. kolejkę drugiej ligi. Katowiczanie chcieli pokazać, że Puchar Polski to był wypadek przy pracy, a walka o ligowe punkty to już zupełnie inna melodia.

Okazało się, że w piłce nożnej nie ma łatwych meczów. GKS przekonał się o tym już w 1. minucie, gdy sędzia za faul na rywalu w polu karnym wskazał na jedenasty metr. Piotr Stawarczyk wykorzystał szansę i gospodarze objęli prowadzenie.

Kolejne pechowe zdarzenie nastąpiło w 21. minucie, gdy Radek Dejmek zanotował samobójcze trafienie do własnej bramki. Od tego momentu gospodarze starali się bardziej szanować piłkę, z kolei akcje piłkarzy GieKSy były trochę chaotyczne, co wynikało z nerwowości po stracie dwóch bramek. Ale Hutnikowi było mało i w pierwszej minucie doliczonego czasu Przemysław Antoniak, wykorzystując doskonałe podanie w pole bramkowe, podwyższył wynik na 3:0 dla gospodarzy.

Po przerwie nadzieje wstąpiły w serca katowiczan, gdy po dobrym podaniu Adriana Błąda GieKSa strzeliła gola. Strzelcem był Filip Kozłowski. Chwilę później Kozłowski kolejny raz trafia do bramki Hutnika, ale, jak zadecydował sędzia, strzał oddany był z pozycji spalonej.

Katowiczanie atakowali dość konsekwentnie, ale Hutnik dobrze był zorganizowany w defensywie. Mało tego w 65. minucie Hutnik mógł podwyższyć na 4:1, ale Zbigniew Wojciechowski przytomnie wybił piłkę, która za chwilę miała wpaść do pustej bramki.

Na osłodę starań piłkarzy GKS-u Katowice Marcin Urynowicz strzelił bramkę dającą nadzieję na remis. W 89. minucie tablica świetlna pokazywała 3:2. Jednak było już za późno. Sędzia doliczył wprawdzie 3 minuty do podstawowego czasu, ale dla GieKSy było już za późno, by doprowadzić choćby do remisu.

 

sport.tvp.pl – Kapitalny początek Hutnika. Niespodzianka w Krakowie

Hutnik Kraków wygrał z GKS Katowice 3:2 (3:0) na inaugurację piłkarskiej 2. ligi. Gospodarze strzelanie rozpoczęli już w drugiej minucie meczu, a do przerwy prowadzili trzema bramkami. Dzięki świetnej skuteczności pokonali faworyzowanego rywala.

 

sportowefakty.wp.pl – GKS Katowice zaliczył falstart. Kuriozalna gra jego defensywy

[…] GKS Katowice przedłuża pasmo niepowodzeń. W ostatniej kolejce poprzedniego sezonu zasadniczego zmarnował możliwość awansowania i niewiele później nie wykorzystał drugiej szansy w barażach. Nowy sezon rozpoczął się od dwóch nieudanych wypraw do Krakowa. Piłkarze z Bukowej przegrali 0:1 z Garbarnią w Fortuna Pucharze Polski i 2:3 z Hutnikiem na początek ligi. Za tydzień GKS pauzuje i ma czas na przemyślenia.

[…] W 20. minucie defensywa z Katowic zachowała się kuriozalnie. Bramkarz Bartosz Mrozek minął się z piłką, a ta tak bardzo zaskoczyła Radka Dejmka, że odbiła się od niego i wpadła do własnej bramki. W pobliżu pechowca nie było żadnego przeciwnika. Tylko trochę mniej bałaganu w obronie gości było w 45. minucie, kiedy prowadzenie Hutnika podwyższył Przemysław Antoniak.

 

nh2010.pl – 2L (1): WRÓCILIŚMY!

[…] Hutnik wygrał zasłużenie, będąc zespołem lepszym pod każdym względem. Na słowa uznania zasłużyła cała drużyna trenera Leszka Janiczaka. Warto dodać, że hutnicy zagrali dziś bez ośmiu zawodników, którzy zmagają się z kontuzjami i chorobami.

***

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie finansowe poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

Dziękujemy!

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Rafał — 31 sierpnia 2020 @ 16:22

    TRENER WON!!!!!

  2. Afera — 31 sierpnia 2020 @ 10:05

    Górak na następny szpil ma bronić Frankowski,tyś jest kurwa ślepy,ten Mrożek to nie umie wyjść do bali meter przed nim parodia jakaś,błędy ligi okręgowej.Frankowski na brame SŁYSYSZ😡

 

Dodaj komentarz

*