Piłka nożna Sponsorzy
[BUKMACHER] W drugiej kolejce jesteśmy faworytem
GieKSa zakończy 2. kolejkę poniedziałkowym meczem z Chrobrym przy Bukowej. W sobotę Nieciecza zagra z Miedzą, a w niedzielę Stal Rzeszów zmierzy się z Tychami.
Niestety podopieczni Rafała Góraka nie rozpoczęli sezonu zbyt dobrze. Katowiczanie przegrali w Legnicy 0:1, kolegom z drużyny zdecydowanie nie pomógł Janiszewski, który jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. W internecie krąży bardzo dużo skrajnych opinii po meczu z Miedzą, jedni twierdzą, że gra wyglądała całkiem nieźle, zważywszy na to, że przez ponad 45 minut GKS grał w osłabieniu. Inni zaś uważają, że nic się nie zmieniło, bo wystąpili dokładnie ci sami zawodnicy, którzy grali w poprzednim sezonie i nie widać żadnego progresu ani nadziei na ten sezon, wybrane komentarze możecie przeczytać tutaj. Poniedziałkowy rywal GieKSy również przegrał swój pierwszy mecz ze spadkowiczem z PKO Ekstraklasy. Chrobry przegrał u siebie z Lechią 2:4 mimo tego, że bramkę strzelił jako pierwszy, ale prowadzenie głogowian trwało jedynie 20 minut. Bukmacherzy za zdecydowanego faworyta uważają GKS i miejmy nadzieję, że zawodnicy potwierdzą to na Bukowej. Kurs na wygraną GieKSy. Kurs na remis. Kurs na zwycięstwo Chrobrego.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
W sobotę zmierzą się dwie ekipy, które przez wielu ekspertów są pretendentami do walki o awans. Nieciecza w pierwszej kolejce zremisowała 2:2 w Gdyni w dramatycznych okolicznościach. Drużyna z Małopolski przegrywała, ale jeszcze w pierwszej połowie odwróciła losy meczu, niestety w doliczonym czasie pierwszej części straciła jednego zawodnika z powodu czerwonej kartki. Arka wyrównała w końcówce, goście mieli szansę strzelić zwycięskiego gola w doliczonym czasie, ale Radwański nie wykorzystał rzutu karnego. Jak dobrze wiemy Miedź na inaugurację sezonu wygrała u siebie z GieKSą 1:0. Zdaniem bukmacherów faworytem są gospodarze. Kurs na tryumf Niecieczy. Kurs na remis. Kurs na wygraną Miedzi.
Stal Rzeszów zagra drugi mecz z rzędu przed własną publicznością. Zapewne będą się chcieli zrehabilitować, ponieważ w pierwszym meczu ponieśli klęskę z Odrą 2:5. Goście z Opola w tamtym meczu prowadzili już 4:0. Do Rzeszowa przyjedzie GKS Tychy, który zaczął sezon od zwycięstwa, chociaż lekko nie było. Po dziesięciu minutach gry z beniaminkiem w Warszawie tyszanie przegrywali już 0:2, bramkę kontaktową udało im się strzelić jeszcze w pierwszej połowie. Po wznowieniu szybko wyrównali, a gola na wagę trzech punktów zdobyli w samej końcówce meczu. Wyraźnie widać, że w meczach obu drużyn padło sporo goli, więc w niedzielę można się spodziewać kolejnego interesującego spotkania dla postronnego widza. Stal jest faworytem według bukmacherów. Kurs na zwycięstwo Stali. Kurs na remis. Kurs na wygraną Tychów.
Moje typy:
GKS Katowice – Chrobry Głogów typ 1 @
Termalica Nieciecza – Miedź Legnica typ X @
Stal Rzeszów – GKS Tychy typ 1 @
Przypominamy, że nasz partner Superbet ma świetną mobilną aplikację (tutaj), w której znajdziecie też… GieKSa.pl. Poniżej nasze typy z apki Superbet:
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze