Piłka nożna
Bez innej opcji..
Wygrać, zdetronizować, rozgromić, zmiażdżyć, rozłożyć przeciwnika na łopatki taki jest postawiony cel przed sobotnim spotkaniem naszej drużyny. Innej opcji nie ma. Piłkarze muszą zmazać plamę po piątkowym spotkaniu i zdobyć upragnione trzy punkty.
A co mówi historia?
| 1. |
2012/13 |
I liga |
GKS Katowice | 1:2 | Okocimski Brzesko |
| 2. |
2012/13 |
I liga |
Okocimski Brzesko | 1:4 | GKS Katowice |
| 3. |
2013/14 |
I liga |
Okocimski Brzesko | 1:1 | GKS Katowice |
Historia spotkań z Brzeskiem jest krótka i wyrównana. Na trzy odbyte spotkania, raz zremisowaliśmy, wygraliśmy i przegraliśmy. Ostatnie spotkanie, które odbyło się na Bukowej było fatalne – GieKSa, która była typowym średniakiem uległa drużynie, która walczyła o utrzymanie. Nawet kibice zawiedli ponieważ na mecz przyszło jedynie 1600 osób – czyli tyle ile mamy do tej pory sprzedanych karnetów! Jednak to jest już historia.. teraz jest inny trener.. inny skład.. inne perspektywy.
Jesienią pechowo
Mecz który odbył się w Krakowie zapowiadał się obiecująco. Po wygranej u siebie z Sandecją drużyna jechała na kolejne spotkanie po raczej łatwe trzy punkty. I te punkty by zdobyła gdyby nie 94 minuta… Co się wtedy wydarzyło? Przypomnieć sobie możecie zobaczywszy skrót z tamtego meczu.
Mecz z outsiderem
Drużyna z Brzeska w kolejnych meczach nie miała już tyle szczęścia co w spotkaniu z GieKSą. Jednak jest to drużyna, która lubi urywać punkty faworytom. Podopieczni Piotra Stacha wygrali m.in. z Arką Gdynia, a grający na własnym boisku bełchatowianie zdobyli tylko jeden punkt w starciu z piwoszami. Zdobyte w trakcie rundy 17 punktów spowodowało, że nasz najbliższy rywal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i czeka go ponownie ciężka walka o otrzymanie się w lidze.
Jak by to powiedział klasyk: Jak nie z Okocimskim Brzesko to z kim? I bądźmy ze sobą szczerzy – o łatwiejszego rywala w tej lidze będzie ciężko. Spotkanie z Brzeskiem nasi piłkarze muszą potraktować jak ‘próbę generalną’ przed naprawdę ciężkimi meczami. Więc jak obleją, to następne spotkania GieKSy mogą oglądać w Orange Sport..
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


klaus
15 marca 2014 at 09:19
Jak to „zdetronizować”??? Nie zdawałem sobie sprawy z tego że Okocimski jest na szczycie? LOL.
Poza tym arogancja ma to do siebie że często wraca i gryzie w d*pe. Nie dodawaj punktów zanim nie wygrasz meczu.