Baník-Brno kibicowsko

Dodano przez GoT | 25 października 2012 15:08
Licznik odwiedzin: 1058

Mecze Baníka z Brnem zawsze budzą emocję, miasta dzieli niecałe 170km co sprawia, że przez lata dla Ostrawian, Zbrojovka była po Olomoucu najbliższym, niemalże derbowym rywalem a gdy do tego dodać że według wielu Brno jest trzecią po Baníku i Sparcie kibicowską siłą w Czechach spotkanie te urasta do rangi klasyka.
Mimo kiepskiej postawy piłkarzy Baníka w tym sezonie spotkanie z Brnem przyciągnęło na stadion aż 10126 widzów! Duża w tym zasługa marketingowców klubu którzy by przyciągnąć widzów postanowili, że każda osoba która posiada karnet bądź zakupi bilet będzie mogła zupełnie za darmo wziąć ze sobą jedną osobę, ale liczba ta to nie tylko zasługa działaczy ale i samych kibiców którzy sami także znacznie przyczynili się do rozpropagowania tego spotkania. Nie zabrakło także kibiców gości którzy wraz z przyjaciółmi z Bratysławy pojawili się w liczbie oscylującej wokół 250 głów, co może u nas podziwu nie wzbudza, ale jak na Czeskie warunki jest liczbą bardzo przyzwoitą. Goście zaprezentowali się dobrze, wywiesili 3 flagi, przez całe spotkanie dopingowali i zaprezentowali zgodową oprawę: dość duży transparent „”Zbrojováci – Belasá šlechta”” w asyście balonów w barwach Brna i Slovanu.
Baník tego dnia także zaprezentował się z dobrej strony, młyn dopingował całe spotkanie, a niejednokrotnie do dopingu przyłączał się cały stadion, jedynym mankamentem tego spotkania to jest brak dostatecznie dobrej oprawy tego spotkania, bo jedyne co Banikowcy pokazali to serpentyny i konfetti, ale tu trzeba zwrócić uwagę na dwa aspekty takiego obrotu sprawy. Pierwszym jest fakt, że ledwo tydzień wcześniej Baník grał z GieKSą i wtedy ultrasi z Ostrawy wykorzystali znaczną cześć swoich środków przeznaczonych na oprawy a i czasu na zrobienie kolejnych nie było za wiele, drugą przyczyną jest ugodowa postawa wobec klubu którego nie chciano narażać na kary za pirotechnikę, tym bardziej w momencie gdy waży się sprawa dofinansowania go przez miasto. Mimo wszystko podsumowując to spotkanie trzeba przyznać, że wypadło ono całkiem dobrze i szkoda tylko, że przez kolizję terminów zabrakło na nim nas.

Lista komentarzy (1) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Dzia — 26 października 2012 @ 08:57

    a jak Gieksa przyjechala to ilu ich bylo???… -.-

 

Dodaj komentarz

*