Kibice
Baník-Brno kibicowsko
Mecze Baníka z Brnem zawsze budzą emocję, miasta dzieli niecałe 170km co sprawia, że przez lata dla Ostrawian, Zbrojovka była po Olomoucu najbliższym, niemalże derbowym rywalem a gdy do tego dodać że według wielu Brno jest trzecią po Baníku i Sparcie kibicowską siłą w Czechach spotkanie te urasta do rangi klasyka.
Mimo kiepskiej postawy piłkarzy Baníka w tym sezonie spotkanie z Brnem przyciągnęło na stadion aż 10126 widzów! Duża w tym zasługa marketingowców klubu którzy by przyciągnąć widzów postanowili, że każda osoba która posiada karnet bądź zakupi bilet będzie mogła zupełnie za darmo wziąć ze sobą jedną osobę, ale liczba ta to nie tylko zasługa działaczy ale i samych kibiców którzy sami także znacznie przyczynili się do rozpropagowania tego spotkania. Nie zabrakło także kibiców gości którzy wraz z przyjaciółmi z Bratysławy pojawili się w liczbie oscylującej wokół 250 głów, co może u nas podziwu nie wzbudza, ale jak na Czeskie warunki jest liczbą bardzo przyzwoitą. Goście zaprezentowali się dobrze, wywiesili 3 flagi, przez całe spotkanie dopingowali i zaprezentowali zgodową oprawę: dość duży transparent „”Zbrojováci – Belasá šlechta”” w asyście balonów w barwach Brna i Slovanu.
Baník tego dnia także zaprezentował się z dobrej strony, młyn dopingował całe spotkanie, a niejednokrotnie do dopingu przyłączał się cały stadion, jedynym mankamentem tego spotkania to jest brak dostatecznie dobrej oprawy tego spotkania, bo jedyne co Banikowcy pokazali to serpentyny i konfetti, ale tu trzeba zwrócić uwagę na dwa aspekty takiego obrotu sprawy. Pierwszym jest fakt, że ledwo tydzień wcześniej Baník grał z GieKSą i wtedy ultrasi z Ostrawy wykorzystali znaczną cześć swoich środków przeznaczonych na oprawy a i czasu na zrobienie kolejnych nie było za wiele, drugą przyczyną jest ugodowa postawa wobec klubu którego nie chciano narażać na kary za pirotechnikę, tym bardziej w momencie gdy waży się sprawa dofinansowania go przez miasto. Mimo wszystko podsumowując to spotkanie trzeba przyznać, że wypadło ono całkiem dobrze i szkoda tylko, że przez kolizję terminów zabrakło na nim nas.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Dzia
26 października 2012 at 08:57
a jak Gieksa przyjechala to ilu ich bylo???… -.-