Andruszczak: Zespołowi brakuje typowej 9-tki

Dodano przez Błażej | 11 maja 2019 15:22
Licznik odwiedzin: 1109

Spotkanie z Wartą w Poznaniu z trybun oglądał znany i lubiany w Katowicach Artur Andruszczak. Nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności, by zamienić kilka słów z popularnym „Andrutem”. 

GieKSa.pl: Wróciły wspomnienia związane z GieKSą przy okazji tego spotkania? 

Andruszczak: Na pewno tak, przyszedłem dziś na mecz i podszedłem również do kibiców. Mam ciągle znajomych, którzy są obecni na meczach i to jest na pewno pozytywne. Fajnie, że tak dużą i liczną grupą kibice dziś wspierali piłkarzy w Poznaniu.

Można powiedzieć, że od czasów, w których pan grał w GieKSie nic się nie zmieniło pod tym względem? 

Szacunek dla nich naprawdę. Dzisiaj przez cały mecz był głośny doping dla piłkarzy. Zawsze kibice byli licznie obecni na trybunach w czasach, gdy ja grałem. Zmieniło się chyba tylko jedno — repertuar piosenek się zmienił, bo zauważyłem, że jest kilka nowych, fajnych piosenek.

Zmieniło się niestety trochę na boisku, bo GieKSa nie walczy już o najwyższe cele ani w ekstraklasie, ani co gorsze w I lidze.

Patrząc na sytuację w tabeli i dzisiejsze spotkanie dla mnie to dziwna sytuacja, że ten zespół znajduje się tak nisko. Widać, że mają potencjał i nieźle grają w piłkę. Na tle Warty byli dziś zdecydowanie lepsi. To, czego brakuje zespołowi to takiej typowej „dziewiątki”, która da 15-20 bramek w sezonie. Jeśli się ma takiego zawodnika, to można walczyć o coś więcej.

Nie brakuje panu w tym zespole takiego Artura Andruszczaka? 

Ciężko mi oceniać po jednym spotkaniu. Myślę, że w zespole powinni być zawodnicy, którzy grają w piłkę oraz tacy, którzy pokazują charakter w trudnych momentach, by ciągnąć zespół. Te role powinny być równo podzielone. Pewnie nie ma przypadku, że zespół zajmuje niską pozycję w tabeli, więc zmiany na przyszły sezon w GieKSie pewnie będą.

Proszę na koniec przypomnieć kibicom GieKSy czym się pan obecnie zajmuje? 

W ostatnich latach byłem przez jedną kadencję radnym miasta Gorzowa. Obecnie jestem trenerem i koordynatorem akademii „Młodych Orłów” w Gorzowie, pomagam również w Stilonie Gorzów w takim programie piłkarskim „Top Talent”. Cały czas jestem przy piłce zatem.

Jakieś szanse na talenty i transfer do Katowic są, czy bardziej lokalnie pod Gorzów pan patrzy? 

Jestem otwarty na współpracę. Życzę każdemu, by mógł odnaleźć się w piłce, bo to bardzo fajny zawód, który daje wiele satysfakcji.

8 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Mecza — 13 maja 2019 @ 13:12

    @Irishman, też uważam że trenera musiał postawić na Śpiączkę, Woźniaka bo nie było czasu na eksperymenty ale pod kątem przyszłego sezonu postawiłbym na Rumina/Marchewkę. Trzeba ich zweryfikować albo się pozbyć.

  2. Irishman — 13 maja 2019 @ 11:08

    Ale też nie chciałbym być, źle zrozumiany, że jest to jakiś zarzut w stosunku do obecnego trenera, który nie stawiał na Rumina. W sytuacji gdy do nas przyszedł nie było już czasu na dawanie mu ciągle kolejnych szans z nadzieją, że w końcu zaskoczy. Tu nie było czasu na eksperymenty. Błąd popełnił raczej trener Paszulewicz, który pomimo tego, że początkowo sprowadzona do klubu młodzież dobrze (choć bez szału) sobie radziła zaczął stawiać na sprowadzone pod koniec okienka transferowego „gwiazdy”.
    A Śpiączka? No jest szybki, nie można mu odmówić ambicji i waleczności. No ale takie sytuacje, jaką on miał chociażby w ostatnim meczu, rasowy napastnik MUSI UMIEĆ WYKORZYSTAĆ CHOĆBY Z ZAWIĄZANYMI OCZAMI!

  3. KaTe — 13 maja 2019 @ 10:50

    Śpiączka nas nie zbawi. Potrzebny lepszy i raczej młodszy strzelec, przy którym Marchewka będzie mógł wchodzić do zespołu. O ile trener postawi na młodych…

  4. Irishman — 13 maja 2019 @ 07:18

    Cóż, tego nie wiedziałem ale to tylko potwierdza moje obawy o zmarnowaniu talentu młodego chłopaka. No bo nie każdy….. a właściwie powinienem napisać, że większość, szczególnie młodych piłkarzy nie radzi sobie z odstawieniem na boczny tor. I tak to się kończy. No ale może się Rumin jeszcze podniesie. Tylko musi odejść z klubu, aby się odbudować.

  5. bolec — 12 maja 2019 @ 13:47

    Irishman. Rumin nie zmarnowałby roku jakby nie przytył w przerwie zimowej jak wieprzek.

  6. jaro — 12 maja 2019 @ 12:44

    dokladnie mam takie same odczucia szkoda chopa !!!!

  7. Mecza — 12 maja 2019 @ 16:30

    @Irish też tak myślę a podobno klub chce zatrzymać Śpiączkę który bramek nie strzela. Marchewka też marnuje czas w GKS.

  8. Irishman — 12 maja 2019 @ 08:41

    No nie mamy tej 9-tki. Ale może mielibyśmy, gdyby Rumin regularnie dostawał szansę pokazania się. Moim zdaniem on ma (miał?) zadatki na typowego snajpera, tylko pytanie czy mu ten rok w GieKSie nie zmarnował kariery???

 

Dodaj komentarz

*