Piłka nożna
[ZAPOWIEDŹ] Dwunasty zawodnik na wyjście z kryzysu
GKS Katowice w ostatnich spotkaniach spisuje się zdecydowanie poniżej wszelkich oczekiwań. Czas na odwrócenie sytuacji w najbliższą sobotę o 15:15. Do Katowic przyjeżdżają aspirujące do awansu Wigry.
Porażka z KKS Kalisz dla niektórych mogła być wkalkulowana, ale remis z Błękitnymi w fatalnym stylu, nie oddając celnego strzału na bramkę rywala już nie. Nie ma co ukrywać, że GieKSa jest obecnie w kryzysie. Duże problemy przy konstruowaniu akcji pod bramką rywala, masa błędów w obronie, nie napawają optymizmem na przyszłość.
Nasz najbliższy przeciwnik z Suwałk gra w ostatnim czasie w kratkę. Porażka z Hutnikiem, Wygrana z Sokołem i remis ze Stalą to wyniki, które osiągnął nasz rywal w trzech ostatnich spotkaniach. Wigry zajmują obecnie 4 pozycję w lidze i tracą do nas 4 punkty. Jesteśmy przekonani, że przyjadą do nas naładowani i nastawieni na wygraną. W zeszłej rundzie wygraliśmy po wyrównanym meczu, gdzie młody trener Wigier nie potrafił pogodzić się z porażką i nazywał nasza akcje bramkowe „niefortunnymi”.
Powtarzaliśmy to ostatnio i jest to warte przypomnienia, że każdy kryzys kiedyś się kończy. Nie ma lepszego okresu na to niż sobota, ponieważ trybuny w końcu są otwarte. Panowie piłkarze, dwunasty zawodnik znowu będzie z Wami na boisku, walczcie i wygrajcie to spotkanie dla nas wszystkich. Powrót na właściwe tory w tej końcówce sezonu jest niezwykle istotny.
Spotkanie będzie transmitowane w TVP Sport. Redakcja przeprowadzi dla Was tekstową relację live.
Kibice Piłka nożna Wideo
Stadion znowu eksplodował
W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna
Oceny za wyszarpanie z Cracovią
Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.
Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.
Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.
Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.
Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.
Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.
Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.
Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.
Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.
Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.
Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.
Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.
Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.
Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.
Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.
Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.
Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.


KaTe
14 maja 2021 at 19:59
Pozostaje nam poszukiwać nieoczywistych powodów do powrotu na zwycięską ścieżkę.
Może przełomem będzie koniec Ramadanu?
baxxi
14 maja 2021 at 20:01
dajcie spokój,ja już nie wierze…
Kejta
14 maja 2021 at 21:26
Mam nadzieje ze ten 12 zawodnik bedzie siedzial cicho na trybunach i zacznie sie odzywac jak straca na 1-0
Wiem ze z Gieksa sie jest na zawsze ale to jest jawne robienie nas w huja ciag dalszy a operacja jak nie awansowac zaczela sie juz 5 meczu temu
Daro
14 maja 2021 at 21:55
A ja myślałem że ta operacja jak nie awansować trwa już tak 10 lat
3kolory
14 maja 2021 at 21:54
Kejta…mam nadzieję że cię rozczarują i nie będziesz się musiał odzywać jak stracą na 1:0
Arkadiusz
14 maja 2021 at 22:13
Muszą wygrać tak zobowiązuje honor i tradycja klubu!!!
Kejta
15 maja 2021 at 06:08
3kolory
Arkadiusz
Ale wy jestescie naiwni jakby chcieli awansowac to by wygrali 3 ostatnie mecze i mieli 10pkt na chojniczanka a tak to trzymaja dystans zeby na koncu przypadkiem zajac 3 albo 4 miejsce
3kolory
15 maja 2021 at 10:25
Fajny artykuł napisał Paweł Czado dla Interii …polecam i zgadzam się z tym w 100% …dajmy im piłkarzom wsparcie a na rozliczenia przyjdzie czas po sezonie
GIEKSIORZ
15 maja 2021 at 12:57
Wsparcie dostają coraz to kolejne ekipy od 10 lat, i co?!?!? I huja! Po każdym sezonie to samo pierdolenie o presji,itp… W innych drużynach nie ma presji?!? Co to jest wogole za argument do kurwy nędzy?!?!? Żeby dostać wsparcie, to najpierw trzeba coś dać od siebie!!! Wystarczy popatrzeć na tyskich dzbanów,da się?!?!? Da się kurwa, tylko trzeba chcieć!!!!! Kto przychodzi do GIEKSY, ten musi się liczyć z tym, że nie będzie litości dla walenia w huja!!!! Właśnie z charakteru zawsze GIEKSA słynęła, a teraz co mamy?????
Kato
15 maja 2021 at 10:40
3kolory
TAK JUŻ ROZLICZAMY PO SEZONIE CO ROKU OD LAT!! WSPOMAGAMY I CO?!
Zamiast ekstraklasy, mamy 2ligę.
Zamiast awansu spadek i zamiast powrotu wielkie gów…o.
A że mają nas w d… to widać.
Ja chodzę na GKS KATOWICE i jak kopacze grają już mnie nie interesuje. Interesuje mnie GKS i powrót do 1ligi w tym sezonie.
A co widzę, że do tego nie dojdzie i tyle.
as
15 maja 2021 at 11:52
Po sezonie nikogo nikt nie rozliczy, połowa odejdzie, trener odejdzie a prezio słowem nie piśnie. Powiedzą, przykro nie udało się, w Katowicach jest za duża presja itd.Dlaczego tak ten klub upokarzają, dlaczego Polkowice nie odpuszczają tylko grają swoje? Nie wierzę Górakowi, jakby byli kandydatem do awansu to powinni golić wioski i wejść z przewagą kilku punktów a nie jakoś może się uda.