Piłka nożna
[ZAPOWIEDŹ] Dwunasty zawodnik na wyjście z kryzysu
GKS Katowice w ostatnich spotkaniach spisuje się zdecydowanie poniżej wszelkich oczekiwań. Czas na odwrócenie sytuacji w najbliższą sobotę o 15:15. Do Katowic przyjeżdżają aspirujące do awansu Wigry.
Porażka z KKS Kalisz dla niektórych mogła być wkalkulowana, ale remis z Błękitnymi w fatalnym stylu, nie oddając celnego strzału na bramkę rywala już nie. Nie ma co ukrywać, że GieKSa jest obecnie w kryzysie. Duże problemy przy konstruowaniu akcji pod bramką rywala, masa błędów w obronie, nie napawają optymizmem na przyszłość.
Nasz najbliższy przeciwnik z Suwałk gra w ostatnim czasie w kratkę. Porażka z Hutnikiem, Wygrana z Sokołem i remis ze Stalą to wyniki, które osiągnął nasz rywal w trzech ostatnich spotkaniach. Wigry zajmują obecnie 4 pozycję w lidze i tracą do nas 4 punkty. Jesteśmy przekonani, że przyjadą do nas naładowani i nastawieni na wygraną. W zeszłej rundzie wygraliśmy po wyrównanym meczu, gdzie młody trener Wigier nie potrafił pogodzić się z porażką i nazywał nasza akcje bramkowe „niefortunnymi”.
Powtarzaliśmy to ostatnio i jest to warte przypomnienia, że każdy kryzys kiedyś się kończy. Nie ma lepszego okresu na to niż sobota, ponieważ trybuny w końcu są otwarte. Panowie piłkarze, dwunasty zawodnik znowu będzie z Wami na boisku, walczcie i wygrajcie to spotkanie dla nas wszystkich. Powrót na właściwe tory w tej końcówce sezonu jest niezwykle istotny.
Spotkanie będzie transmitowane w TVP Sport. Redakcja przeprowadzi dla Was tekstową relację live.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.


KaTe
14 maja 2021 at 19:59
Pozostaje nam poszukiwać nieoczywistych powodów do powrotu na zwycięską ścieżkę.
Może przełomem będzie koniec Ramadanu?
baxxi
14 maja 2021 at 20:01
dajcie spokój,ja już nie wierze…
Kejta
14 maja 2021 at 21:26
Mam nadzieje ze ten 12 zawodnik bedzie siedzial cicho na trybunach i zacznie sie odzywac jak straca na 1-0
Wiem ze z Gieksa sie jest na zawsze ale to jest jawne robienie nas w huja ciag dalszy a operacja jak nie awansowac zaczela sie juz 5 meczu temu
Daro
14 maja 2021 at 21:55
A ja myślałem że ta operacja jak nie awansować trwa już tak 10 lat
3kolory
14 maja 2021 at 21:54
Kejta…mam nadzieję że cię rozczarują i nie będziesz się musiał odzywać jak stracą na 1:0
Arkadiusz
14 maja 2021 at 22:13
Muszą wygrać tak zobowiązuje honor i tradycja klubu!!!
Kejta
15 maja 2021 at 06:08
3kolory
Arkadiusz
Ale wy jestescie naiwni jakby chcieli awansowac to by wygrali 3 ostatnie mecze i mieli 10pkt na chojniczanka a tak to trzymaja dystans zeby na koncu przypadkiem zajac 3 albo 4 miejsce
3kolory
15 maja 2021 at 10:25
Fajny artykuł napisał Paweł Czado dla Interii …polecam i zgadzam się z tym w 100% …dajmy im piłkarzom wsparcie a na rozliczenia przyjdzie czas po sezonie
GIEKSIORZ
15 maja 2021 at 12:57
Wsparcie dostają coraz to kolejne ekipy od 10 lat, i co?!?!? I huja! Po każdym sezonie to samo pierdolenie o presji,itp… W innych drużynach nie ma presji?!? Co to jest wogole za argument do kurwy nędzy?!?!? Żeby dostać wsparcie, to najpierw trzeba coś dać od siebie!!! Wystarczy popatrzeć na tyskich dzbanów,da się?!?!? Da się kurwa, tylko trzeba chcieć!!!!! Kto przychodzi do GIEKSY, ten musi się liczyć z tym, że nie będzie litości dla walenia w huja!!!! Właśnie z charakteru zawsze GIEKSA słynęła, a teraz co mamy?????
Kato
15 maja 2021 at 10:40
3kolory
TAK JUŻ ROZLICZAMY PO SEZONIE CO ROKU OD LAT!! WSPOMAGAMY I CO?!
Zamiast ekstraklasy, mamy 2ligę.
Zamiast awansu spadek i zamiast powrotu wielkie gów…o.
A że mają nas w d… to widać.
Ja chodzę na GKS KATOWICE i jak kopacze grają już mnie nie interesuje. Interesuje mnie GKS i powrót do 1ligi w tym sezonie.
A co widzę, że do tego nie dojdzie i tyle.
as
15 maja 2021 at 11:52
Po sezonie nikogo nikt nie rozliczy, połowa odejdzie, trener odejdzie a prezio słowem nie piśnie. Powiedzą, przykro nie udało się, w Katowicach jest za duża presja itd.Dlaczego tak ten klub upokarzają, dlaczego Polkowice nie odpuszczają tylko grają swoje? Nie wierzę Górakowi, jakby byli kandydatem do awansu to powinni golić wioski i wejść z przewagą kilku punktów a nie jakoś może się uda.