Piłka nożna
Skowronek trenerem GieKSy
W dniu dzisiejszym poznaliśmy oficjalnie nazwisko nowego trenera GieKSy. Nowym szkoleniowcem został 32 letni Artur Skowronek.
Urodzony w Bytomiu Skowronek to absolwent katowickiego AWF, były zawodnik m.in. Szombierek Bytom oraz Ruchu Radzionków. W tym drugim zespole rozpoczął swoją karierę trenerską w sezonie 2011–2012. W kolejnych latach trenował Pogoń Szczecin, z którą występował w Ekstraklasie . Jego ostatnią samodzielną pracą było prowadzenie Widzewa jednak wobec braku wspólnej wizji co do przyszłości funkcjonowania klubu rozwiązał kontrakt z łodzianami. Asystentami będą trener Mokry, Owczarek i Jojko.
Nowego szkoleniowca witamy w klubie i samych życzymy sukcesów!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Mat
29 października 2014 at 12:14
Mam dziwne przeczucie, że w tym sezonie karuzela trenerska zakręci się przy Bukowej przynajmniej jeszcze jeden raz…
PS Chciałbym się mylić ale obawiam się że jedynym głośnym transferem tej zimy będzie odejście Goncerza.
FCD
29 października 2014 at 13:49
Nowemu trenerowi życzmy przegranej 3-0 w Sączu.
Anty GRZYB
29 października 2014 at 14:01
Skoro w tym klubie nie akceptujemy przecietnosci po co wiec otaczamy sie takimi ludzmi ktorzy maja swoje wymagani a w zamian daja tylko obietnice nadzieje a wynik zawsze ten sam. Najbardziej w dupe dostaja kibice. Dotyczy to wszystkich od sprzataczek przez ochrone az po zarzad , pilkarzy i trenera
czesio
29 października 2014 at 15:08
no toza rok DErBY ! … z rozwojem !
Luki
29 października 2014 at 18:29
Znam dobrze Artura, mimo mlodego wieku i niewielkiego doswiadczenia mam nadzieje ze da rade! zycze mu tego z calego serca.
tomassi
29 października 2014 at 19:39
Życzę powodzenia panie Arturze. Już kiedyś pomyślałem że chciałbym aby dano mu szanse w GKS.
Raz jeszcze powodzenia!!!
antek1964
29 października 2014 at 20:09
Za rok derby ze smrodami w pierwszej lidze Smrody tak tęsknią za derbami z nami że robią wszytko żeby spaść 🙂
MarianoItaliano
29 października 2014 at 20:12
Trener hmm według mnie słaby ale może się myle.
Igor
30 października 2014 at 13:24
To kiedy zmiana trenera?