Dołącz do nas

Piłka nożna

[LIVE] GKS Katowice – Śląsk II Wrocław

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do relacji live z meczu GKS Katowice – Śląsk II Wrocław. Start meczu o godzinie 18:00. Relacja odświeża się automatycznie.


17 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

17 komentarzy

  1. Avatar photo

    GieKSiarz

    1 maja 2021 at 18:40

    Coś podejrzane, że od dłuższego czasu jakoś tak nie wyzywacie zawodników ani nie używacie wulgaryzmów. Czyżby zarząd GieKSy zagroził wam ????????

    • Avatar photo

      MM

      1 maja 2021 at 20:58

      Coś w tym jest.
      A tak poza tym to po raz kolejny mam deja vu.
      Ciekawi mnie, kiedy wreszcie ktoś mądry dojdzie do wniosku, żeby rozjebać ten grajdołek od środka. Bo to, że w tym sezonie awansu nie będzie, jest rzeczą pewną. Nie wiadomo tylko, jak długo jeszcze te chuje, które rządzą GIEKSĄ, będą dalej rozpierdalać ten klub na naszych oczach.

  2. Avatar photo

    KaTe

    1 maja 2021 at 18:51

    Czy to tylko zły sen?

    • Avatar photo

      GIEKSIORZ

      1 maja 2021 at 18:55

      Niestety, to nie sen, a jawne robienie nas w ciula… Przypadek? Nie sądzę…

  3. Avatar photo

    Marcin

    1 maja 2021 at 19:05

    Zaczynamy kombinować jak nie awansować. W przyszłym sezonie dwa razy derby ze smrodami i znowu dwie porażki. .

  4. Avatar photo

    Kejta

    1 maja 2021 at 19:15

    Ej chlopaki spokojnie mialo byc 0-1

  5. Avatar photo

    Romano

    1 maja 2021 at 19:16

    Co rok jest to samo!
    O ile jesień w miare z szansami to wiosna zawsze zwalona!!!
    Po jesieni widząc szanse na awans wzmacnia się Team a nie bierze się
    grajków gdzie indziej nie chcianych!!!
    Z roku na rok nie są wyciągane wnioski a może i celowo nie są stąd też będziemy śledzić szpile do końca na wysokim tętnie 🙂

  6. Avatar photo

    Majkel

    1 maja 2021 at 19:17

    chcialbym to skomentowac ale nie znam wystarczajaco duzo slow uznawanych za obrazliwe.

  7. Avatar photo

    GIEKSIORZ

    1 maja 2021 at 19:18

    Teraz, kiedy nie strzelili karnego, to już ewidentnie widać, że zaczynają się przekręty….

  8. Avatar photo

    Gieksiorz

    1 maja 2021 at 19:24

    Zaczyna się gra w ciula żeby przypadkiem nie awansować, ludzie obudźcie się,co rok to samo, robią z nas pośmiewisko,a wy się jaracie zamiast im napierdolic

  9. Avatar photo

    tysiok

    1 maja 2021 at 19:32

    Chyba też zacznę obstawiać mecze Gieksy…

  10. Avatar photo

    Gieksiorz

    1 maja 2021 at 19:33

    Szmaty jebane, koniec tego klubu, pośmiewisko z nas robią!!!!

  11. Avatar photo

    Olek

    1 maja 2021 at 19:47

    Co roku to samo

  12. Avatar photo

    Pyjter

    1 maja 2021 at 20:11

    Wydaje mi się że przerwa covidova źle wpłynęła na zespół,teraz druga porażka z rzędu,w dupach zaczęło się palić,kibice źli,nerwy,presja, czyżby znów piłkarze nie dali rady tego znieść???

  13. Avatar photo

    Kato

    1 maja 2021 at 21:23

    Pyjter
    Tak, tak, oczywiście…
    Kilka dni przerwy i awans zmarnowany po raz kolejny.
    Zasady gry w piłkę zapomniane i do końca sezonu same przegrane.

  14. Avatar photo

    Robson

    2 maja 2021 at 02:56

    Smrody już się cieszą i szybkują na derby 🙁
    Nic tylko obstawiać gdy grają wkłady do koszulek.
    Jak to śpiewał Kazik „Nie ma litości dla skurwysynów”

  15. Avatar photo

    Toczmek

    2 maja 2021 at 12:53

    GieKSiarz,

    nie mam pomysłu jak to skomentować. Przepraszam, ale nie będę wyzywał od kurew na lewo i prawo kogo leci. Jestem zdruzgotany tym, co widziałem. Jeśli słuchałbyś radia, to nie napisałbyś tego komentarza, bo trochę nerwy nam puściły. Mimo mocno negatywnych emocji staram się do tematu podejść na tyle rzetelnie, w jakim stopniu potrafię.
    Kopacze się zmieniają, a my dalej jesteśmy na tych meczach i staramy się Wam to zrelacjonować.

    P.S. Jeśli czujesz, że chcesz napisać felieton o wkurwieniu, agresywniej niż my, pisz PW, myślę, że nie ma przeciwwskazań opublikować również Twój głos w temacie.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Post scriptum do Kielc i Łęcznej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Trudno wracać myślami do dwóch ostatnich pojedynków. Wiemy, jak zagrała GieKSa i jakie wyniki osiągnęła. Nie może jednak zabraknąć tradycyjnego post scriptum. Tym razem łączonego, bo na wyjazd wybrałem się kilkudniowy. Na pierwszy mecz do Kielc dojechał Misiek, a drugi do Łęcznej – Misiek i Kazik.

1. Moja podróż rozpoczęła się już w piątek od… śniadania w Katowicach. Wiadomo, że trzeba się solidnie posilić. Tak więc z Katowic ruszyłem około godziny 12.00.

2. Droga przebiegła sprawnie i po niecałych trzech godzinach zameldowałem się w Hotelu pod Jaskółką nieopodal Kielc, w jednym z Tumlinów. Znałem to miejsce z opowieści, gdyż zatrzymują się tu czasem wędrowcy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego.

3. Sam przemierzałem ten szlak dwa lata temu w majówkę. Wówczas po skończonym etapie w Miedzianej Górze autobusem podjechałem do hotelu Grafit. Jak się okazało, zarówno w poprzednim sezonie, jak i teraz, była to baza noclegowa drużyny.

4. Miejscówka nad zalewem Umer, robiła miłe wrażenie. Hotel to chyba jakiś rodzinny, bo w „barze” przesiadywała rodzinka gospodarzy.

5. Z okien można było podziwiać sympatyczne alpaki. Ogólnie sielanka. To był piątek, więc jeszcze nie byłem skażony przykrymi emocjami sportowymi.

6. Zaczynała się kolejka. Czas więc był śledzić poczynania ligowych rywali. Derby Lublina, czyli Motor grał z Zagłębiem. Na początku oglądałem na laptopie, ale pan chyba dziadek zaproponował, że włączy telewizor. Co uczynił.

7. W międzyczasie obiad. Befsztyk po królewsku, z cebulką, jajkiem sadzonym, frytkami i kapustą zasmażaną. Coś pięknego. Tak mi zasmakowało, że potem podczas pobytu wziąłem to jeszcze dwa razy. Na doprawienie się był krem z pieczarek z groszkiem ptysiowym.

8. Wieczorem Widzew – Górnik i kolejny brak wygranej naszego najbliższego rywala. Do tego wykartkował się Fornal, Świder chyba odniósł jakąś kontuzję. Zobaczymy.

9. No i nadeszła sobota. Śniadanie było sowite – z jajecznicą z wkładką. I tu trzeba było zdobyć kalorię, które będą spalane podczas meczu.

10. Niestety nie dostałem miejsca parkingowego, więc musiałem szukać w okolicach stadionu. Wiedziałem, że są ogólnodostępne parkingi i myślałem, że będąc niemal dwie godziny przed meczem nie będzie problemu. Nie wziąłem pod uwagę, że to ostatni weekend przed Wszystkich Świętych. Na parkingach były dzikie tłumy.

11. Musiałem kluczyć i szukać ponad pół godziny. Ostatecznie zaparkowałem na ulicy niedaleko stadionu, pod cmentarzem, na jakiejś trawie.

12. Czirliderki – podobnie jak ostatnio – miały swoją rozgrzewkę na bocznym boisku. A ja zacząłem kierować się do obiektu.

13. Akredytację odebrałem, trzeba było też sprawdzić, czy w sklepiku jest proporczyk. W poprzednim sezonie go zabrakło. Tym razem udało się – był w asortymencie, więc moja na razie niewielka kolekcja została powiększona.

14. Na stadionie byłem nieco ponad godzinę przed meczem. Ciekawe, że tym razem dojście do prasówki było z drugiej strony niż ostatnio. Ale wyjątkowo ochroniarz przepuścił mnie przez catering dla VIP-ów. Nic nie zachachmęciłem.

15. W dojściu do sektora prasowego, można było odnieść wrażenie, że zaraz się wejdzie do Lewiatana, bo taka reklama jest na stadionie, a wygląda dosłownie, jak szyld sklepu.

16. Czirliderki już oficjalnie wystąpiły, Marek Grechuta zaśpiewał i mogliśmy zacząć grać.

17. U gości wystąpił Pau Resta, były zawodnik Korony. Kibice gospodarzy chyba nie narzekali, bo to Hiszpan dał się nawinąć Menie, który strzelił zwycięską bramkę.

18. Camilo Mena to z jednej strony człowiek mocno zamieszany w awans GKS do ekstraklasy, ale też już w tej ekstraklasie całkiem konkretnie nas tępi. Raz już trafił jako zawodnik Lechii w meczu z GKS, a teraz jako piłkarz Korony.

19. Po meczu konferencja, na której było wyjątkowo dużo dziennikarzy. Każdy chciał zobaczyć debiut Roberta Kolendowicza. Ogólnie sama sala ciekawa, ciemna, ciepła, dość kameralna  i schludna.

20. Rozczarowany wróciłem do auta i wróciłem na miejscówkę.

21. Niedziela upłynęła pod znakiem odpoczynku i ekstraklasy oraz oczywiście El Clasico. W tym polskim Lech wygrał na wyjeździe z Legią, a hiszpańskim Real pokonał Barcelonę.

22. Ale przynajmniej mogłem ukoić nerwy w towarzystwie alpak. Zawsze to coś, gdy nie ma wyników.

23. W poniedziałek przemieściłem się do Łęcznej. Trzy godziny drogi, trochę zadupiami. Ale jeszcze za widna byłem na Lubelszczyźnie.

24. Jeszcze udałem się na oddalony o kilometr od mojej miejscówki stadion Górnika, by zrobić nagrywkę i cyknąć parę zdjęć. Ku mojej uciesze stadion był otwarty, więc wszedłem i sobie połaziłem dookoła. Nieniepokojony przez nikogo.

25. Wieczorkiem w sushi/pizzerii pyszna picka. I jesienna herbata. Ogólnie Łęczna jest całkiem przyjemnym małym miastem. Są knajpy, sklepy, kebab, mak. Są też stosunkowo tanie noclegi. Bardzo przyjemnie.

26. Rano śniadanie i na tym skończyły się przyjemności i dobry nastrój. To znaczy jeszcze przez jakiś czas było okej, ale w pewnym momencie zaczęło się robić źle – dokładnie w momencie, jak piłkarze wyszli na boisko.

27. Na stadionie Górnika Łęczna byłem wcześniej sześć razy, ale pięć z tych meczów było przegranych. Jedynie raz GieKSa potrafiła tam wygrać, gdy w końcówce trzy razy strzeliliśmy bramkę.

28. Co ciekawe akredytacja była w formie on line. Nie dostałem plakietki, musiałem się zalogować do systemu biletowego i spoko – tam akredytacja czekała.

29. Ale musiałem czekać aż przyniosą skaner do skanowania. Na szczęśćie może trzy minuty i wszystko było załatwione.

30. Warunki do pracy przyzwoite. Prąd i widoczność spoko. Na stadion schodziły się dzieciaki ze szkół, trzeba było jakoś zbudować frekwencję. Młyn był niewielkie, kibice GKS, cali na żółto, jak zwykle dali radę.

31. Nie zabrakło pozdrowień dla Grzegorza Rogali, kibice GKS pamiętają, że ten zawodnik dał dużo naszej drużynie w drugiej i pierwszej lidze. Teraz broni barw Łęcznej.

32. Luboń, Zdzieszowice, Skierniewice, Garbarnia Kraków, Chrobry u siebie, Tarnobrzeg… To niektóre z kompromitacji, jakie GieKSa zaliczyła w Pucharze Polski w ostatnich kilkunastu latach. Teraz dołożyliśmy do tego drugoligową Łęczną. Fajny był ten puchar w poprzednim sezonie, ale wychodzi na to, że absolutnie nie są to nasze rozgrywki.

33. Po meczu zadałem trochę pytań na konferencji trenerowi, ale byłem tak rozemocjonowany, że zapomniałem włączyć nagrywanie. Z pomocą przyszli chłopacy z oficjalnej, którzy wspomogli mnie nagraniem audio. Wielkie dzięki!

34. Zadałem też pytanie asystentowi trenera gospodarzy, takiemu o aparycji Michaela Ameyawa, na co kładli nacisk i w czym widzieli szansę. To powiedział, że w tym, że obrońcy GKS są wysocy, ale mało zwrotni. Żodyn się nie spodziewał.

35. Wróciłem do auta, które miałem pod miejscówką noclegową, z kilometr od stadionu. I ruszyłem w drogę powrotną. O godzinie 22:00 byłem w domu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga