Dołącz do nas

Piłka nożna

Zwycięstwo Zapotocznego!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

18.10.2014 Katowice
GKS Katowice – Stomil Olsztyn 2:1 (1:0)
Bramki: Goncerz (19), Zapotoczny (90) – Szymonowicz (77)
GKS: Dobroliński – Czerwiński, Pielorz, Jurkowski, Pietrzak – Goncerz, Cholerzyński, Bodziony (80. Ceglarz), Pitry, Wołkowicz (90. Zapotoczny) – Kujawa (65. Nawrot)
Stomil: Skiba – Berezowsky, Czarnecki, Shibamura (53. Jamróz), Wełna, Szymonowicz, Darmochwał, Paweł Głowacki, Jegliński, Koval (28. Łukasik), Żwir (75. Piotr Głowacki).
Ż.kartki: Jurkowski – Łukasik, Jegliński, Wełna
Cz.kartki: 
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).
Transmisji radiowej LIVE możecie słuchać pod tym adresem.

12 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

12 komentarzy

  1. Avatar photo

    a.m

    18 października 2014 at 16:56

    Historyjka juz nam znana
    Głowa Moskala (narazie) uratowana
    A dokonał tego Zapotoczny
    Piłkarz na boisku najmłodszy

  2. Avatar photo

    martin

    18 października 2014 at 17:41

    Ludzie, obrona to jakas łapanka i pasmo nieporozumień! Fajnie ze wygrali, momentami pilka chodzila ladnie..jednak nie ma co się łudzić – to nie jest drużyna ekstraklasowa i tyle w temacie

  3. Avatar photo

    FCD

    18 października 2014 at 18:45

    Weźcie dajcie Moskalowi spokój. Chłop pewnie przez tych ciooli ma 20 lat z życiorysu wyjęte, więc jeszcze my nu nie dodawajmy. To od czasu Nawały najlepszy trener i szanujmy go.

  4. Avatar photo

    kibic

    19 października 2014 at 18:31

    Do FCD ty cos brales Moskal ile jest z nami i jest coraz gorzej on musi wypierdalac z paroma tymi szmaciarzami co sciagnol do klubu

  5. Avatar photo

    FCD

    20 października 2014 at 12:00

    Do kibic: Kolejny co ślepo w ten awans liczy?? Napisz do Cygana, żeby Ci Góraka ściągnął nazot albo Tiki-Taka.
    Moskal ściągnął tych co chcieli tu grać. Niestety każdy szanujący się zawodnik nie przyjdzie do tego syfu grać.
    I dlatego powinniśmy się cieszyć, że po raz pierwszy od kilku lat możemy mieć spokojne utrzymanie w lidze, a nie drżenie o wynik do ostarniej kolejki.
    No chyba, że dalej Ty i Twoi koledzy z blaszoka liczysz na awans, to wtedy EOT!

  6. Avatar photo

    kibic

    20 października 2014 at 13:30

    Do FCD czlowieku dawno przestalem wiezyc w awans,tylko Ja chodze na gks przeszlo 30 lat i takiej slabej druzyny bez jaj my niemieli oni panikuja gdy maja pilke przy nodze,a jesli niestac nas na lepszych pilkarzy to niech Cygan nam to powie na spotkaniu a niech nie unika kibicow i robi ich za idiotow,a dotego uwazam ze maymy lepszych mlodych pilkarzy swoich,a Moskal kogo puszcza na boisko:Nawrota ,Ceglarza to jest jeszcze gorzej,przeciesz Bedkowski,januszewicz,Zapotoczny sa o klase lepsi odnich Moskal wie ze bendzie musial i tak odejsc i chce wypromowac na sile tych nie udacznikow,a jak ludzie maja juz dosc tych gamoni i trenera to widac po frekfencji

  7. Avatar photo

    FCD

    20 października 2014 at 18:12

    No to chodzisz tylko 6 lat dłuzej. Fakt, zawsze coś.
    No są słabi kopacze nie da się ukryc, ale kiedy nie byli słabi? Uwierz, że tu nawet Nawałka nic by nie pomógł! Akurat za Moskalem to mogła tu cała Nieciecza przyjść, ale kto w takie gówno się wpierdzieli? Przyszli Ci co nic do stracenia nie mieli!
    Uwierz- tu nikt nie chce grać, bo organizacyjnie i sportowo jesteśmy w dupie!
    Pokaż mi kiedy tyle punktów mieliśmy dotychczas? Mamy kopaczy jakich mamy i Kaziu wyciąga z nich 100%. Więcej już nie da rady.

  8. Avatar photo

    kibic

    20 października 2014 at 20:27

    mamy tyle punktow bo tak slabej 1 ligi nie bylo,a wine najpierw ponosi Cygan i caly sztab szkoleniowy jak i ludzi z zarzadu,ale Moskal nie przygotowal druzyny do sezonu juz 2 raz ,przeciesz to ze oni sa daremni to trudno,ale oni nie maja kondycji nawet na 45 minut meczu,do tego wizji gry a zato odpowiada trener jesli sie do tego nie nadaje to niech odejdzie jesli ma ambicje i wie ze tu nic wiecej nie osiegnie,do tego jego zmiany sa bez sensu ludzie na trybunach pekaja ze smiechu co on wymysla i kogo zmienia tak jakby obserwowal inny mecz,,Jurkowski do zmiany byl juz po 15 minutach,Wolkowicz po 45 minutach a kogo on wprowadza na boisko Nawrota,ceglarza on chyba na niczym sie niezna,wole widziec bledy gry Bedkowskiego,Januszkiewicza,dac szanse Wieczorkowi a nie tych lajzow co ciagle graja

  9. Avatar photo

    FCD

    20 października 2014 at 21:38

    Ale co pomoże teraz zwolnienie trenera? Przyjdzie następny i będzie przez 10 spotkań drużynę sprawdzał? Zwolnienie Moskala teraz byłoby samobójstwem i mam nadzieje, że Cygan trzeźwo myśli i nie dopuści do tego.
    Chodzisz na rezerwy? Mogłeś być w Niedziele i pooglądać co grali ww. przez Ciebie panowie. Sorry- Wieczorek strzelił Angielę i to by było na tyle. Rezerwy przegrały z ostatnią Podlesianką 1-2. To też pewnie wina Moskala, czyż nie? Wieczorka widziałem go w meczu pucharowym z Chrobrym i nie będę tego komentować.
    Gra ten co aktualnie jest w lepszej dyspozycji- tyle w temacie.

  10. Avatar photo

    kibic

    21 października 2014 at 09:02

    sory ale wszyscy uwazaja ze lepiej zmienic od zaraz trenera i zaczac od nowa niz ciagnac caly czac te gowno do konca rundy,a jesli ta reszta zle gra w rezerwach to powiedz kto ich przygotowal do rundy nikt inny jak Moskal,a co do wzmocnien i transferow to sprawdzalem wypowiedzi przed runa i to czesciowo Moskal wybieral pilkarzy,wiec albo sie pomylil z wyborem lub nie umial przygotowac ich do sezonu,a jak nie umie to do widzenia,musisz pamietac stare czasy ze jak bylo tak zle jak teraz to juz by bylo glosno i zmuszenie do spotkania z kibicami i wytlumaczenia sie czemu sa zle przygotowani i dlaczego Cygan klamal o tych wzmocnieniach z nazwiskami i nic niema,bo jak tak ma byc to trzeba przegonic tych nie udacznikow nawet na kopach,lacznie zCyganem i Moskalem jak nie umia tego ogarnac

  11. Avatar photo

    Wlodek

    22 października 2014 at 12:53

    Ku…waa mac ze zawsze stara sie ino Gonzo ,pietrzak itrocha pitry z czerwinskim szkoda ze reszta daje z siebie 50 procent -ale mozna bedac pilkarzykiem bez ambicji czego mozna wymagac -chopy grajcie cos wy myslicie zejak nie tu to kaj robota dostaniecie to kto was kupi(kufla to Spiz chyba) Bayern nawet na rozwoju nie pogracie-nie rozumiem was zamiast zapierdalac mecz wtv moze ktos was by zobaczyl a wy taka hujnie gracie -widzicie trybuny puste po tylu latach degragolady i oszustw mnie to nie dziwi bo kurwa na to patrzec sie nieda …. .Nie wiem mysle ze zmiana trenera nic tu nie da poprostu nie ma druzyny nie walcza jeden za drugiego i takie moje zdanie .
    Z gowna cukiera nie ukrecisz jak mawia moj przyjaciel .

  12. Avatar photo

    kibic

    22 października 2014 at 15:19

    ale trzeba cos zrobic bo te gowno coraz bardziej smierdzi i zaden nic nie powie ze jest zle a Cygan mowi ze pachnie i trener u niego jest o key jesli tak uwarza to niech wypierdala razem znim z klubu i z tymi udacznikami co razem znim sciagnol do klubu,mialem O Cyganie swietne zdanie i myslalem ze zalezalo mu na gks,niestety chyba sie pomylilem i tylko kreci i utrzymuje tych darmozjadow za pieniadze z miasta a efekty tego widac na trybunach ludzie maja dasc tych darmozjadow i pokrakow,mam nadzieje ze kibice wreszcie wezna sprawe we swoje rece i pogonia tych frajerow z klubu,czekam na odpowiedz prawdziwych gks co zalezy im na klubie i maja dosc patrzenia na ta kopanine i mowienie ze jest dobrze bo wygralismy wolalbym zeby przegrali jesli w tedy te durnie wylecieli by z klubu

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Post scriptum do Kielc i Łęcznej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Trudno wracać myślami do dwóch ostatnich pojedynków. Wiemy, jak zagrała GieKSa i jakie wyniki osiągnęła. Nie może jednak zabraknąć tradycyjnego post scriptum. Tym razem łączonego, bo na wyjazd wybrałem się kilkudniowy. Na pierwszy mecz do Kielc dojechał Misiek, a drugi do Łęcznej – Misiek i Kazik.

1. Moja podróż rozpoczęła się już w piątek od… śniadania w Katowicach. Wiadomo, że trzeba się solidnie posilić. Tak więc z Katowic ruszyłem około godziny 12.00.

2. Droga przebiegła sprawnie i po niecałych trzech godzinach zameldowałem się w Hotelu pod Jaskółką nieopodal Kielc, w jednym z Tumlinów. Znałem to miejsce z opowieści, gdyż zatrzymują się tu czasem wędrowcy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego.

3. Sam przemierzałem ten szlak dwa lata temu w majówkę. Wówczas po skończonym etapie w Miedzianej Górze autobusem podjechałem do hotelu Grafit. Jak się okazało, zarówno w poprzednim sezonie, jak i teraz, była to baza noclegowa drużyny.

4. Miejscówka nad zalewem Umer, robiła miłe wrażenie. Hotel to chyba jakiś rodzinny, bo w „barze” przesiadywała rodzinka gospodarzy.

5. Z okien można było podziwiać sympatyczne alpaki. Ogólnie sielanka. To był piątek, więc jeszcze nie byłem skażony przykrymi emocjami sportowymi.

6. Zaczynała się kolejka. Czas więc był śledzić poczynania ligowych rywali. Derby Lublina, czyli Motor grał z Zagłębiem. Na początku oglądałem na laptopie, ale pan chyba dziadek zaproponował, że włączy telewizor. Co uczynił.

7. W międzyczasie obiad. Befsztyk po królewsku, z cebulką, jajkiem sadzonym, frytkami i kapustą zasmażaną. Coś pięknego. Tak mi zasmakowało, że potem podczas pobytu wziąłem to jeszcze dwa razy. Na doprawienie się był krem z pieczarek z groszkiem ptysiowym.

8. Wieczorem Widzew – Górnik i kolejny brak wygranej naszego najbliższego rywala. Do tego wykartkował się Fornal, Świder chyba odniósł jakąś kontuzję. Zobaczymy.

9. No i nadeszła sobota. Śniadanie było sowite – z jajecznicą z wkładką. I tu trzeba było zdobyć kalorię, które będą spalane podczas meczu.

10. Niestety nie dostałem miejsca parkingowego, więc musiałem szukać w okolicach stadionu. Wiedziałem, że są ogólnodostępne parkingi i myślałem, że będąc niemal dwie godziny przed meczem nie będzie problemu. Nie wziąłem pod uwagę, że to ostatni weekend przed Wszystkich Świętych. Na parkingach były dzikie tłumy.

11. Musiałem kluczyć i szukać ponad pół godziny. Ostatecznie zaparkowałem na ulicy niedaleko stadionu, pod cmentarzem, na jakiejś trawie.

12. Czirliderki – podobnie jak ostatnio – miały swoją rozgrzewkę na bocznym boisku. A ja zacząłem kierować się do obiektu.

13. Akredytację odebrałem, trzeba było też sprawdzić, czy w sklepiku jest proporczyk. W poprzednim sezonie go zabrakło. Tym razem udało się – był w asortymencie, więc moja na razie niewielka kolekcja została powiększona.

14. Na stadionie byłem nieco ponad godzinę przed meczem. Ciekawe, że tym razem dojście do prasówki było z drugiej strony niż ostatnio. Ale wyjątkowo ochroniarz przepuścił mnie przez catering dla VIP-ów. Nic nie zachachmęciłem.

15. W dojściu do sektora prasowego, można było odnieść wrażenie, że zaraz się wejdzie do Lewiatana, bo taka reklama jest na stadionie, a wygląda dosłownie, jak szyld sklepu.

16. Czirliderki już oficjalnie wystąpiły, Marek Grechuta zaśpiewał i mogliśmy zacząć grać.

17. U gości wystąpił Pau Resta, były zawodnik Korony. Kibice gospodarzy chyba nie narzekali, bo to Hiszpan dał się nawinąć Menie, który strzelił zwycięską bramkę.

18. Camilo Mena to z jednej strony człowiek mocno zamieszany w awans GKS do ekstraklasy, ale też już w tej ekstraklasie całkiem konkretnie nas tępi. Raz już trafił jako zawodnik Lechii w meczu z GKS, a teraz jako piłkarz Korony.

19. Po meczu konferencja, na której było wyjątkowo dużo dziennikarzy. Każdy chciał zobaczyć debiut Roberta Kolendowicza. Ogólnie sama sala ciekawa, ciemna, ciepła, dość kameralna  i schludna.

20. Rozczarowany wróciłem do auta i wróciłem na miejscówkę.

21. Niedziela upłynęła pod znakiem odpoczynku i ekstraklasy oraz oczywiście El Clasico. W tym polskim Lech wygrał na wyjeździe z Legią, a hiszpańskim Real pokonał Barcelonę.

22. Ale przynajmniej mogłem ukoić nerwy w towarzystwie alpak. Zawsze to coś, gdy nie ma wyników.

23. W poniedziałek przemieściłem się do Łęcznej. Trzy godziny drogi, trochę zadupiami. Ale jeszcze za widna byłem na Lubelszczyźnie.

24. Jeszcze udałem się na oddalony o kilometr od mojej miejscówki stadion Górnika, by zrobić nagrywkę i cyknąć parę zdjęć. Ku mojej uciesze stadion był otwarty, więc wszedłem i sobie połaziłem dookoła. Nieniepokojony przez nikogo.

25. Wieczorkiem w sushi/pizzerii pyszna picka. I jesienna herbata. Ogólnie Łęczna jest całkiem przyjemnym małym miastem. Są knajpy, sklepy, kebab, mak. Są też stosunkowo tanie noclegi. Bardzo przyjemnie.

26. Rano śniadanie i na tym skończyły się przyjemności i dobry nastrój. To znaczy jeszcze przez jakiś czas było okej, ale w pewnym momencie zaczęło się robić źle – dokładnie w momencie, jak piłkarze wyszli na boisko.

27. Na stadionie Górnika Łęczna byłem wcześniej sześć razy, ale pięć z tych meczów było przegranych. Jedynie raz GieKSa potrafiła tam wygrać, gdy w końcówce trzy razy strzeliliśmy bramkę.

28. Co ciekawe akredytacja była w formie on line. Nie dostałem plakietki, musiałem się zalogować do systemu biletowego i spoko – tam akredytacja czekała.

29. Ale musiałem czekać aż przyniosą skaner do skanowania. Na szczęśćie może trzy minuty i wszystko było załatwione.

30. Warunki do pracy przyzwoite. Prąd i widoczność spoko. Na stadion schodziły się dzieciaki ze szkół, trzeba było jakoś zbudować frekwencję. Młyn był niewielkie, kibice GKS, cali na żółto, jak zwykle dali radę.

31. Nie zabrakło pozdrowień dla Grzegorza Rogali, kibice GKS pamiętają, że ten zawodnik dał dużo naszej drużynie w drugiej i pierwszej lidze. Teraz broni barw Łęcznej.

32. Luboń, Zdzieszowice, Skierniewice, Garbarnia Kraków, Chrobry u siebie, Tarnobrzeg… To niektóre z kompromitacji, jakie GieKSa zaliczyła w Pucharze Polski w ostatnich kilkunastu latach. Teraz dołożyliśmy do tego drugoligową Łęczną. Fajny był ten puchar w poprzednim sezonie, ale wychodzi na to, że absolutnie nie są to nasze rozgrywki.

33. Po meczu zadałem trochę pytań na konferencji trenerowi, ale byłem tak rozemocjonowany, że zapomniałem włączyć nagrywanie. Z pomocą przyszli chłopacy z oficjalnej, którzy wspomogli mnie nagraniem audio. Wielkie dzięki!

34. Zadałem też pytanie asystentowi trenera gospodarzy, takiemu o aparycji Michaela Ameyawa, na co kładli nacisk i w czym widzieli szansę. To powiedział, że w tym, że obrońcy GKS są wysocy, ale mało zwrotni. Żodyn się nie spodziewał.

35. Wróciłem do auta, które miałem pod miejscówką noclegową, z kilometr od stadionu. I ruszyłem w drogę powrotną. O godzinie 22:00 byłem w domu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga