Dołącz do nas

Hokej Kibice Klub Piłka nożna Siatkówka SK 1964

Wszystkie mecze GieKSy bez publiczności

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Klub GKS Katowice poinformował, że wszystkie domowe spotkania każdej sekcji (piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze) będą do odwołania rozgrywane bez udziału publiczności.

Dzisiaj rano premier Mateusz Morawiecki poinformował, że z powodu zagrożenia zarażeniem koronawirusem odwołuje bezterminowo wszystkie imprezy masowej na terenie kraju. Dzień wcześniej spotkał się z przedstawicielami związków sportowych (m.in. prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej), na którym ustalono, że spotkania będą mogły się odbywać, ale bez udziału publiczności.

Nasz klub podjął decyzję najpierw o wstrzymaniu sprzedaży biletów i karnetów, a następnie poinformował, że nie będzie organizował spotkań z udziałem publiczności. W niedługim czasie dowiemy się zapewne więcej, m.in. o zwrocie pieniędzy za już zakupione wejściówki. Na stadiony i hale nie zostanie wpuszczony żaden kibic. Klub nie będzie próbował obchodzić przepisów, np. udostępniając mniejszą liczbę miejsc na obiekcie.

Przedstawiciele kibiców GKS Katowice zasugerowali klubowi, żeby dał sympatykom możliwość NIE zwracania pieniędzy. Oczywiście decyzja o rezygnacji ze zwrotu będzie indywidualną sprawą każdego fana. Kibicom GieKSy chodzi jedynie o wprowadzenie takiej możliwości do systemu.

6 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

6 komentarzy

  1. Avatar photo

    Gieksiorz

    10 marca 2020 at 21:36

    Trudno, sytuacja nadzwyczajna.tym co psiocza na tą decyzję to chyba są nieodpowiedzialni,a potem płacz.

  2. Avatar photo

    griszag

    10 marca 2020 at 21:40

    Te karnety były tak tanie, że wstyd by mi było przyjąć zwrot kasy.

  3. Avatar photo

    Robson

    10 marca 2020 at 23:44

    Łęczna w tv reszta? Canal+ odkodował wszystkie mecze ekstraklasy może chociaż hokej TVP Sport

  4. Avatar photo

    pablo eskobar

    11 marca 2020 at 14:14

    Ludzie na grype umarlo do tej pory 48 osob w Polsce a tutaj panike sieja podobnym wirusem a smiem twierdzic ze grypa jest grozniejsza albo na tym samym poziomie to ja sie pytam jak to niezniknie to qurwa niedlugo z domu niewyjdziemy tak ?

  5. Avatar photo

    kosa

    11 marca 2020 at 20:36

    @pablo eskobar

    Grypa na razie zabiła więcej osób, ale jest nam znana i nie ma takiego współczynnika zarażania. Problem z koronawirusem jest taki, że szybko się rozprzestrzenia, około 15-20 proc. zarażonych wymaga hospitalizacji (szybko będzie brakować miejsc w szpitalach), współczynnik śmiertelności jest dość wysoki (0,9-3 proc.), a i zarażać można bez objaw choroby przez kilkanaście dni. No i najważniejsze – zabija bardzo dużo starszych osób, jeśli ulegną one zarażeniu. Wszystkie obecne działania zmierzają do tego, by spowolnić nowe zarażenia, dzięki czemu, gdy nowi zarażą się, to będą mieli miejsce w szpitalach. Niestety na jakiś czas życie, które znamy, zmienia się. Oby na krótki.

  6. Avatar photo

    Kamel

    12 marca 2020 at 12:18

    niych sekciorze zawrom kirchy,a polityki anulujom robienie ze ludkuw idiot………kampania presydencko,to pogodomy.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga