Hokej Kibice Klub Piłka nożna Siatkówka SK 1964
Wszystkie mecze GieKSy bez publiczności
Klub GKS Katowice poinformował, że wszystkie domowe spotkania każdej sekcji (piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze) będą do odwołania rozgrywane bez udziału publiczności.
Dzisiaj rano premier Mateusz Morawiecki poinformował, że z powodu zagrożenia zarażeniem koronawirusem odwołuje bezterminowo wszystkie imprezy masowej na terenie kraju. Dzień wcześniej spotkał się z przedstawicielami związków sportowych (m.in. prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej), na którym ustalono, że spotkania będą mogły się odbywać, ale bez udziału publiczności.
Nasz klub podjął decyzję najpierw o wstrzymaniu sprzedaży biletów i karnetów, a następnie poinformował, że nie będzie organizował spotkań z udziałem publiczności. W niedługim czasie dowiemy się zapewne więcej, m.in. o zwrocie pieniędzy za już zakupione wejściówki. Na stadiony i hale nie zostanie wpuszczony żaden kibic. Klub nie będzie próbował obchodzić przepisów, np. udostępniając mniejszą liczbę miejsc na obiekcie.
Przedstawiciele kibiców GKS Katowice zasugerowali klubowi, żeby dał sympatykom możliwość NIE zwracania pieniędzy. Oczywiście decyzja o rezygnacji ze zwrotu będzie indywidualną sprawą każdego fana. Kibicom GieKSy chodzi jedynie o wprowadzenie takiej możliwości do systemu.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.


Gieksiorz
10 marca 2020 at 21:36
Trudno, sytuacja nadzwyczajna.tym co psiocza na tą decyzję to chyba są nieodpowiedzialni,a potem płacz.
griszag
10 marca 2020 at 21:40
Te karnety były tak tanie, że wstyd by mi było przyjąć zwrot kasy.
Robson
10 marca 2020 at 23:44
Łęczna w tv reszta? Canal+ odkodował wszystkie mecze ekstraklasy może chociaż hokej TVP Sport
pablo eskobar
11 marca 2020 at 14:14
Ludzie na grype umarlo do tej pory 48 osob w Polsce a tutaj panike sieja podobnym wirusem a smiem twierdzic ze grypa jest grozniejsza albo na tym samym poziomie to ja sie pytam jak to niezniknie to qurwa niedlugo z domu niewyjdziemy tak ?
kosa
11 marca 2020 at 20:36
@pablo eskobar
Grypa na razie zabiła więcej osób, ale jest nam znana i nie ma takiego współczynnika zarażania. Problem z koronawirusem jest taki, że szybko się rozprzestrzenia, około 15-20 proc. zarażonych wymaga hospitalizacji (szybko będzie brakować miejsc w szpitalach), współczynnik śmiertelności jest dość wysoki (0,9-3 proc.), a i zarażać można bez objaw choroby przez kilkanaście dni. No i najważniejsze – zabija bardzo dużo starszych osób, jeśli ulegną one zarażeniu. Wszystkie obecne działania zmierzają do tego, by spowolnić nowe zarażenia, dzięki czemu, gdy nowi zarażą się, to będą mieli miejsce w szpitalach. Niestety na jakiś czas życie, które znamy, zmienia się. Oby na krótki.
Kamel
12 marca 2020 at 12:18
niych sekciorze zawrom kirchy,a polityki anulujom robienie ze ludkuw idiot………kampania presydencko,to pogodomy.