Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Prasówka Siatkówka Stadion

Wielosekcyjny przegląd doniesień mass mediów: W Katowicach bez niespodzianki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie GieKSy.

Piłkarki i piłkarze zakończyli rundę jesienną sezonu 2020/21. Trwa przerwa zimowa – do treningów drużyny wrócą w styczniu. Został ogłoszony przetarg na budowę nowego stadionu miejskiego, na którym mecze będzie rozgrywać GieKSa.

Siatkarze w ostatnim ligowym spotkaniu 2020 roku pokonali u siebie MKS Będzin 3:1. Drużyna w czternastu spotkaniach zdobyła dwadzieścia sześć punktów i zajmuje piąte miejsce w tabeli. Następne spotkanie siatkarze rozegrają już w Nowym Roku 03 stycznia, z PGE Skrą Bełchatów, w Katowicach. W Polskiej Hokej Lidze trwa przerwa świąteczno–noworoczna. Korzystając z przerwy, hokeiści rozegrali sparing z Unią Oświęcim, w którym przegrali 0:3. PHL wróci na lodowiska 05 stycznia 2021 roku.

 

PIŁKA NOŻNA

dziennikzachodni.pl – Katowice ogłosiły przetarg na wybór wykonawcy nowego Stadionu Miejskiego

Urząd Miasta Katowice ogłosił dziś przetarg na budowę Stadionu Miejskiego w tym mieście. Pierwsza łopata ma zostać wbita na terenie u zbiegu ulic Bocheńskiego, Upadowej, Załęskiej Hałdy w przyszłym roku, a wykonawca robót budowlanych będzie miał 36 miesięcy na ukończenie I etapu inwestycji, która ma służyć głównie klubowi GKS Katowice. W tym czasie ma powstać Kompleks sportowy składający się ze stadionu piłkarskiego dla prawie 15 tys. widzów, hali siatkarskiej dla prawie 3 tys. widzów oraz zaplecza treningowego z dwoma boiskami.

[…] Kompleks sportowy za Załęskiej Hałdzie z obiektem piłkarskim, halą do siatkówki, koszykówki i piłki ręcznej oraz treningowymi boiskami piłkarskimi będzie największą inwestycją sportową realizowaną w Katowicach. Dzisiaj opublikowano przetarg na wykonawcę prac budowlanych, który „pierwszą łopatę” powinien wbić w przyszłym roku.

Kompleks sportowy będzie zlokalizowany w pobliżu autostrady A4 – u zbiegu ul. Upadowej, Załęskiej Hałdy i Bocheńskiego. W tym roku miasto Katowice w wyniku przetargu zakupiło działkę za kwotę 302 tys. zł, złożono wnioski o pozwolenie na budowę, a także zakończono ważny proces projektowania inwestycji. Za projekt kompleksu sportowego odpowiada firma RS Architekci. W skład kompleksu wejdą m.in. stadion piłkarski z 14893 krzesełkami oraz hala do siatkówki mogąca jednorazowo gościć 2792 widzów.

 

sportdziennik.com – Jest przetarg na stadion dla GieKSy!

Włodarze Katowic wywiązali się z danego kibicom słowa. W drugiej połowie 2021 roku ma zostać wbita pierwsza łopata pod budowę kompleksu sportowego w rejonie autostrady A4. […] Tym samym włodarze miasta dochowali danego słowa, bo wielokrotnie zapowiadali w ostatnich miesiącach, że przetarg zostanie rozpisany do końca tego roku. Można było w to wątpić. Powodów było bez liku – spór z projektującą obiekt firmą RS Architekci, wymóg wykupu działki od Spółki Restrukturyzacji Kopalń, odmowa udzielenia kredytu przez Bank Rozwoju Rady Europy, konieczność wyrażenia przez radnych zgody na emisję 150-milionowych obligacji… Na szturmującej samorządowe budżety pandemii skończywszy. Póki co – z mozołem, ale jednak – ta wielka inwestycja zmierza we właściwą stronę.

[…] Koszt realizacji tej inwestycji przewiduje się na niecałe 187 mln zł netto (230 mln zł brutto).

Otwarcie kopert z ofertami od potencjalnych wykonawców nastąpi 11 marca o godz. 9.00. Wszyscy chętni wykonawcy muszą wpłacić 5,2 mln zł wadium, wykazać obrót roczny w ostatnich 3 latach nie mniejszy niż 175 mln zł, dysponować środkami rzędu 20 mln zł albo takową zdolnością kredytową oraz poświadczyć, iż w ostatnich 5 latach realizował inwestycję o wartości nie mniejszej niż 70 mln zł brutto.

Przy wyborze ofert na ocenę w 60 procentach składać się będzie cena, w 20 procentach – doświadczenie osoby wyznaczonej jako przedstawiciel wykonawcy oraz w 20 procentach – doświadczenie osób wyznaczonych do realizacji zamówienia.

W przypadku tak dużego przetargu należy zakładać, że od momentu otwarcia kopert do finalnego podpisania umowy z wykonawcą może minąć dobrych kilka miesięcy, zapewne pojawią się odwołania…

[…] Od dnia podpisania umowy, wykonawca będzie miał 36 miesięcy na zbudowanie kompleksu. W ramach kontraktu zobowiąże się też do udzielenia minimum 60-miesięcznej gwarancji, począwszy od daty odbioru wszystkich prac budowlanych, co ma nastąpić w drugiej połowie 2024 roku.

Kompleks sportowy będzie budowany ze środków własnych miasta oraz obligacji.

W 2021 roku zapisano na tę inwestycję 22,1 mln (7,1 ze środków własnych, 15 mln z obligacji), w 2022 – 76 mln (10,7+66), w 2023 – 77,7 mln zł (8,7+69) zaś w 2024 – 60,9 mln (tylko środki własne).

Stadion, hala i 2 boiska treningowe będą realizacją I etapu budowy kompleksu.

Etap nr 2 obejmuje głównie 4 boiska treningowe i infrastrukturę towarzyszącą, póki co zrezygnowano z niego z przyczyn oszczędnościowych. To z kolei oznacza, że nawet gdy nowy stadion będzie już stał, nie zgaśnie piłkarskie życie przy Bukowej, gdzie nadal egzystować będzie mogła m.in. akademia GieKSy.

 

SIATKÓWKA

siatka.org – W Katowicach bez niespodzianki

Nad będzinianami zbierają się coraz ciemniejsze chmury. Co prawda nikt specjalnie nie spodziewał się zdobycia przez nich punktów w Katowicach, ale trzeci set wlał w serca zawodników i kibiców MKS-u nadzieję, że ten rok nie zakończy się meczem bez punktów i coraz pewniejszym urządzaniem się na ostatnim miejscu w tabeli. Katowiczanie nie stracili jednak czujności i czwartym setem zamknęli mecz, zgarniając komplet oczek.

[…] MVP: Miłosz Zniszczoł

GKS Katowice – MKS Będzin 3:1 (25:21, 25:19, 24:26, 25:22)

 

plusliga.pl – GKS Katowice – MKS Będzin 3:1

[…] Gospodarze zdobyli kolejne cenne punkty i w dobrych nastrojach mogą uda się na święta. Po tym zwycięstwie awansowali na piąte miejsce w tabeli.

[…] W pierwszym secie równo było do stanu 10:10. Od tego momentu katowiczanie zaczęli uzyskiwać coraz wyraźniejszą przewagę i po kontrze prowadzili 18:13. Będzinianie ze swoim asem Faryną dwoili się i troili, ale odmienić losów partii nie potrafili. Po dwóch asach tego ostatniego było tylko 23:21, ale następna jego zagrywka wylądowała na aucie. W następnej akcji Kwasowski zakończył seta.

Obraz gry nie zmienił się w drugim secie. GKS dalej grał dobrze i skutecznie. Gospodarze wykorzystywali błędy siatkarzy MKS-u. Prowadzili m.in. 10:7 i 16:13. Po akcji Nowakowskiego i zagrywce Santany w siatkę katowiczanie byli już pewni co najmniej punktu w tym spotkaniu.

W obu ekipach doszło do zmian w szóstkach na trzeciego seta. Do pewnego momentu wydawało się, że będzie tak, jak w dwóch poprzednich setach, ale Rafał Faryna zagrał trzy asy z rzędu (8:10) i katowiczanom trzeba było wracać do pełnej mobilizacji. Goście nie odpuszczali.Końcówka seta stała pod znakiem challenge’ów i nerwowości po stronie GKS-u. W grze na przewagi znów kluczowa okazał się serwis gości; partię zakończył Bobrowski asem.

Początek czwartej partii to punktowe serwisy Zniszczoła i Buchowskiego (4:1, 6:2). Goście walczyli, ale GKS również nie odpuszczał i prowadził 13:9, a następnie starał się pilnować tej przewagi. Jednak po bloku na do tej pory świetnie grającym Jaroszu było już tylko 22:21. Jednak podopieczni trenera Grzegorza Słabego wykrzesali jeszcze siły na finisz i dwie wygrane wideoweryfikacje sprawiły, że zakończyli rok trzema punktami!

 

HOKEJ

hokej.net – Zwycięstwo Unii i czyste konto Saundersa

Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim wygrali swój drugi grudniowy sparing. Biało-niebiescy pokonali na wyjeździe GKS Katowice 3:0.

Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim wygrali swój drugi grudniowy mecz sparingowy. Biało-niebiescy pokonali na wyjeździe GKS Katowice 3:0, a ze znakomitej strony zaprezentował się Clarke Saunders, który obronił 49 strzałów.

Kanadyjski golkiper był jak skała, a swoją dobrą postawą nawiązał do najlepszych występów z poprzedniego sezonu. Po jego skutecznych interwencjach Jesse Rohtla, Jyri Marttinen, Mikael Kuronen, Grzegorz Pasiut i Patryk Krężołek mogli tylko pokręcić głową.

Biało-niebiescy rozpoczęli mecz z wysokiego „C”. Już w 25. sekundzie worek z bramkami rozwiązał Luka Kalan, który odwrócił się z krążkiem i od razu wypalił z nadgarstka. Juraj Šimboch nie zdążył ze skuteczną interwencją.

W 14. minucie na 2:0 podwyższył Gregor Koblar, który podczas gry w przewadze – sprytnie dostawił łopatkę kija do zagrania Bretta McKenziego.

Trzeba przyznać, że „power play” był mocną stroną oświęcimian w tym spotkaniu. Na początku drugiej tercji podopieczni Kevina Constantine’a znów zamienili okres gry w przewadze na gola. Tym razem z linii niebieskiej przymierzył Peter Bezuška, a pracujący na bramkarzu rywali Aleksiej Trandin przekierował gumę do bramki.

Katowiczanie szukali gola, ale Clarke Saunders nie dał się pokonać. Jego koledzy z kola przetrzymali trzy okresy gry w osłabieniu. W tym elemencie radzą sobie coraz lepiej.

W ekipie Re-Plast Unii Oświęcim – w porównaniu do ostatniego sparingu z GKS-em Tychy – nie wystąpili Miroslav Zaťko i Ryan Glenn. Obaj z powodu ważnych spraw rodzinnych. Zabrakło też Martina Przygodzkiego, kontuzjowanego Jakuba Wanackiego oraz wracającego po urazie Klemena Pretnara.

Trener Andriej Parfionow nie mógł skorzystać z usług Dariusza Wanata, Mikołaja Łopuskiego i Dominika Nahunki.

GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim 0:3 (0:2, 0:1, 0:0)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

GieKSa bawi się w Opalenicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.

Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.

Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.

„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.

To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.

Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.

No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.

I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.

Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.

Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!

Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.

Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.

Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.

PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Hokej

Powrót, odejścia i plan sparingów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatnie dni i minuty przyniosły garść nowych informacji z obozu hokejowej GieKSy.

Roczny kontrakt podpisał dobrze znany nam już Pontus Englund. Ofensywnie usposobiony obrońca grał w GKS-ie już w sezonie 2024/25. Rosły Szwed zanotował wówczas 21 oczek w 39 meczach sezonu zasadniczego za 9 goli i 12 asyst, a w 17 starciach fazy play-off dorzucił 9 punktów za 2 bramki i 7 asyst. Później przeniósł się do Grenoble występującego we francuskiej Ligue Magnus, a tam łącznie w 58 spotkaniach zdobył 8 goli i zanotował 21 asyst. Teraz jednak już po roku przerwy wraca do Katowic. Witamy ponownie!

Z drużyną pożegnali się natomiast Travis Verveda i Zack Hoffman. Pierwszy spędził w Katowicach 2 sezony, oba zakończone zdobyciem srebrnego medalu. O ile solidnie punktował w rozgrywkach zasadniczych, gdyż w pierwszym roku było to 14, a w drugim 16 oczek, tak nie potrafił tego przełożyć na faze play-off, gdzie najpierw zdobył 3 punkty, a w tym roku 4. Łącznie w barwach GieKSy wystąpił 122 razy. Hoffman natomiast dołączył do GKS-u przed minionym sezonem. W 60 meczach zdobył 3 gole i zanotował 14 asyst. Dziękujemy obu za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze.

Poznaliśmy także plan przedsezonowych sparingów. 1 sierpnia drużyna spotka się w komplecie na testy, a 2 dni później pierwszy raz wyjdą wspólnie na lód. Tak natomiast prezentuje się lista naszych sparingów:

13 sierpnia: Unia Oświęcim (wyjazd)
15 sierpnia: Unia Oświęcim (Jantor)
18 sierpnia: HK Poprad (wyjazd)
20 sierpnia: HK Poprad (Jantor)
28 sierpnia: Lausitzer Fuchse (Weisswasser)
29 sierpnia: Rostock Piranhas (Weisswasser)
4 września: HC Presov (Liptovsky Mikulas)
5 września: HK 32 Liptovsky Mikulas lub Budapeszt (Liptovsky Mikulas)
10 września: HC RT Torax Poruba (wyjazd)

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga