Dołącz do nas

Hokej Klub Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

Tygodniowy przegląd doniesień mediów: Katowicka stagnacja poraża, GieKSę może czekać wstrząs

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które obejmują sekcję piłki nożnej, siatkówki oraz hokeja GieKSy. Prezentujemy, naszym zdaniem, najciekawsze z nich.

Zgodnie z informacją ze strony oficjalnej GieKSy, Hummel został sponsorem technicznym wszystkich sekcji GieKSy na najbliższe dwa lata.

Piłkarki w ostatniej kolejce rozgrywek sezonu 2022/23 zmierzą się w Koninie z drużyną Medyka. Początek spotkania dwudziestego ósmego maja o godzinie 17:00. W przypadku wygranej zespół zdobędzie tytuł mistrzyń Polski. Drużyna męska rozegrała w sobotę spotkanie ze Stalą Rzeszów, w którym zanotowano remis 1:1 (0:0). Prasówkę po tym meczu znajdziecie TUTAJ. Następny mecz zespół rozegra na Bukowej z Ruchem Chorzów, w sobotę 27 maja od godziny 17:30. Media spekulują na temat ewentualnych zmian w męskiej sekcji po skończeniu sezonu. Komisja ds. Licencji Klubowych przyznała licencję do gry w przyszłym sezonie na poziomie Orlen Ekstraligi dla sekcji żeńskiej, z kolei dla męskiej postanowiła nie przyznawać licencji na grę w PKO Ekstraklasie. Prezydent Marcin Krupa liczy na wsparcie przez rząd budowy stadionu.

Plus Liga zakończyła rozgrywki, GieKSa zajęła jedenaste miejsce. Mistrzem Polski została drużyna Jastrzębskiego Węgla, srebrne medale zdobyła ekipa ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Brązowe krążki zdobyła drużyna Asseco Resovia Rzeszów, czwarte miejsce zajął zespół Aluron CMC Warta Zawiercie. Z ligi spadła ekipa BBTS Bielsko-Biała.

Hokeiści mają przerwę pomiędzy sezonami, rozpoczęły się pierwsze ruchy transferowe. Z drużyną rozstają się: obrońcy Mateusz Rompkowski i Dawid Musioł oraz napastnik Patryk Krężołek. Nowy kontrakt podpisał fiński obrońca Santeri Koponen, a Hampus Olsson podpisał kolejny kontrakt, ważny do końca najbliższego sezonu.

 

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – Sportis KKP Bydgoszcz bez licencji na grę w Orlen Ekstralidze!

Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN na posiedzeniach w dniach 9-10 maja rozpatrzyła wnioski o przyznanie licencji dla klubów występujących w Orlen Ekstralidze.

Licencji nie otrzymał zespół Sportisu KKP Bydgoszcz w związku z niespełnieniem kryteriów sportowych, finansowych oraz infrastrukturalnych. Zespół z Bydgoszczy może się odwołać od decyzji w przeciągu 5 dni.

Po analizie wniosków wraz z załącznikami Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN podjęła następujące decyzje w stosunku do poszczególnych klubów:

9. Komisja postanowiła przyznać klubom: GKS Katowice, GKS Górnik Łęczna, UKS SMS Łódź:

– licencję upoważniającą klub do uczestnictwa w rozgrywkach Orlen Ekstraligi kobiet w sezonie 2023/2024 z nadzorem infrastrukturalnym;

– licencję upoważniającą Klub do uczestnictwa w rozgrywkach klubowych UEFA w sezonie 2023/2024.

 

goal.pl – Katowicka stagnacja poraża, GieKSę może czekać wstrząs

GKS Katowice wciąż ma matematyczne szanse na miejsce w barażach o awans do Ekstraklasy. W każdym razie ekipa z Bukowej nie ma już pod tym względem losu tylko w swoich rękach. Tymczasem już pojawiają się głosy, że latem w szeregach Trójkolorowych może dojść do wielu zmian.

Dziennikarz WP SportoweFakty Piotr Koźmiński zasugerował, że powoli może kończyć się przygoda Marka Szczerbowskiego i Rafała Góraka w GieKSie. Jeśli okaże się to faktem, może to być wstrząs w klubie. Nowym szefem katowickiej ekipy miałby zostać aktualny wiceprezes Krzysztof Nowak. W kontekście trenera wymieniane w przestrzeni medialnej są różne nazwiska, ale na razie należy traktować to w kategorii medialnych spekulacji.

Bodźcem do dużych zmian w katowickiej ekipie ma być powstająca nowa arena dla GieKSy, która ma zostać otwarta latem 2024 roku. Katowicki klub będzie mógł w nowej lokalizacji liczyć nie tylko na stadion, ale również na bazę treningową, która ma liczyć kilka boisk.

 

sportdziennik.com – Prezydenci chcą sprawiedliwości

Marcin Krupa, Arkadiusz Wiśniewski i Arkadiusz Chęciński domagają się, by – wzorem Chorzowa i Częstochowy – budowa obiektów sportowych w Katowicach, Opolu i Sosnowcu też została dofinansowana przez rząd.

Prezydenci Katowic, Sosnowca i Opola domagają się, by – wzorem tego, co wydarzyło się wokół stadionów w Chorzowie i Częstochowie – rząd zadeklarował również wsparcie dla inwestycji sportowych w ich miastach. Marcin Krupa, Arkadiusz Chęciński i Arkadiusz Wiśniewski zabrali wczoraj głos przy autostradzie i ulicy Bocheńskiego, na placu budowy stadionu i hali, która służyć będzie GieKSie.

Premier Mateusz Morawiecki i minister Kamil Bortniczuk ogłosili w ostatnich tygodniach 50-procentowe – ale nie wyższe niż 100 mln zł – dofinansowanie budowy stadionu Ruchu oraz 40 mln zł na modernizację obiektu Rakowa.

– Z bardzo dużym entuzjazmem przyjęliśmy informację, że szczebel rządowy, pan premier, pisze się na chęć pomocy przy realizacji tego typu obiektów. Jest przygotowany pod to specjalny program, dofinansowanie ma trafić do Ruchu Chorzów, Rakowa Częstochowa. Cieszymy się i popieramy tego typu działania. Musimy wskazać że bardzo istotne jest, by traktować wszystkie samorządy równo i sprawiedliwie. Bardzo liczymy, że nasze inwestycje również uzyskają dofinansowanie z rządowego szczebla. To niemały wydatek z naszych budżetów miejskich. Dlatego liczymy na pomoc ze strony rządowej i to, że podobne środki, w wysokości 50 procent kosztów inwestycji, trafią do naszych miast – oznajmiał Marcin Krupa.

W Katowicach od jesieni 2021 roku trwa budowa kompleksu sportowego składającego się z 15-tysięcznego stadionu, 3-tysięcznej hali oraz boisk treningowych. Prezydent Krupa przypomniał, że koszt tej inwestycji – a mowa tylko o jej I etapie, ten drugi obejmować będzie kolejne boiska i infrastrukturę towarzyszącą – to 269 mln zł. Sosnowiec już zbudował Zagłębiowski Park Sportowy, z halą, lodowiskiem i stadionem, który pochłonął blisko 150 mln zł. Opole – jak Katowice – też dopiero się buduje. Jego 11-tysięcznik warty jest około 200 mln zł i również – jak w Katowicach – ma być oddany w 2025 roku.

 

Nie ma co kłamać

[…] Choć GieKSa nie liczy się już w walce o czołową szóstkę – jej szanse na udział w barażach wynoszą 0,2 procent – to poniekąd na finiszu sezonu rozdają karty w boju o ekstraklasę. Tydzień temu po zaciętym boju dość pechowo zremisowała z Puszczą Niepołomice. Kibice już żyją zaplanowanymi na przyszły tydzień derbami z Ruchem Chorzów. Sprzedał się już cały „Blaszok”, a klub zaprezentował stroje, w jakich zagra zespół. Są one wzorowane na te sprzed 30 lat i zwycięskiego finału Pucharu Polski z tym rywalem. Nim derby nastąpią, w sobotni wieczór GKS zagra ze Stalą, która w ubiegłej kolejce nieudanie broniła szóstego miejsca przegrywając w Opolu, ale jednocześnie patrząc też, jak na tarczy kończą swoje spotkania jej rywale w walce o barażową pozycję z Gdyni i Bielska-Białej. – Wiemy, jakich Stal ma zawodników i że gra bardzo ofensywnie, ale jak każda drużyna ma swoje mankamenty – przyznaje Marcin Urynowicz, pomocnik GieKSy.

Niezależnie od wyniku sobotniego meczu i tego, jak skończy się ten sezon, w obu klubach należy spodziewać się przetasowań. W Katowicach nikt nie powie tego oficjalnie, ale coraz głośniej słychać o tym, że z Bukową rozstać może się nie tylko prezes Marek Szczerbowski, lecz także dyrektor sportowy Robert Góralczyk i trener Rafał Górak. Mimo jeszcze rocznego kontraktu takie głosy nie mogą dziwić. GKS ma słabiutką wiosnę, podczas której odniósł zaledwie dwa zwycięstwa. W kilku spotkaniach – przede wszystkim z Odrą i Skrą – był niczym wypalona drużyna, domagająca się zmian. O tym, że piłkarzami i klubem trzeba wstrząsnąć, mówił przed kilkoma dniami na naszych łamach prezydent Katowic Marcin Krupa.

Dziś przy Bukowej mogą tylko pozazdrościć, patrząc na walczącą o baraże Stal, ale tam roszada jest już przesądzona. Odejście z klubu – o czym mówiło się już w ubiegłym tygodniu – potwierdził trener Daniel Myśliwiec.

 

katowickisport.pl – GKS Katowice bez licencji na ekstraklasę

Przez niespełnione kryteria GKS Katowice nie będzie mógł walczyć o ekstraklasę.

Najpierw decyzja o licencji dla GKS-u Katowice była odroczona do czwartku. Niestety, klub nie otrzymał prawa do gry w rozgrywkach krajowej elity, ale i tak miałby małe szanse zakwalifikować się do nich, bo do miejsc barażowych traci aż siedem punktów.

Po analizie wniosków wraz z załącznikami Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN podjęła następujące decyzje w stosunku do poszczególnych klubów:

[…] 3. Komisja postanowiła nie przyznać klubowi GKS Katowice:

– licencji upoważniającej Klub do uczestnictwa w rozgrywkach Ekstraklasy w sezonie 2023/2024w związku z niespełnieniem kryteriów infrastrukturalnych oraz finansowych

 

SIATKÓWKA

siatka.org – GKS Katowice buduje skład na nowy sezon

Po zakończeniu sezonu 2022/23 PlusLigi zapadły pierwsze decyzje dotyczące kształtu kadry zespołu na kolejną ligową kampanię. Przypominamy, że umowę z klubem do końca sezonu 2023/2024 przedłużył pierwszy trener zespołu Grzegorz Słaby. Ponadto ważny kontrakt z klubem obowiązuje przyjmującego Jakuba Szymańskiego.

Z klubem żegnają się zawodnicy, których kontrakty wygasają z dniem 31 maja 2023 roku: rozgrywający Georgi Seganow i Jakub Nowosielski, środkowi Piotr Hain, Marcin Kania i Jakub Lewandowski oraz przyjmujący Gonzalo Quiroga. Ponadto sztab trenerski GKS-u opuszcza drugi trener zespołu Damian Musiak. Wszystkim wymienionym trenerom i zawodnikom GKS podziękował za reprezentowanie barw GKS-u Katowice w ostatnich sezonach i dostarczenie kibicom GieKSy wielu emocji i radości. Życzył powodzenia na dalszej drodze sportowej kariery.

Ponadto klub poinformował, że z dniem 31 maja br. zakończy się okres obowiązywania kontraktu rozgrywającego Micaha Ma’a. GKS Katowice w dalszym ciągu pozostaje w sporze prawnym z zawodnikiem, który bezpodstawnie i niezgodnie z prawem wypowiedział umowę zawartą w sierpniu 2021 roku.

W najbliższych tygodniach GKS będzie informować o wszystkich decyzjach kadrowych dotyczących składu GKS-u Katowice na kolejny sezon PlusLigi – zarówno o przedłużeniach umów, jak i nowych zawodnikach oraz członkach sztabu szkoleniowego siatkarskiej GieKSy.

 

HOKEJ

hokej.net – Krężołek odchodzi z GieKSy. „Ten czas był bardzo owocny”

Patryk Krężołek nie jest już zawodnikiem GKS-u Katowice. 24-letni skrzydłowy, który występował w GieKSie przez ostatnich sześć sezonów, pożegnał się z klubem i kibicami za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Wychowanek KTH Krynica do GieKSy trafił przed rozpoczęciem sezonu 2017/2018. Od tamtego czasu rozegrał 270 ligowych spotkań, w których strzelił 65 bramek i zanotował 61 asyst. Najlepsze w jego wykonaniu były sezony 2019/2020 i 2020/2021, w którychzdobył odpowiednio 19 i 18 goli.

Po przejęciu katowickiej drużyny przez Jacka Płachtę, Krężołek zaczął występować w niższych formacjach, co wymiernie przełożyło się na czas spędzany przez niego na lodzie oraz dorobek punktowy.

W poprzednim sezonie jego licznik zatrzymał się na 50 spotkaniach, 5 bramkach i 2 kluczowych zagraniach. Na ławce kar spędził 8 minut, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na -5.

– Gotowy na nowe przygody i doświadczenia dziękuję za 6 sezonów spędzonych w GieKSie. Ten czas był bardzo owocny, któremu towarzyszyły wzloty i upadki. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do mojego rozwoju, a szczególnie każdemu zawodnikowi, z którym miałem przyjemność grać. Na koniec bardzo dziękuję wszystkim kibicom, którzy tworzyli wspaniałą atmosferę w Satelicie – napisał w swoim profilu na portalu Facebook.

Musioł żegna się z Mistrzem Polski

Szefostwo GKS-u Katowice wciąż pracuje nad przyszłorocznym składem Mistrzów Polski. Dzisiaj katowiczanie oficjalnie rozstali się z Dawidem Musiołem. Potwierdzili też nasze doniesienia o odejściu Mateusza Rompkowskiego i Patryka Krężołka. Musioł (182 cm, 90 kg) to wychowanek Naprzodu Janów, gdzie stawiał pierwsze kroki w Polskiej Hokej Lidze. W PHL-u zadebiutował w sezonie 2014/15, rozgrywając dwa mecze. Aż do sezonu 2017/18 łączył grę w Naprzodzie Janów i GKS-ie Katowice. 25-letni obrońca od sezonu 2018/19 przez trzy lata występował natomiast w Comarch Cracovii. Minione dwa sezony, to już jednak powrót do rodzimego miasta, gdzie grał dla GieKSy. W ubiegłym roku rozegrał 46 spotkań ligowych dla GKS-u Katowice zdobywając dwa punkty za bramkę i asystę. Wystąpił też w dwóch spotkaniach w Naprzodzie Janów, notując dwie asysty. W GieKSie wypadł też na -1 w klasyfikacji plus/minus. Z naszych informacji wynika, że Dawida Musioła w swoich szeregach chętnie widziałaby Comarch Cracovia.

Szefostwo mistrzów Polski rozpoczęło budowę drużyny na sezon 2023/2024.

– Kluczowa decyzja dla przyszłości sekcji, czyli zawarcie nowego kontaktu z trenerem Jackiem Płachtą, zapadła zaraz po zakończeniu sezonu ligowego. W porozumieniu ze sztabem podejmowane są pierwsze decyzje kadrowe. Mamy jasno opracowane zasady postępowania i działając w oparciu o nie, ponownie chcemy zbudować konkurencyjny zespół na miarę naszych możliwości budżetowych – podkreśla Roch Bogłowski, dyrektor sekcji.

Przypomnijmy, że ważne kontrakty z GieKSą ma siedmiu zawodników. Mowa tutaj o golkiperze Johnie Murrayu, obrońcach Jakubie Wanackim, Macieju Kruczku i Kacprze Maciasiu oraz napastnikach Grzegorze Pasiucie, Mateuszu Bepierszczu i Bartoszu Fraszce.

Olsson zostaje! Nowy kontrakt rosłego Szweda

Dobre informacje dla kibiców GKS-u Katowice. W ekipie mistrzów Polski wciąż będzie występował Hampus Olsson, który przedłużył swój kontrakt z GieKSą o kolejny rok.

Szwedzki skrzydłowy był niezwykle pożyteczny w formacjach specjalnych. Potrafił zrobić użytek ze swoich świetnych warunków fizycznych (197 cm, 106 kg), przepchnąć rywala i skutecznie popracować na bramkarzu rywali. Dobrze ustawiał się przed bramką i zdobywał niezwykle ważne gole.

28-letni napastnik w całym sezonie rozegrał 55 meczów, w których zdobył 25 bramek i zanotował 18 asyst. Rzadko osłabiał swój zespół, bo na ławce kar spędził tylko 18 minut.

Dodajmy, że więcej goli dla GieKSy zdobył tylko Grzegorz Pasiut (29).

Hampus Olsson bardzo dobrą formę przygotował na fazę play-off, bo w 18 starciach zaksięgował 16 punktów. Ośmiokrotnie pokonywał golkiperów rywali i zaliczył też 8 kluczowych zagrań.

– W każdym meczu widzieliśmy, jak mocno Hampus angażuje się w grę naszego zespołu i jak bardzo zależy mu na sukcesie GKS-u Katowice. Stał się jedną z czołowych postaci składu i zyskał zaufanie sztabu oraz swoich kolegów. Zależało nam na tym, aby w kolejnym sezonie nadal cieszył oko naszych kibiców i dlatego jestem bardzo zadowolony, że doszliśmy do porozumienia – wyjaśnił Roch Bogłowski, dyrektor sportowy GKS-u Katowice.

 

Krężołek o odejściu z GieKSy. “Chcę więcej grać”

Po sześciu latach zespół GKS-u Katowice opuścił Patryk Krężołek. 24-letni napastnik czeka na propozycje zarówno z Polski, jak i spoza naszego kraju.

– Gdzie zagram? Wszystko wyjaśni się dopiero za jakiś czas. Czekam też na opcje gry za granicą – wyjaśnia 24-letni napastnik.

Wychowanek KTH Krynica do GieKSy trafił przed rozpoczęciem sezonu 2017/2018. Od tamtego czasu rozegrał 270 ligowych spotkań, w których strzelił 65 bramek i zanotował 61 asyst. Najlepsze w jego wykonaniu były sezony 2019/2020 i 2020/2021, w których zdobył odpowiednio 19 i 18 goli.

Po przejęciu katowickiej drużyny przez Jacka Płachtę, Krężołek zaczął występować w niższych formacjach, co wymiernie przełożyło się na czas spędzany przez niego na lodzie oraz dorobek punktowy. W poprzednim sezonie jego licznik zatrzymał się na 50 spotkaniach, 5 bramkach i 2 kluczowych zagraniach. Na ławce kar spędził 8 minut, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na -5.

– Myślę, że to dobry moment na zmiany. Po prostu chcę więcej grać – tak Patryk Krężołek wyjaśnił decyzję o opuszczeniu GieKSy.

– Na razie trwają rozmowy, ale brakuje w nich konkretów. Dlatego nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji o przyszłości – dodał.

Krężołek zdobył z katowiczanami dwa tytuły mistrzowskie, wywalczył też jeden srebrny i dwa brązowe medale.

 

Santeri Koponen pierwszym wzmocnieniem mistrzów Polski. To ofensywnie usposobiony obrońca

Szefostwo GKS-u Katowice dokonało pierwszego wzmocnienia przed sezonem 2023/2024. Roczną umowę z ekipą mistrza Polski podpisał fiński defensor Santeri Koponen.

Koponen (174 cm, 80 kg) ma 25 lat i dotychczas występował w swojej ojczyźnie. W swoim dorobku ma 29 meczów w Liidze oraz 251 na jej bezpośrednim zapleczu, w których zdobył 30 bramek i zanotował 94 asysty. Na ławce kar spędził 144 minuty.

Na taflach Mestis wyrobił sobie opinię zawodnika, którego mocnymi stronami sąumiejętność podłączenia się do akcji ofensywnych oraz dobra postawa podczas gier wprzewagach.

25-letni obrońca w poprzednim sezonie był kapitanem ekipy Joensuun Kiekko-Pojat, która przegrała batalię o brązowy medal z RoKi Hockey. Jego licznik dokonań zatrzymał się na 63 meczach oraz 40 punktach, na które złożyło się 11 goli i 29 kluczowych zagrań. Na ławce kar spędził 40 minut, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na +1.

– Koponen to ofensywnie grający obrońca. Jego sporym atutem jest umiejętność budowania akcji. To stosunkowo młody zawodnik, który wciąż może się rozwijać. Ze sporym entuzjazmem podchodzi do perspektywy gry w GKS-ie – wyjaśnił Roch Bogłowski, dyrektor sportowy GKS-u Katowice.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Tomiko76

    22 maja 2023 at 21:06

    Utrzymanie mamy w 1 lidze. Uff

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Moje 30 lat

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Obecny tydzień mija mi pod znakiem jubileuszy. Dokładnie dzisiaj mija mi 30 lat z GKS Katowice. Pomyślałem sobie, że więcej napiszę o tym w felietonie przed meczem z Pogonią Szczecin. Tym bardziej, że już w sobotę będzie kolejna okrągła rzecz – ponieważ wczorajszy pojedynek z Wieczystą był moim 699. meczem GKS Katowice. To wszystko – przyznam – robi na mnie wielkie wrażenie. To kawał życia i bardzo ważna jego część. Ale tak jak mówię – kilka słów więcej napiszę w piątkowym felietonie przedmeczowym. Ale swoją drogą – myślę sobie, że mógłbym napisać pokaźnych rozmiarów książkę, bo historii, anegdot  było po prostu przez te 30 lat całe mnóstwo.

Trafiam z tymi jubileuszami na bardzo dobry czas. Zarówno w krótkim, jak i w dłuższym kontekście. Wiadomo – ostatnie 2,5 roku to pasmo radości i sukcesów. Udana walka o ekstraklasę, a potem naprawdę godne reprezentowanie klubu na piłkarskich polskich salonach. Choć bywały momenty lepsze i gorsze, to oba zakończone sezony były po tych 19 latach posuchy po prostu kapitalne. Z czego drugi dał nam Europę, co było przygodą niesamowitą i jedynie zaostrzyło apetyty na powtórkę. Jak sobie przypominam wyjazdy do Żyliny czy Miszkolca, to myślę sobie, że kurcze chciałbym to powtórzyć, że chcę więcej. A mecze u siebie ze Słowakami i Hapoelem też przecież były piłkarskim świętem.

W obecnym sezonie GieKSa nie zwalnia. Mimo swoich problemów – defensywnych czy na wyjazdach – sumarycznie notuje bardzo dobry początek sezonu. Posłuchajcie na przykład tego – w poprzednim sezonie na koniec jesieni mieliśmy 20 punktów. Teraz w połowie października mamy tych punktów 18. Czyli już za chwilę przebijemy ten zeszłoroczny dorobek. Rok temu po 10 kolejkach mieliśmy o 10 punktów mniej.

Myślałem nawet, że to może być najlepszy dorobek punktowy po 10 kolejkach za czasów drugiej kadencji trenera Góraka. Tu jednak w sezonie zakończonym awansem do pierwszej ligi GieKSa miała 20 punktów. Nie zmienia to faktu, że 6 zwycięstw w 10 meczach daje solidny dorobek nawet mimo czterech porażek. Bo grunt, że GieKSa tych meczów, których nie przegrała, nie zremisowała, tylko wygrała.

Rok temu złapaliśmy bardzo dobrą serię późną jesienią. Były wygrane z rzędu z Motorem, Koroną i Termaliką. Tamte punkty były potrzebne jak tlen i pozwoliły nie zakopać się w dole tabeli. Ostatecznie jesień skończyliśmy tuż pod kreską, ale z tego co pamiętam z tą samą liczbą punktów, co pierwsza drużyna nad nią.

Teraz GieKSa zapunktowała wcześniej, a wpływ na ten dorobek mają oczywiście trzy ostatnie mecze, w których Katowiczanie go podwoili. Rozgrywki ligowe mają tę specyfikę, że jak złapiesz serię zwycięstw, to bardzo szybko wędrujesz w górę tabeli i przede wszystkim – bardzo oddalasz się od dołu. I jak zarówno w pierwszym sezonie liczyliśmy punkty nad (albo wewnątrz) strefą spadkową, tak teraz – na tym etapie sezonu – mamy aż 10 punktów przewagi. I najzwyczajniej w świecie możemy spać spokojnie. GieKSa już nie jest żadnym kandydatem do spadku. Oczywiście czujność zawsze trzeba zachować, ale przesunęliśmy się w hierarchii i idziemy do przodu, czyli… w górę.

Wczorajszy mecz bardzo cenię. GKS miał swoje problemy, dyspozycja nie była najwyższa, a rywal pokazał się z dobrej strony. Wieczysta to nie są leszcze Stefan. Widziałem ich mecze i potrafili grać efektownie i skutecznie. Mają swoje kłopoty, próbują tę drużynę indywidualności jakoś sklecić, stąd wyniki nie do końca są takie, jakby sobie życzyli. Ale pokazali przecież swoją moc, gdy wygrali w Gliwicach czy ostatnio wysoko z Wisłą Płock. Zremisowali w Łodzi, mimo że dwukrotnie przegrywali.

I zaprezentowali swój futbol w Katowicach. Oddali więcej strzałów, także celnych, mieli większe xG. Mieliśmy trochę szczęścia, że w kapitalnych sytuacjach Semedo czy Piazon fatalnie pudłowali. Wynik był cały czas na styku.

Bardzo podobał mi się początek meczu, pierwsze pół godziny. GKS znów grał bardzo intensywnie, pressował, nie dawał specjalnie rywalowi pograć w piłkę. I co najważniejsze – strzelił gola. To jest taka mała, a jednak decydująca różnica. Mówię o porównaniu z meczami, w których niby początek jest dobry i intensywny, ale do siatki nie trafiamy i później są kłopoty. Do samych bramek zaraz przejdę, bo zasługują na osobne potraktowanie.

Po tej półgodzinie oddaliśmy piłkę i pole rywalom. Nie stwarzaliśmy sobie sytuacji, musieliśmy się skupiać na obronie. Poczytuję to trochę jako „odchorowanie” tej intensywności z Częstochowy i początku meczu z Wieczystą. I to jest kompletnie sytuacja, która ma prawo się przydarzyć i nie ma co psioczyć. Po prostu trzeba wtedy mocniej skupić się na defensywie i grać w niej skutecznie. I ostatecznie Wieczysta swoją jakością stworzyła sobie sytuacje, natomiast daleki jestem od tego, żeby negatywnie ocenić naszą grę obronną w tym meczu. Błędy oczywiście się pojawiały, ale to nie były jakieś fatalne pomyłki. Ot zwykła gra defensywna, rzetelna.

Nie ustrzegliśmy się straty bramki. Tutaj jest kwestia do poprawy, gdyż straciliśmy ją podobnie, jak dwie z Cracovią, czyli po wrzutce i z czego jeden gol z Pasami i teraz były po centrze niemal spod bocznej linii boiska. Błąd w ustawieniu? Komunikacji? To już sobie sztab z piłkarzami przeanalizują.

W piłce liczą się bramki i ta prawda wyjątkowo mocno zaistniała we wczorajszym pojedynku. I to nie były jakieś farfocle, gdzieś tam fuksem wepchnięte do bramki przeciwnika. W kluczowych momentach – gdy trzeba było – Katowiczanie dali popis techniki, kunsztu i zespołowości. Oba gole były wspaniałe. Najpierw Marcel pociągnął dynamicznie, podał do Bartka Nowaka, a ten wypatrzył swojego ulubionego Ilję Szkurina. Sposób, w jaki Ilja wbił tę bilę do łuzy był fantastyczny. To było magiczne dotknięcie, z gracją, ale przede wszystkim z pewnością i zaufaniem do swoich umiejętności. A potem Ilja włączył swoją dynamikę i kapitalnym podaniem obsłużył Borję Galana. Co zrobił Hiszpan, to ja nie wiem. Jak on wypatrzył tego Bartka, jak mu podał. Strzelanie do pustej bramki bardziej kojarzy się z podaniem poprzecznym, którym mija się bramkarza. Borja zagrał prostopadle, do tyłu, ale w taki sposób, że kapitan GieKSy miał praktycznie całą bramkę do dyspozycji, wystarczyło jedynie dołożyć nogę. Majstersztyk.

Bardzo ważne jest to, że w po tym okresie pewnej dominacji Wieczystej i po strzeleniu przez nich gola, GKS jednak ruszył po tę bramkę. I przeprowadził tę jedną, decydującą akcję. Nasz zespół w tym meczu za bardzo nie atakował. Ale gdy trzeba było – zrobił to. To jest po prostu adaptacja do warunków meczowych.

GieKSa nie będzie grać w każdym meczu tak ofensywnie i efektownie. Zdarzą się mecze lepsze i słabsze. Ale jeśli taki mecz udaje się wygrać, to ma to podwójną wartość. I najlepsze jest to, że nie mówimy tutaj o przepchnięciu meczu kolanem. Mówimy o tym, że GieKSa wygrała wspomnianym kunsztem w konkretnych dwóch akcjach. Coś pięknego.

Włożę teraz łyżkę, a może nawet dość dużą łychę dziegciu. Ale to do nas – kibiców. Abstrahując od niższej frekwencji – wiadomo poniedziałek itd. To gdy po końcowym gwizdku nagle wszyscy zaczęli się zbierać do chaty, to niestety pojawiły się smutne dla mnie obrazki. Ci z Blaszoka jeszcze jakoś zostali przytrzymani, żeby świętować z drużyną, chociaż przerzedziło się nieco. Ale gdy po radości z Blaszokiem piłkarze, jak to mają w zwyczaju, zaczęli dziękować kolejnej trybunie, to autentycznie był to… żenujący obrazek. Te trybuny były już całkowicie, ale to całkowicie puste. Naprawdę przykro patrzyło się na drużynę, która po trzecim zwycięstwie z rzędu bije brawo do pustych trybun. Ludzie, ja wiem, że poniedziałek i rano trzeba cisnąć do roboty, ale naprawdę zostać te pięć minut dłużej i podziękować drużynie za kapitalny wynik i grę w tych dwóch ostatnich meczach by po ludzku wypadało.

W sobotę mecz z Pogonią i zapowiada się fenomenalne widowisko. My mamy nadzieję, że GieKSa dalej będzie z tym swoim pazurem i dobrą formą piłkarską, ale trzeba się liczyć z tym, że i Pogoń jest w gazie. Czeka nas arcytrudne zadanie, zaryzykowałbym stwierdzenie, że najtrudniejsze u siebie w obecnym sezonie. Wiem też, że GieKSę stać na wielkie rzeczy.

Nie mam jakiegoś ciśnienia, żeby akurat z powodu mojego jubileuszu był korzystny wynik, dla mnie liczą się te liczby same w sobie, a wynik też sam w sobie, ale jakoś nie łączę tych rzeczy. Natomiast bardzo mocno będę trzymał kciuki za tę ekipę, bo tak jak pisałem wielokrotnie – są niesforni, a jednocześnie kapitalni. Nie da się nie lubić tej drużyny. I po prostu uważam, że to wielkie szczęście być kibicem GKS Katowice.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Huczny jubileusz!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga