Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka
Trener ma już dość czyli przegląd doniesień mass mediów na temat GieKSy
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie GieKSy.
Piłkarki i piłkarze przygotowują się do startu rozgrywek ligowych rundy wiosennej sezonu 2020/21. Piłkarki rozpoczynają rundę wiosenną za dwa tygodnie (6-7 marca), piłkarze już za tydzień. Drużyna kobieca rozegra jeszcze jeden sparing – ze Slovanem Bratysława, najbliższą sobotę. Piłkarze rozegrali ostatni test – mecz przed startem ligi – ze Stalą Brzeg. GieKSa wygrała z trzecioligowcem 3:0.
Siatkarze wrócą na boiska w ostatnią sobotę lutego (27 lutego) meczem z AZS-em Olsztyn. Ostatni mecz rundy zasadniczej siatkarze rozegrają 03 marca z Czarnymi Radom. Oba mecze odbędą się w Szopienicach. W minionym tygodniu zakończył się sezon zasadniczy w PHL. W dwóch ostatnich spotkania GieKSa poniosła porażki: z Podhalem 1:3 oraz z Cracovią 1:10. W ćwierćfinale rozgrywek nasza drużyna walczyć będzie o awans do półfinałów z RE-Plast Unią Oświęcim.
PIŁKA NOŻNA
sportdziennik.com – Trener ma już dość
Na tydzień przed walką o punkty z Sokołem Ostróda GKS Katowice rozprawił się ze Stalą Brzeg. Trener Rafał Górak dał do zrozumienia, że ma już dość okresu przygotowawczego.
Piękna słoneczna pogoda, kilka stopni powyżej zera, murawa bez grama śniegu. W sobotę na „Kolejarzu” czuć już było rundę wiosenną, którą GieKSa zacznie domową konfrontacją z Sokołem Ostróda. Dawka witaminy D najwyraźniej nie była jednak na tyle duża, by trener Rafał Górak z czystym sumieniem się uśmiechnął. Mimo wysokiej wygranej z III-ligowcem…
– Lepiej na gorąco nie oceniać tego meczu, bo więcej byłoby narzekań i refleksji, że było słabo. Ale trzeba coś podsumować. Zamknęliśmy okres 9 sparingów, które nigdy nie będą tym, co mecz mistrzowski. One w pewnym momencie mają bardzo fajną wartość, ale niektóre są też trudne. Trudny jest dla piłkarzy ostatni sparing – z normalnego, czysto psychicznego powodu.
Każdy chciałby być przecież zdrowy na ligę, każdy na nią czeka. Cieszy, że to już koniec. Okres przygotowawczy w niższych ligach jest długi i monotonny, weryfikacja przychodzi w lidze. Cieszymy się, że niebawem towarzyszyć nam już będzie prawdziwa adrenalina meczów mistrzowskich – stwierdził szkoleniowiec wicelidera II ligi.
Katowiczanie bezlitośnie wykorzystywali proste błędy rywali. Pierwszego gola strzelił Marcin Urynowicz z rzutu karnego, wywalczonego przez Arkadiusza Woźniaka, który zrobił użytek ze straty brzeżan przy otwarciu gry, wjechał w „szesnastkę”, gdzie sfaulował go bramkarz.
Podwyższył Danian Pawłas, finalizując dogranie Szymona Kiebzaka sprzed końcowej linii. Wynik został ustalony w II połowie po bardzo ładnej kontrze, zwieńczonej podaniem Krystiana Sanockiego do Piotra Kurbiela, który wygrał sam na sam z Adrianem Szadym. Stal też miała kilka okazji, ale i rozregulowane celowniki.
– Ten sparing był senny. Kilka razy prawie wpadłem do zaspy – podsumował w swoim stylu Rafał Górak, który dał wolne Grzegorzowi Rogali i Rafałowi Figielowi.
– Przeciążenia – odpowiedział trener GKS-u na pytanie, czy to coś poważnego.
tylkokobiecyfutbol.pl – Ekstraligowy raport transferowy : zima 2021 – notowanie #1
Zima to okres raczej ciężkich treningów niż ciekawych transferów. Jednak w Ekstralidze trochę się działo. Mamy też parę też nowych twarzy i transferowych hitów nie brakowało.
[…] GKS GieKSa Katowice
PRZYBYŁY: Magdalena Dragunowicz (wypożyczenie z TME UKS SMS Łódź)
mogą przyjść: Katerina Vojtkova (ostatnio Banik Ostrava)
ODESZŁY: nikt
SIATKÓWKA
siatka.org – Jakub Nowosielski ma zostać w GKS-ie na kolejny sezon
GKS Katowice kompletuje skład na pozycji rozgrywającego na kolejny sezon. Według informacji Onet Sport w klubie pozostanie Jakub Nowosielski. Wcześniej Onet Sport informował, że skład na tej pozycji uzupełni 23-letni siatkarz z USA Micah Ma’a.
[…] Tym razem informacje napływają z GKS-u Katowice. Jak ustalił Onet Sport w aktualnie dziewiątym zespole siatkarskiej ekstraklasy w przyszłym sezonie ponownie zobaczymy Jakuba Nowosielskiego.
28-letni rozgrywający w drużynie z Katowic występuje od początku tego sezonu, co jest równocześnie jego debiutem na plusligowych parkietach. Rodowity katowiczanin z powodzeniem wspomaga Jana Firleja, który jak informowaliśmy niedawno, po zakończeniu rozgrywek odejdzie do Indykpolu AZS Olsztyn.
Wcześniej Onet Sport informował, że skład na tej pozycji uzupełni Micah Ma’a. 23-letni rozgrywający ze Stanów Zjednoczonych, który do Katowic przywędruje z Stade Poitevin Poitiers.
HOKEJ
hokej.net – Przełamanie „Szarotek”
W przedostatniej kolejce sezonu zasadniczego hokeiści Tauron Podhala Nowy Targ – po dwóch kolejnych porażkach w dodatku bez strzelonej bramki – pokonali na własnym lodowisku 3:1 GKS Katowice i utrzymali szóstą pozycję w tabeli.
[…] Pierwsza tercja wyrównana, ale bez bramek, mimo sporej ilości szans z obu stron. Oba zespoły zmarnowały m.in. po dwa okresy gry w liczebnych przewagach. Gospodarze grając z przewagą jednego zawodnika bliscy byli nawet straty gola, ale Jesse Rothla przegrał pojedynek jeden na jeden z Igorem Brykunem. Dla Podhala najlepsze okazje w tej odsłonie mieli Kasper Bryniczka i Michal Vachovec. W pierwszym przypadku skutecznie interweniował Maciej Miarka, a w drugiej sytuacji napastnik „Szarotek” nie trafił w ogóle w bramkę.
W pierwszych minutach drugiej tercji aktywniejsze było Podhale, ale to goście w 28 minucie cieszyli się z otwarcia wyniku. Zaraz po wyjściu z ławki kar Tomas Kubalik w sytuacji sam na sam pokonał Brykuna. Przez kilka kolejnych minut nowotarżanie zaczęli seryjnie łapać kary. Katowiczanie jednak tego nie wykorzystali. To zemściło się na nich w 38 minucie. Do remisu doprowadził Vachovec, który zmienił tor lotu krążka po strzale Petra Chaloupki.
W 49 minucie Podhale objęło prowadzenie w nieco kuriozalnych okolicznościach. Maciej Sulka mimo ostrego kąta wrzucił krążek w kierunku bramki GKS, ten odbił się jeszcze od jednego z zawodników GKS i wpadł za plecy Miarki. „Szarotki” mogły pójść za ciosem i podwyższyć prowadzenie. Miały ku temu kilka niezłych okazji, ale zabrakło skuteczności. Skarcić mógł ich Andriej Stiepanow, który po błędzie Emila Sveca, minął już Brykuna, ale w ostatniej chwili krążek uciekł mu z kija.
W końcówce gospodarze najpierw przetrwali kolejne liczebne osłabienie, a potem grając z przewagą jednego zawodnika przypieczętowali wygraną golem Timu Hiltunena.
KH Tauron Podhale Nowy Targ – GKS Katowice 3:1 (0:0, 1:1, 2:0)
Cracovia rozjechała GieKSę. Skuteczna gra pierwszej formacji
Do niespodziewanego wyniku doszło w spotkaniu 36. kolejki PHL w Katowicach. GieKSa na własnym lodowisku przegrała z Comarch Cracovią aż 1:10. Ze znakomitej strony zaprezentował się tercet krakowian: Murphy-Goodwin-Kapica, który wspólnymi siłami zdobył sześć bramek.
Krakowianie szybko zepchnęli rywali do głębokiej defensywy. Po 269 sekundach prowadzili już 3:0 i odesłali do boksu Juraja Šimbocha. Zastępujący go Maciej Miarka nie miał łatwego życia, gdyż musiał siedmiokrotnie wyciągnąć gumę z siatki.
Spotkanie było istnym popisem pierwszego ataku „Pasów” Darcy Murphy – David Goodwin – Damian Kapica. Pierwszy z nich skompletował hat-tricka i zanotował trzy asysty. Goodwin do dwóch goli dołożył cztery kluczowe zagrania, z kolei Kapica raz wpisał się na listę strzelców i pięciokrotnie uczestniczył przy akcjach kończących się zdobyciem gola.
Honor gospodarzy uratował Grzegorz Pasiut, który pokonał Dienisa Pieriewozczikowa w 32. minucie.
GKS Katowice – Comarch Cracovia 1:10 (0:5, 1:3, 0:2)
Fatalna informacja dla kibiców GieKSy. Najlepszy strzelec kontuzjowany
Patryk Krężołek będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o piątkowym starciu z Comarch Cracovią. GKS Katowice przegrał je 1:10, a 22-letni skrzydłowy nabawił się kontuzji, która eliminuje go najprawdopodobniej z udziału w fazie play-off.
– Napastnik GieKSy złamał obojczyk i musiał przejść zabieg. Uraz wyklucza go z treningów na kilka tygodni – czytamy w oficjalnym serwisie internetowym katowickiego klubu.
Krężołek był najlepszym strzelcem GieKSy w tym sezonie i drugim – po Grzegorzu Pasiucie –najlepszym graczem w punktacji kanadyjskiej. Jego dorobek zatrzymał się na 36 spotkaniach, 18 bramkach, 15 asystach i 12 minutach karnych.
Absencja 22-letniego napastnika to spory cios dla katowickiego klubu, który w środę rozpocznie zmagania w fazie play-off. Rywalem podopiecznych Andrieja Parfionowa będzie nieobliczalna Re-Plast Unia Oświęcim.
Kolejna kontuzja w GieKSie
To mogą być niezwykle trudne play-offy dla GKS-u Katowice. Wczoraj informowaliśmy, że poważnej kontuzji nabawił się Patryk Krężołek, dziś wiemy, że to nie ostatni uraz w ekipie z alei Korfantego.
W fazie play-off może nie wystąpić także Kiriłł Liamin. Takie są przynajmniej pierwsze diagnozy.
Rosjanin ma kontuzjowaną kostkę, jednak ostateczną diagnozę katowiczanie otrzymają od lekarza w tym tygodniu.
Liamin w tym sezonie rozegrał w barwach GieKSy 8 spotkań, w których zdobył 1 gola, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na +5.
Na pierwszą rundę play-off gotowy będzie już Tomáš Kubalík, który miał ostatnio problemy z plecami.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.


Najnowsze komentarze