Dołącz do nas

Hokej Kibice Klub Piłka nożna Siatkówka Stadion

Stadion GieKSy nie na Bukowej oraz nowi trenerzy hokeja i siatkówki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym o godzinie 11:30 w Urzędzie Stanu Cywilnego odbyła się konferencja poświęcona działaniom Miasta Katowice w sprawie wielosekcyjnego klubu GKS Katowice. Przeprowadziliśmy dla Was tekstową relację live (tutaj), a teraz chcielibyśmy podsumować i streścić wszystkie informacje. 

Z pięciominutowym opóźnieniem konferencję otworzył rzecznik prasowy Urzędu Miasta Katowice Maciej Stachura, który przedstawił głównych aktorów dzisiejszego dnia: prezydenta Katowic Marcina Krupe, prezesa GKS GieKSa Katowice S.A. Wojciecha Cygana, prezes KH GKS Katowice Przemysława Plisza, trenera sekcji siatkarskiej Piotra Gruszkę oraz trenera hokeistów Jacka Płachtę.

Jako pierwszy głos zabrał prezydent Katowic Marcin Krupa, który mówił o stawianiu na GKS Katowice. Przytaczał badania przeprowadzone na ponad 1000 respondentów o pozytywnym stosunku mieszkańców do GieKSy. Aż 79 proc. ankietowanych pozytywnie wyrażało się o naszym klubie, a 83 proc. było dumne z faktu posiadania klubu z takimi tradycjami. 67 proc. ludzi stwierdziło także, że należy się chwalić w Polsce takim klubem jak GKS Katowice. Marcin Krupa mówił także o dużym potencjale jaki drzemie w sekcji piłkarskiej GieKSy i stwierdził, że Katowice zrobią wszystko, by jak najszybciej wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej. Komplementował też kobiecy zespół piłkarski gratulując dziewczynom awansu. Prezydent wspomniał również o sekcji tenisa, która skierowana jest do dzieci i młodzieży. Zostało także potwierdzone, że GKS Katowice zagra w PlusLidze w przyszłym sezonie, a trenerem zostanie Piotr Gruszka, którego Marcin Krupa bardzo komplementował. „Obiecałem odbudowę sekcji hokeja, bo mamy duże tradycje jako miasto w tej dyscyplinie. Uważam, że warto do tego powrócić stąd powołaliśmy spółkę KH GKS Katowice S.A.” – takimi słowami prezydent zapowiedział odbudowę sekcji hokejowej i skierował wiele miłych słów pod adresem trenera Jacka Płachty. Marcin Krupa wyraził nadzieję, że klub będzie stał na trzech solidnych nogach – piłce nożnej, siatkówce i hokeju.

Następnie prezydent przeszedł do kwestii stadionu: „Zmieniamy lokalizację stadionu GKS Katowice. Taką decyzję podjęliśmy po konsultacjach z wieloma środowiskami – zarówno wewnętrznymi komórkami Urzędu Miasta Katowic i zewnętrznymi, czyli m.in. kibicami. Znaleźliśmy kilka miejsc na budowę nowego obiektu i ostatecznie wspólnie wybraliśmy teren przy zbiegu ulicy Dobrego Urobku i Bocheńskiego. Obecnie jest to teren dziewiczy. Jest to doskonała lokalizacja, która pozwoli nam wyeksponować rangę klubu. Jedynym minusem jest to, że nie będzie to Bukowa, ale wokół nowego stadionu powstaną nowe ulice i jedna z nich będzie mogła nosić nazwę Bukowa lub inaczej nawiązywać do historii i tradycji klubu. Tym zajmiemy się jednak w późniejszym czasie”.

Po prezydencie głos zabrał prezes zarządu spółki GKS GieKSa Katowice S.A. Wojciech Cygan: „Jestem zaszczycony, że mogę wziąć udział w takiej konferencji. Projekt wielosekcyjnego klubu GKS Katowice jest niespotykany w Polsce – część podmiotów będzie w głównej spółce, a część poza nią. Wszyscy jednak tworzymy GKS Katowice. Powołaliśmy spółkę KH GKS Katowice S.A. Chciałbym aby w niedługim czasie wszystkie trzy dyscypliny grały w najwyższej klasie rozgrywkowej”. W skład Rady Nadzorczej Klubu Hokejowego GKS Katowice S.A. weszli Wojciech Cygan, Marcin Janicki oraz Marcin Skoczylas. Prezesem zarządu będzie Przemysław Plisz, a wiceprezesem Witold Hornik.

Następnie oddano głos Piotrowi Gruszce, czyli nowemu trenerowi GKS Katowice w siatkówce. W swojej krótkiej wypowiedzi podziękował za zaufanie i okazał wielką radość, że może tworzyć tak ciekawy projekt. „Wierzę w ten zespół, ale wiem, że czeka nas ciężki sezon. Nowa drużyna to zawsze wielka niewiadoma, ale liczę, że szybko staniemy się ważnym klubem w polskiej siatkówce” – powiedział nasz nowy trener. 39-latek to wybitny siatkarz – wielokrotny mistrz Polski, juniorski mistrz świata i Europy, a także mistrz Europy i wicemistrz świata w seniorskiej piłce siatkowej. W reprezentacji Polski rozegrał 450 meczów. Po zakończeniu kariery zawodniczej zajął się trenowaniem. Ostatnio prowadził występujący w PlusLidze BBTS Bielsko-Biała.

Oddano głos Przemysławowi Pliszowi, który będzie prezesem zarządu Hokejowego Klubu GKS Katowice S.A. Jest to 35-letni absolwent Politechniki Śląskiej w Gliwicach, który od 2009 roku prowadzi własną działalność gospodarczą w zakresie reklamy, PR, marketingu i organizacji eventów. W latach 2011-13 był dyrektorem ds. marketingu i rzecznikiem prasowym Piasta Gliwice. „Chciałbym podziękować za zaufanie prezydentowi Katowic. Przed nami ciekawa misja odbudowy historycznego klubu GKS Katowice. Na razie ciężko mi więcej powiedzieć, wszystko dzieje się tak szybko. Na pewno niedługo zwołamy własną konferencję prasową. Bardzo dziękuję prezesowi PZHL za wsparcie oraz wyrażenie zgody Jackowi Płachcie na łącznie funkcji szkoleniowca reprezentacji Polski i GKS Katowice.” – powiedział Plisz. Pliszowi w zarządzaniu będzie pomagał 43-letni Witold Hornik, który pracował ostatnio jako dyrektor ds. techniczno-administracyjnych Fundacjo Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska.

Następnie głos zabrał Jacek Płachta, czyli nowy trener hokejowej GieKSy. Ten 47-letni szkoleniowiec to zasłużona postać nie tylko katowickiego hokeja. Grał w naszej drużynie w latach 1986-1990, a następnie występował w czołowych niemieckich drużynach. Uczestniczył w 10 turniejach mistrzostw świata z polską reprezentacją. Od 2014 roku pełni funkcję selekcjonera narodowej drużyny. „Dzień dobry dla mnie to naprawdę fajne uczucie, że mogę budować hokejowy GKS Katowice. „Bardzo się cieszę, że prezes PZHL wyraził zgodę na łącznie przez moją osobę funkcji szkoleniowca reprezentacji oraz GieKSy. Mamy duże tradycje i będziemy dążyć do odbudowy potęgi GKS Katowice” – powiedział nowy trener naszej hokejowej drużyny.

Następnie przyszedł czas na pytania od dziennikarzy, którzy pytali między innymi o sposób finansowania nowych podmiotów. Prezydent Marcin Krupa zwrócił uwagę, że obecnie w Polsce wyczynowy sport nie istnieje bez wsparcia samorządów. Z jego ust padło także ważne stwierdzenie: „Nie ma drzwi zamkniętych dla nikogo pod barwami GKS Katowice. Inne kluby tez będą wspierane, ale najważniejszy jest GKS Katowice. Chcemy wypracować taki system, by z mniejszych klubów wyłaniać dobrze rokujących zawodników. Szczególnie, że te mniejsze kluby też finansujemy. Najważniejszy ma być jednak GKS Katowice. Wynika to z ankiet, badań i naszej analizy. Nikomu drogi nie zamykamy, ale GKS Katowice jest naszym oczkiem w głowie„. Przemysław Plisz potwierdził także, że nowy klub zagra w Polskiej Hokej Lidze, a Piotr Gruszka zwrócił uwagę, że nikt trenera Grzegorza Słabego nie wyrzuca – zostanie on asystentem. Gruszka potwierdził także, że siedmiu siatkarzy, którzy wywalczyli awans do PlusLigi zostanie w klubie na przyszły sezon. Prezydent Marcin Krupa spytany o termin powstania nowego stadionu nie umiał podać dokładnej daty. Mówił o koniecznych badaniach gruntu, następnie etapie projektowania i wreszcie samej budowy. Nie wiadomo co stanie się w przyszłości z obecnym obiektem przy Bukowej – rozważana jest sprzedaż terenów. Koszt budowy stadiony w nowej lokalizacji może nieznacznie wzrosnąć w stosunku do planowanej budowy przy Bukowej, ale nie będą to duże różnice. Prezydent zwracał uwagę, że obecnie przy Bukowej w świetnym stanie jest jedynie murawa, a cała reszta nadaje się do wymiany. Marcin Krupa powiedział także, że nic mu nie wiadomo o wsparciu nowej spółki hokejowej przez podmioty skarbu państwa, ale bardzo na to liczy i jest to także zadanie dla prezesa KH GKS Katowice S.A.

Po konferencji zrobiono pamiątkowe zdjęcia i do zebranych dołączył także trener Jerzy Brzęczek. Poniżej prezentujemy zdjęcie oraz pokazujemy Wam przyszłą lokalizację stadionu GieKSy.

wielosekcyjny GKS Katowice

Nowa lokalizacja stadionu GKS Katowice

Nowa lokalizacja stadionu GKS Katowice

23 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

23 komentarze

  1. Avatar photo

    mike

    7 lipca 2016 at 14:58

    Dla mnie lipa. Szczególnie, że znów inwestycja przesunie się w czasie. Więc stadion powstanie za 4-5 lat????? Do tego Dąb i Bukowa to nasze korzenie. A korzeni się nie wyrywa i nie obcina.

  2. Avatar photo

    Małopolska GieKSa

    7 lipca 2016 at 15:33

    Dla mnie pomysł rewelacja. Sentyment do Bukowej to jedno ale rozsądek drugie. Stadion przy dużym węźle drogowym jakim jest A4 ułatwi dotarcie na mecz wielu kibicom i szybszy wyjazd po meczu. Na Bukowej nie ma miejsca parkingowego przy frekwencji 3 tyś a gdzie tam 15 tyś.

  3. Avatar photo

    antek1964

    7 lipca 2016 at 15:45

    Dobry pomysł Pozwolenie na organizacje imprez masowych nie będzie cza biegać do urzędu miasta z Chorzowa

  4. Avatar photo

    Tom

    7 lipca 2016 at 17:29

    Extra, wszyscy poszli ostro do przodu a my od lat w wielkiej czarnej d.., lokalizacja bomba, najlepsze newsy od lat!!!.

  5. Avatar photo

    1964

    7 lipca 2016 at 18:39

    Dopóki nie wbiją pierwszej łopaty to nie uwierzę w budowe nowego stadionu!Już tyle lat mydlą nam oczy!

  6. Avatar photo

    Pysiek14

    7 lipca 2016 at 18:52

    Stadion będzie można nazwać np BUKOWA ARENA i robić tam np też koncerty itd . Z jednej strony pomysł bardzo pragmatyczny ale sentyment i tradycja pozostaną?Oby tylko nie skończyło się na obietnicach

  7. Avatar photo

    Jarecki

    7 lipca 2016 at 19:36

    @kibic2 bez dowodow nie lec z teoriami spiskowymi to nam nie potrzebne.zacznij logowac sie tutaj pod nickie jaki masz na Forum;)
    Nowa lokalizacja na spory + . Oby szybko wbili pierwsza lopate wtedy dopiero tak naprawde wiekszosc z nas zacznie wierzyc ze powstanie nowy stadion. Czasy sciemy ze strony UM do tego niestety doprowadzily

  8. Avatar photo

    Mecza

    7 lipca 2016 at 20:52

    !!!!!! specjalnie, nie mogłem się dzisiaj bardziej zdziwić i wkurzyć. Wszyscy komentujemy transfery i jest dyskusja między nami ale ta SENSACYJNA WIADOMOŚĆ to jest koniec GKS jakiego CZUJEMY I CHCEMY. MYDLENIE OCZÓW!!!!! Mamy teraz bardzo dobrą lokalizację, zjazd z A4 na Bukową to bajka, oczywiście Dobrego Urobku jest jakieś 300mb bliżej ale czy ktoś pomyślał o kibicach? Czy powstanie np. nowa linia tramwajowa od Wełnowca przez Bocheńskiego? My dyskutujemy kto przyszedł, kto odejdzie ale dla mnie BUKOWA jest wyjątkowa. Żadnych argumentów nie przyjmuję i mam to wszystko gdzieś. Grajmy w 5 lidze!!! ale na Bukowej w Katowicach. Nie dowiedziałem się dlaczego Dobrego Urobku, nie dało się przesunąć granicy z Chorzowem albo dogadać się z nimi? OK ale niech to ktoś wytłumaczy nam ciemnym a nie wciska jeszcze ciemniejszym że to najlepszy wybór. Wkur.. się. Ja sobie dojadę samochodem autostradą A4 skręcając w lewo w pewnym momencie ale co z innymi!!!??? Wyrzucają nas na prowincje. Przepraszam wszystkich których uraziłem, pewnie czegoś nie kumam, dlaczego mamy się oddalać od centrum Katowic? (google map to samo, ale komunikacja do dupy) Gdyby to była wiadomość od inwestora z Chin lub Arabów mógłbym się zgodzić (przychodzą z zewnątrz i walczą o jak najlepszą pozycję wyjściową z właścicielem gruntów) Szczerze? Gdyby ktoś chciał wydać rozsądnie pieniądze to na Dobrego Urobku trzeba zrobić zajebisty ośrodek treningowy dla całej sekcji sportowej GKS panie Krupa a nie stadion… Jak długo władze miasta myślały o tym policzku dla GKS?

  9. Avatar photo

    pawelas197

    7 lipca 2016 at 21:29

    z calym szacunkiem ale dla mnie gieksa to bukowa a nie jakas halda kolo A4 tam nie pojade na mecz INO BUKOWA AMEN

  10. Avatar photo

    pawelas197

    7 lipca 2016 at 21:34

    MIKE dobrze napisal korzeni sie nie wyrywa a nas kibicow chca wyrwac z bukowej dla mnie to nie do pomyslenia za dlugo tutaj jezdzilem moze mlodzi to zaakceptuja ale ja nie

  11. Avatar photo

    Jarecki

    7 lipca 2016 at 22:06

    Uwazacie ze to zly pomysl ale dlaczego? Bo zla komunikacja hmm przeciez oczywistym jest ze jesli stadion powstanie w nowym miejscu zostanie pod niego przebudowana infrastruktura drogowa.Na B1 przychodzi 3tys ludzi i nie ma gdzie zaparkowac ze nie wspomne o wyjezdzie po meczu. B1 w sercu ale musicie myslec tez realnie

  12. Avatar photo

    Igor

    7 lipca 2016 at 22:12

    O innej lokalizacji mówiono już od jakiegoś czasu, tylko dlaczego Załęska Hałda? Tam teren jak po bombardowaniu, bo szkody górnicze były. Już lepiej było budować przy Kościuszki w miejscu dawnego przedwojennego stadionu FC Katowice (też tereny miasta i dobrze skomunikowane). Myślę, że to wszystko element gry na czas, same ekspertyzy na terenach płytkiego wydobycia będą kosztowały i trwały, do tego budowa na takim szwajcarskim serze (pamiętam budowę A4 w okolicy – to był dość drogi odcinek, bo ze względu na szkody trzeba było budować inaczej). Rozumiem gdyby mieli arenę na 30 tys wybudować, ale na zapowiadane 12 starczyła by Bukowa, z parkingiem dwupoziomowym i poszerzeniem Złotej, która przecież dochodzi do Chorzowskiej (też dobrze skomunikowane). Mam wrażenie, że to odłożenie budowy w czasie plus możliwość zarobienia dla swoich, bo budowa będzie się ciągła… Przypomnę, że Stadion Śląski kończy obecnie firma związana z Uszokiem, Cygan jest związany z UM, wszystko się układa w całość. Potrwa to długo. Jeśli do tego dodać trenera Brzęczka, to znaczy, że do ekstraklasy nam się nie spieszy. Stadion Śląski remontują już od 23 lat, może czerpiemy z tych wzorców… Może jestem przewrażliwiony, ale za dużo na Gieksie już przeżyłem…

  13. Avatar photo

    pawelas197

    7 lipca 2016 at 22:32

    qurwa bukowa to nasz dom a wy chcecie to zdeptac zalosni jestescie

  14. Avatar photo

    robert

    7 lipca 2016 at 23:26

    tradycja jest bardzo ważna korzenie od Domb Katowice powinny zostać zachowane , teren wokół stadionu rozległy , także niech nie pieprzą że nie ma infrastruktury

  15. Avatar photo

    Pnwk

    8 lipca 2016 at 00:09

    Bylem zawsze za lokalizacja stadionu przy Kosciuszki, w miejscu dawnego stadionu Gwardii i dalej uważam ze to najlepsza lokalizacja. Jednak cieszę ze ktos w końcu zaczął myśleć i odpuscil Bukowa, z całym szacunkiem, bo jeżdżę na mecze od 88 roku. Są lepsze lokalizacje niż Bukowa z b. wielu powodów, ale stadion powinien być bliżej centrum miasta. Ale cieszę sie ze ktos w końcu przemyslal sprawę. Obyśmy sie doczekali nowego stadionu. Panewniki ino GKS!!!

  16. Avatar photo

    rafi

    8 lipca 2016 at 10:41

    nikt nie wyrywa korzeni przenosząc stadion. stare obszczane familoki to też nasza tradycja? górnictwo też? i tak do totalnej zapaści, aż się wszystko rozdupcy…
    inną sprawą jest to, że budowa w nowym miejscu jest szybsza i mniej konfliktowa niż granie meczów i budowanie nowego.
    i mimo wszystko wolę, że stadion będzie w kato a nie chorzowie i że nie będziemy skazani na łaske prezydenta chorzowa, który jest kibicem Ruchu.

  17. Avatar photo

    KRIS_BEMA

    8 lipca 2016 at 11:02

    Mam tylko nadzieję, że na tym terenie będzie tez kilka boisk treningowych dla naszej akademii. Bo na razie młodzież nie ma za bardzo gdzie trenować i ciężko to nazywać akademią. A lokalizacja bardzo dobra. Dojazd dogodny. A i pewnie mieszkańcy „hołdy” w końcu doczekają się jakiegoś sklepu 😉 ( w którym kibice zaopatrzą się przed i po meczu).

  18. Avatar photo

    LiGota 1964

    8 lipca 2016 at 11:16

    Stadion na Kościuszki to dobre miejsce na stadion Gieksy dużo ludzi będzie widiec stadion i będą tam przychodzić i coras więcej ale może być na bochenskiego będą widzieć piękną bryłę

  19. Avatar photo

    CIErPLIWY

    8 lipca 2016 at 16:49

    Lechia, Śląsk i Arka już to przerabiały. Wszyscy grają piętro wyżej od nas, przypadek … nie sądzę !

  20. Avatar photo

    Marcin

    8 lipca 2016 at 17:02

    Co za ograniczeni ludzie !!! Jak wybudowali nowy stadion dla Arsenalu to nikt nie marudził że stary stadion, jakieś korzenie itp. Teraz WestHam też będzie grał na nowy stadionie i nikt nie protestuje. Gdyby nie miasto Bukowa 1 już dawno by zaorali pod jakis supermarket. Najlepsze wiadomości od lat. Brawo wkoncy coś się dzieje w tych zapyzialych Katowicach !!!

  21. Avatar photo

    Binn

    8 lipca 2016 at 19:36

    Pomysł dobry, bo eksponowana lokalizacji, dobra komunikacja drogowa na stadion oraz pojemny parking są składowymi niezbędnymi dla porządnej inwestycji. Moim zdaniem im bliżej A4, tym lepiej dla stadionu – zwłaszcza pod względem budżetu na inwestycję.

    Byłoby natomiast wskazane żeby miasto zdefiniowało dokładniej co chce wybudować, bo zmiana lokalizacji może oznaczać konieczność dostosowania do nowych potrzeb.

  22. Avatar photo

    1964

    9 lipca 2016 at 09:55

    I jeszcze jedno odnośnie nowej lokalizacji! Wszyscy narzekają na ciężki dojazd a przecież wystarczy wsiąść do pociągu,wyjść na stacji Katowice-Brynów.Stadion będzie w odległości od dworca jakieś 1,5 km,tak więc tragedii nie ma!Z dębu i okolic można podstawić darmowe autobusy,które ruszały by ze starej B1.Zresztą budując stadion na Załęskiej hałdzie,ożywi to tę dzielnice!Ja mam nadzieję że nie będzie to żaden bubel i co najważniejsze okaże się to w końcu prawdą!Do budowy 1,5 roku!Ale ja i tak patrze na ręce prezesa Cygana który obiecał ekstraklasę.Prezesie został panu niecały rok!

  23. Avatar photo

    Wku...ny dzieciak

    9 lipca 2016 at 23:02

    Jasne stadion na Kościuszki….jeszcze czego jak najdalej z ta chołotą od centrum i tyle

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Taką GieKSę chcę oglądać zawsze

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po 344 dniach GKS Katowice przegrał u siebie. Przez niemal rok Nowa Bukowa była nie do zdobycia. Jak na drużynę „aspirującą”, a nie będącą na topie, jest to wynik wybitny. Rozegrać w tym czasie 17 meczów, w których rywal nie pokonał naszego zespołu to przestrzeń całego sezonu bez porażki. A gdy dodamy do tego, że zremisować się w Katowicach udało się tylko Legii, Jagiellonii oraz Widzewowi (ale przegrał w karnych) to należy dojść do wniosku, że każdemu przeciwnikowi w Katowicach jest niebywale ciężko. Nawet jeśli strzelali oni gola czy dwa, to jedynie rozjuszali maszynę Góraka, która potrafiła wbić jeszcze więcej bramek.

Aż przyjechała Pogoń Szczecin, z którą GieKSa zaczęła budować swoją twierdzę. Jakże to był inny mecz rok temu. Wówczas GieKSa oddała rywalowi piłkę i chciała umiejętnie defensywą kontrolować spotkanie. Wtedy Pogoń miała absurdalną wręcz statystykę posiadania piłki – 77 procent. Oddali aż 27 strzałów, ale… tylko 3 celne. Nasza taktyka okazała się wówczas skuteczna, bo GKS strzelił dwie bramki jeszcze w pierwszej połowie i skutecznie neutralizując poczynania gości – wygrał to spotkanie. Wczoraj obraz był inny. Widzieliśmy GieKSę ofensywną, prącą do przodu, starającą się grać nie tylko skuteczną, ale i ładną dla oka piłkę. To Pogoń była w pozycji wyczekującej i w pewnym momencie zadała decydujący cios. Można powiedzieć, że zarówno rok temu, jak i teraz drużyny zwycięskie wygrały wyrachowaniem.

Mimo wszystko uważam, że w związku z tzw. optyczną przewagą to GieKSa była bliżej osiągnięcia korzystnego rezultatu niż Szczecinianie rok temu. Wówczas ataki Pogoni ostatecznie były w większości jałowe i oprócz tego, że często byli na naszej połowie, niewiele z tego wynikało.

GieKSa rozegrała wczoraj dobre spotkanie, a nawet uważam, że fragmentami to był bardzo dobry mecz. Zwłaszcza w pierwszej połowie zwróciłem uwagę na to, jak potrafimy kapitalnie zagrać w destrukcji, wykorzystać ten swój pressing nie tylko jako sztuka dla sztuki, ale naprawdę, by odebrać piłkę rywalowi. Bardzo ciekawie rozgrywamy krótką grę w środku boiska, również przecież będąc pod presją przeciwnika. Tu Kowal, tu Kacper, tu pomoże Bartek – i gramy gdzieś na lewe czy prawe skrzydło, zdobywając teren. Po stracie bramki to już był napór GieKSy i ciągłe zbliżanie się pod pole karne rywala.

Przeciwnika jednak mieliśmy godnego. Pogoń jest bardzo dobrze zorganizowana w swoje obronie – postawili na obronę niską i w niej bardzo skutecznie neutralizowali nasze ataki. Nie mówię, że wszystko było u nas idealnie, ale trzeba przyznać, że imponująca liczba straconych bramek Pogoni – sześć w dziesięciu meczach – nie jest dziełem przypadku i goście to wczoraj po prostu udowodnili.

Naszych ataków nie nazwałbym jałowymi. Uważam, że były dobre i dynamiczne. Brakowało natomiast trochę precyzji, a czasem decyzji. Trochę za dużo w tej końcowej fazie jest kombinacji – oczywiście, jak ta kombinacja wyjdzie, że to jest szansa na piękną, bramkową akcję. Ale nie przeplatamy właśnie tych kombinacji z próbami uderzeń. Ja wiem, że było ciasno w polu karnym, ale mimo wszystko, czasem można byłoby pokusić się o jakąś bardziej bezpośrednią próbę, na ten mityczny strzał z dystansu – i nie mam na myśli uderzenia z 25 metrów, ale jak  już jesteśmy niemal na linii szesnastki, to można byłoby spróbować. Wystarczy choćby spojrzeć na wczorajsze starcie Cracovii z Legią, gdzie padły dwa podobne gole i oba zza pola karnego. U nas nie ma w ogóle takich prób.

Mimo to i mimo tej kapitalnej defensywy Pogoni, do wyrównania brakowało naprawdę niewiele. Sam ten napór naszej drużyny powoduje, że w którymś momencie jakaś piłka może przejść, nawet jakiemuś obrońcy między nogami, tu się poodbija i padnie bramka. W doliczonym czasie gry Ilja miał bardzo dobrą sytuację i minimalnie przestrzelił. Byliśmy o włos.

Nie zapominajmy też o samym początku, kiedy Borja oddał strzał, ale Cojocaru kapitalnie to wybronił. Gdybyśmy prowadzili, obraz meczu mógłby być inny.

Ten napór GieKSy – zwłaszcza po straconej bramce – był tak wielki, że chyba… czasem zapominaliśmy o obronie. Mam na myśli pójście bardzo wysoko i sytuację, w której ze dwa czy trzy razy Pogoń po prostu „wykopała” piłkę do przodu i rywale wychodzili 2 na 1 czy 2 na 2. To jest koszt aż tak bardzo ofensywnej gry. Trochę ryzykownej. Ale trzeba powiedzieć, że GKS bramki po takich kontrach nie stracił.

Piłka nożna to gra błędów i po takim błędzie Pogoń strzeliła gola. Rzeczywiście – za duża była luka pomiędzy naszymi dwoma środkowymi obrońcami, gdy Szalai zagrywał długą piłkę do Sancheza. A potem to już był indywidualny pojedynek, nie najlepsze zachowanie Pau Resty, za to Sanchez pokazał swój kunszt, zastawił się, zrobił zwód i zaraz pozostawało mu tylko wykończenie akcji.

Tak więc w tym pojedynku na styku minimalnie lepsza oraz cwańsza okazała się Pogoń. Przegraliśmy naprawdę z dobrą drużyną.

I powiem tak – bo po różnych meczach, które GieKSa przegrywała miałem różne emocje – czasem smutek, czasem żal, czasem dużą złość, jak choćby po meczu z Lubinie. Tutaj jest zupełnie inaczej. Ani wczoraj, ani dzisiaj – nie mam kompletnie negatywnych odczuć. Naprawdę byłem dumny z tej drużyny, uważam, że zrobili wszystko, by ten mecz wygrać. A że pojawiły się błędy, to mogę tylko rozłożyć ręce i powiedzieć, że taki jest sport.

Mówiąc, że zrobili wszystko, mam na myśli nie tylko „zapieprzanie”. To oczywiście było widoczne aż nadto. Ale poza tym GKS pokazał kawałek dobrej piłki i jeśli w taki sposób czasem zdarzy się przegrać mecz, to nie będę miał żadnych pretensji. Jeszcze z jednego podstawowego powodu – ta gra napawa mnie optymizmem. I dokładnie z taką postawą w starciu z rywalem, który nie ma tak żelaznej defensywy jak Pogoń – GieKSa by taki mecz wygrała lub w najgorszym przypadku zremisowała.

Więc mam prośbę. Utrzymujcie to. Wiadomo oczywiście, że taktyka jest też uzależniona od przeciwnika. Ale utrzymujcie realizowanie tej taktyki w tak rzetelny sposób jak wczoraj. I wiadomo, że można jeszcze coś dołożyć. Niech Marcel czasem strzela. Niech Bartek Nowak też czasem zdecyduje się na uderzenie. Niech Wasyl czasem po prostu dośrodkuje tą prawą nogą lub wejdzie w pole karne. Tam brakuje czasem niuansów natomiast podkład jest bardzo dobry.

Obrona dalej musi pracować, bo choć ostatnio nie gra źle, to dalej mamy zaledwie jedno czyste konto w tym sezonie. Czasem jeden błąd kosztuje tyle, ile wczoraj.

To było piękne widowisko, prawdziwy ligowy pojedynek w środku jesieni, przy jupiterach, z dopingiem kibiców gospodarzy i gości. Po prostu esencja ligowej piłki. Z dwoma bardzo dobrymi drużynami, z których jedna okazała się minimalnie lepsza.

Ostatecznie po powrocie do ekstraklasowych zmagań mamy sześć punktów w trzech meczach. Nieźle, naprawdę nieźle. Teraz mamy tydzień przerwy i za chwilę znowu zacznie się bardzo intensywny czas. Sam nie wiem, jaka jest ta Korona, bo potrafi zagrać super mecz, a potem dość mizerny. Zobaczymy, jak zagrają dziś z Lechem. No a potem włączamy się do gry o Puchar Polski i mecz z zawsze groźną Łęczną na ich zawsze trudnym terenie. I na koniec października Widzew.

Walczymy dalej!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga