Kibice SK 1964 Stadion
SK 1964 pyta o stadion, UM odpowiada bez konkretów
Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” zwróciło się do Prezydenta Miasta Katowice z pytaniami o stan realizacji budowy nowego stadionu. Po miesiącu oczekiwania przyszła odpowiedź, ale niestety bez żadnych konkretów. Wobec tego od stowarzyszenia kibiców wyszło kolejne pismo z prośbą o podanie konkretnych terminów realizacji budowy stadionu i jej poszczególnych etapów. Na odpowiedź pewnie znowu przyjdzie nam czekać ustawowe 30 dni. Poniżej prezentujemy wszystkie pisma – tak, aby każdy z Was mógł sam ocenić, jak obecnie wygląda sytuacja w sprawie nowego stadionu dla GieKSy.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.





Irishman
21 marca 2017 at 09:13
Wygląda na to, że racje mięli ci z nas, którzy dość sceptycznie podchodzili do tego czy Miasto chce wybudować ten stadion….
Oby tylko to nasze „awansowanie” do Ekstraklasy też tak nie trwało w nieskończoność…..
1964
21 marca 2017 at 13:25
Ciekawe co będzie szybsze.Awans do ekstraklapy czy budowa nowego stadionu?Odpowiedź jest prosta.10 nowych galerii handlowych.
bce
21 marca 2017 at 14:32
Powiem krótko pluje sobie w ryj, że głosowałem na marnego Prezydenta M.Krupe
Stolica województwa i nie ma stadionu wstyd!!! Gliwice, Bielsko-Biała, Zabrze mają a my co mamy nic!!! Prezydent najgorszy w wydaniu miasta Katowice.
kibic
21 marca 2017 at 15:10
na jesien wybory samorzadowe ,to znowu zacznie sie obiecywanie tylko ile razy mozna sie dac im oszukac,cos mi sie wydaje ze zobaczymy nowy stadion tak samo jak awans
kris
21 marca 2017 at 15:13
Tylko nie dajcie sie wciagnac w ten stadion na 13 tys .mialo byc na 20 to niech bedzie jak obiecywali.jak nwansuja to na meczach z legia lechem ruchem komplet murowany.
tombotleg
21 marca 2017 at 15:26
A srać ich, Bukowa ciasna ale własna, jak developerka opanuje tereny wokół stadionu, to sami przyjdą z projektem w zębach, na żaden Sląski w życiu nie pójdę, niech sobie kurwa wybiją z głowy.
Detsches Reich
21 marca 2017 at 15:48
Niystety problem w tym ze „Bukowo niy jest naszo wlasno” bo caly czos zarzadzo tym terenem miasto Chorzów a my som w czornyj rzici i wkurwio nojbarzyj to ze zodyn bez tyla lot niy poradzil z tym porzadku zrobic , tymczasem dzialki przy Bukowej som juz downo podzielone bez Oszuka … na prywatne potrzeby.
Nojbarzyj wkurwio to ze niszczy sie cos co jest naszom religiom …. miasto juz downo mialo nos w rzici i przykro to pisac ale zicher by chcieli coby nos niy bylo ….
teroz majom nowe zamilowanie sportowe … volleyball 🙁
pyrsk kamraty aus dem Deutschen Reich
Greg
21 marca 2017 at 15:58
Kurwa wstyd tyle lat i ciagle puste słowa um stańcie wkoncu na wysokości zadania tak dużego miasta i wybudujcie nam stadion wioski miasteczka maja nowe stadiony a my wstyd
Irishman
21 marca 2017 at 22:30
Dajcie spokój prezydentowi! On dał nam wielką siatkówkę………. 🙁
Maks
22 marca 2017 at 12:02
Oni postawili na siatkówkę….piłka nożna i Bukowa to dla nich kula u nogi….a z nowym stadionem to tzw. ,,gra na czas,, wolą żeby nie awansowali i po sprawie….na 2-3 tyś kibiców Bukowa wystarczy….
GKS kibic
22 marca 2017 at 14:52
Ile można czekać…
CIErPLIWY
22 marca 2017 at 18:29
@Max obyś się mylił
tyta
22 marca 2017 at 21:23
…@malkontenci-znajdźcie prywatnego sponsora co zainwestuje prywatne pieniądze/zabawi się i kupi udziały miejskie wówczas będzie marakana w Katowicach, Mourinho sprowadzi do GieKSy kilka gwiazd europejskiego formatu a Legia będzie przyjeżdżać się do nas co najwyżej wykąpać… zacznijmy od siebie, pokażmy, że warto (w co nie mam wątpliwości) inwestować w GieKSę. Wyczują kasę i elektorat to sami przyjdą, Cała GieKSa razem
Irishman
25 marca 2017 at 11:09
@tyta, masz dużo racji, ale UM nic nie mówił, że wybuduje stadion jak znajdziemy prywatnego sponsora…
Zgodo, my róbmy swoje ale pan Prezydent i inni niech także robią swoje.
Tom
26 marca 2017 at 10:08
Ja nigdy nie głosowałem na tych oszustów Uszok i Krupa, znam ich doskonale, ale niestety 90 % Gieksiarzy to tępaki i ponownie przy wyborach jak usłyszą budowa stadionu to na nich zagłosują.
Gdyby przyszedł Kononowicz, Czy Anie Grodzka to też by na nich głosowali, kurwa ludzie pokażcie charakter, zróbmy kampanie anty Krupową przy wyborach, nie rozmawiajmy z tym „WROGIEM GIEKSY ” róbmy swoje cokolwiek i ktokolwiek by coś obiecywał, jedno hasło KRUPA OSZUST – WRÓG NR.1 !!!!!!!
maks
27 marca 2017 at 16:51
Tom …masz rację ,też znam dużo wpływowych gości z UM i prywatnie potwierdzą że to ściema….gra na czas i wszystko ….