Kibice SK 1964 Stadion
SK 1964 pyta o stadion, UM odpowiada bez konkretów
Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” zwróciło się do Prezydenta Miasta Katowice z pytaniami o stan realizacji budowy nowego stadionu. Po miesiącu oczekiwania przyszła odpowiedź, ale niestety bez żadnych konkretów. Wobec tego od stowarzyszenia kibiców wyszło kolejne pismo z prośbą o podanie konkretnych terminów realizacji budowy stadionu i jej poszczególnych etapów. Na odpowiedź pewnie znowu przyjdzie nam czekać ustawowe 30 dni. Poniżej prezentujemy wszystkie pisma – tak, aby każdy z Was mógł sam ocenić, jak obecnie wygląda sytuacja w sprawie nowego stadionu dla GieKSy.
Piłka nożna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333
Felietony Piłka nożna
Post scriptum do Kielc i Łęcznej
Trudno wracać myślami do dwóch ostatnich pojedynków. Wiemy, jak zagrała GieKSa i jakie wyniki osiągnęła. Nie może jednak zabraknąć tradycyjnego post scriptum. Tym razem łączonego, bo na wyjazd wybrałem się kilkudniowy. Na pierwszy mecz do Kielc dojechał Misiek, a drugi do Łęcznej – Misiek i Kazik.
1. Moja podróż rozpoczęła się już w piątek od… śniadania w Katowicach. Wiadomo, że trzeba się solidnie posilić. Tak więc z Katowic ruszyłem około godziny 12.00.
2. Droga przebiegła sprawnie i po niecałych trzech godzinach zameldowałem się w Hotelu pod Jaskółką nieopodal Kielc, w jednym z Tumlinów. Znałem to miejsce z opowieści, gdyż zatrzymują się tu czasem wędrowcy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego.
3. Sam przemierzałem ten szlak dwa lata temu w majówkę. Wówczas po skończonym etapie w Miedzianej Górze autobusem podjechałem do hotelu Grafit. Jak się okazało, zarówno w poprzednim sezonie, jak i teraz, była to baza noclegowa drużyny.
4. Miejscówka nad zalewem Umer, robiła miłe wrażenie. Hotel to chyba jakiś rodzinny, bo w „barze” przesiadywała rodzinka gospodarzy.
5. Z okien można było podziwiać sympatyczne alpaki. Ogólnie sielanka. To był piątek, więc jeszcze nie byłem skażony przykrymi emocjami sportowymi.
6. Zaczynała się kolejka. Czas więc był śledzić poczynania ligowych rywali. Derby Lublina, czyli Motor grał z Zagłębiem. Na początku oglądałem na laptopie, ale pan chyba dziadek zaproponował, że włączy telewizor. Co uczynił.
7. W międzyczasie obiad. Befsztyk po królewsku, z cebulką, jajkiem sadzonym, frytkami i kapustą zasmażaną. Coś pięknego. Tak mi zasmakowało, że potem podczas pobytu wziąłem to jeszcze dwa razy. Na doprawienie się był krem z pieczarek z groszkiem ptysiowym.
8. Wieczorem Widzew – Górnik i kolejny brak wygranej naszego najbliższego rywala. Do tego wykartkował się Fornal, Świder chyba odniósł jakąś kontuzję. Zobaczymy.
9. No i nadeszła sobota. Śniadanie było sowite – z jajecznicą z wkładką. I tu trzeba było zdobyć kalorię, które będą spalane podczas meczu.
10. Niestety nie dostałem miejsca parkingowego, więc musiałem szukać w okolicach stadionu. Wiedziałem, że są ogólnodostępne parkingi i myślałem, że będąc niemal dwie godziny przed meczem nie będzie problemu. Nie wziąłem pod uwagę, że to ostatni weekend przed Wszystkich Świętych. Na parkingach były dzikie tłumy.
11. Musiałem kluczyć i szukać ponad pół godziny. Ostatecznie zaparkowałem na ulicy niedaleko stadionu, pod cmentarzem, na jakiejś trawie.
12. Czirliderki – podobnie jak ostatnio – miały swoją rozgrzewkę na bocznym boisku. A ja zacząłem kierować się do obiektu.
13. Akredytację odebrałem, trzeba było też sprawdzić, czy w sklepiku jest proporczyk. W poprzednim sezonie go zabrakło. Tym razem udało się – był w asortymencie, więc moja na razie niewielka kolekcja została powiększona.
14. Na stadionie byłem nieco ponad godzinę przed meczem. Ciekawe, że tym razem dojście do prasówki było z drugiej strony niż ostatnio. Ale wyjątkowo ochroniarz przepuścił mnie przez catering dla VIP-ów. Nic nie zachachmęciłem.
15. W dojściu do sektora prasowego, można było odnieść wrażenie, że zaraz się wejdzie do Lewiatana, bo taka reklama jest na stadionie, a wygląda dosłownie, jak szyld sklepu.
16. Czirliderki już oficjalnie wystąpiły, Marek Grechuta zaśpiewał i mogliśmy zacząć grać.
17. U gości wystąpił Pau Resta, były zawodnik Korony. Kibice gospodarzy chyba nie narzekali, bo to Hiszpan dał się nawinąć Menie, który strzelił zwycięską bramkę.
18. Camilo Mena to z jednej strony człowiek mocno zamieszany w awans GKS do ekstraklasy, ale też już w tej ekstraklasie całkiem konkretnie nas tępi. Raz już trafił jako zawodnik Lechii w meczu z GKS, a teraz jako piłkarz Korony.
19. Po meczu konferencja, na której było wyjątkowo dużo dziennikarzy. Każdy chciał zobaczyć debiut Roberta Kolendowicza. Ogólnie sama sala ciekawa, ciemna, ciepła, dość kameralna i schludna.
20. Rozczarowany wróciłem do auta i wróciłem na miejscówkę.
21. Niedziela upłynęła pod znakiem odpoczynku i ekstraklasy oraz oczywiście El Clasico. W tym polskim Lech wygrał na wyjeździe z Legią, a hiszpańskim Real pokonał Barcelonę.
22. Ale przynajmniej mogłem ukoić nerwy w towarzystwie alpak. Zawsze to coś, gdy nie ma wyników.
23. W poniedziałek przemieściłem się do Łęcznej. Trzy godziny drogi, trochę zadupiami. Ale jeszcze za widna byłem na Lubelszczyźnie.
24. Jeszcze udałem się na oddalony o kilometr od mojej miejscówki stadion Górnika, by zrobić nagrywkę i cyknąć parę zdjęć. Ku mojej uciesze stadion był otwarty, więc wszedłem i sobie połaziłem dookoła. Nieniepokojony przez nikogo.
25. Wieczorkiem w sushi/pizzerii pyszna picka. I jesienna herbata. Ogólnie Łęczna jest całkiem przyjemnym małym miastem. Są knajpy, sklepy, kebab, mak. Są też stosunkowo tanie noclegi. Bardzo przyjemnie.
26. Rano śniadanie i na tym skończyły się przyjemności i dobry nastrój. To znaczy jeszcze przez jakiś czas było okej, ale w pewnym momencie zaczęło się robić źle – dokładnie w momencie, jak piłkarze wyszli na boisko.
27. Na stadionie Górnika Łęczna byłem wcześniej sześć razy, ale pięć z tych meczów było przegranych. Jedynie raz GieKSa potrafiła tam wygrać, gdy w końcówce trzy razy strzeliliśmy bramkę.
28. Co ciekawe akredytacja była w formie on line. Nie dostałem plakietki, musiałem się zalogować do systemu biletowego i spoko – tam akredytacja czekała.
29. Ale musiałem czekać aż przyniosą skaner do skanowania. Na szczęśćie może trzy minuty i wszystko było załatwione.
30. Warunki do pracy przyzwoite. Prąd i widoczność spoko. Na stadion schodziły się dzieciaki ze szkół, trzeba było jakoś zbudować frekwencję. Młyn był niewielkie, kibice GKS, cali na żółto, jak zwykle dali radę.
31. Nie zabrakło pozdrowień dla Grzegorza Rogali, kibice GKS pamiętają, że ten zawodnik dał dużo naszej drużynie w drugiej i pierwszej lidze. Teraz broni barw Łęcznej.
32. Luboń, Zdzieszowice, Skierniewice, Garbarnia Kraków, Chrobry u siebie, Tarnobrzeg… To niektóre z kompromitacji, jakie GieKSa zaliczyła w Pucharze Polski w ostatnich kilkunastu latach. Teraz dołożyliśmy do tego drugoligową Łęczną. Fajny był ten puchar w poprzednim sezonie, ale wychodzi na to, że absolutnie nie są to nasze rozgrywki.
33. Po meczu zadałem trochę pytań na konferencji trenerowi, ale byłem tak rozemocjonowany, że zapomniałem włączyć nagrywanie. Z pomocą przyszli chłopacy z oficjalnej, którzy wspomogli mnie nagraniem audio. Wielkie dzięki!
34. Zadałem też pytanie asystentowi trenera gospodarzy, takiemu o aparycji Michaela Ameyawa, na co kładli nacisk i w czym widzieli szansę. To powiedział, że w tym, że obrońcy GKS są wysocy, ale mało zwrotni. Żodyn się nie spodziewał.
35. Wróciłem do auta, które miałem pod miejscówką noclegową, z kilometr od stadionu. I ruszyłem w drogę powrotną. O godzinie 22:00 byłem w domu.
Piłka nożna Wideo Wywiady
Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26
Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.










































Irishman
21 marca 2017 at 09:13
Wygląda na to, że racje mięli ci z nas, którzy dość sceptycznie podchodzili do tego czy Miasto chce wybudować ten stadion….
Oby tylko to nasze „awansowanie” do Ekstraklasy też tak nie trwało w nieskończoność…..
1964
21 marca 2017 at 13:25
Ciekawe co będzie szybsze.Awans do ekstraklapy czy budowa nowego stadionu?Odpowiedź jest prosta.10 nowych galerii handlowych.
bce
21 marca 2017 at 14:32
Powiem krótko pluje sobie w ryj, że głosowałem na marnego Prezydenta M.Krupe
Stolica województwa i nie ma stadionu wstyd!!! Gliwice, Bielsko-Biała, Zabrze mają a my co mamy nic!!! Prezydent najgorszy w wydaniu miasta Katowice.
kibic
21 marca 2017 at 15:10
na jesien wybory samorzadowe ,to znowu zacznie sie obiecywanie tylko ile razy mozna sie dac im oszukac,cos mi sie wydaje ze zobaczymy nowy stadion tak samo jak awans
kris
21 marca 2017 at 15:13
Tylko nie dajcie sie wciagnac w ten stadion na 13 tys .mialo byc na 20 to niech bedzie jak obiecywali.jak nwansuja to na meczach z legia lechem ruchem komplet murowany.
tombotleg
21 marca 2017 at 15:26
A srać ich, Bukowa ciasna ale własna, jak developerka opanuje tereny wokół stadionu, to sami przyjdą z projektem w zębach, na żaden Sląski w życiu nie pójdę, niech sobie kurwa wybiją z głowy.
Detsches Reich
21 marca 2017 at 15:48
Niystety problem w tym ze „Bukowo niy jest naszo wlasno” bo caly czos zarzadzo tym terenem miasto Chorzów a my som w czornyj rzici i wkurwio nojbarzyj to ze zodyn bez tyla lot niy poradzil z tym porzadku zrobic , tymczasem dzialki przy Bukowej som juz downo podzielone bez Oszuka … na prywatne potrzeby.
Nojbarzyj wkurwio to ze niszczy sie cos co jest naszom religiom …. miasto juz downo mialo nos w rzici i przykro to pisac ale zicher by chcieli coby nos niy bylo ….
teroz majom nowe zamilowanie sportowe … volleyball 🙁
pyrsk kamraty aus dem Deutschen Reich
Greg
21 marca 2017 at 15:58
Kurwa wstyd tyle lat i ciagle puste słowa um stańcie wkoncu na wysokości zadania tak dużego miasta i wybudujcie nam stadion wioski miasteczka maja nowe stadiony a my wstyd
Irishman
21 marca 2017 at 22:30
Dajcie spokój prezydentowi! On dał nam wielką siatkówkę………. 🙁
Maks
22 marca 2017 at 12:02
Oni postawili na siatkówkę….piłka nożna i Bukowa to dla nich kula u nogi….a z nowym stadionem to tzw. ,,gra na czas,, wolą żeby nie awansowali i po sprawie….na 2-3 tyś kibiców Bukowa wystarczy….
GKS kibic
22 marca 2017 at 14:52
Ile można czekać…
CIErPLIWY
22 marca 2017 at 18:29
@Max obyś się mylił
tyta
22 marca 2017 at 21:23
…@malkontenci-znajdźcie prywatnego sponsora co zainwestuje prywatne pieniądze/zabawi się i kupi udziały miejskie wówczas będzie marakana w Katowicach, Mourinho sprowadzi do GieKSy kilka gwiazd europejskiego formatu a Legia będzie przyjeżdżać się do nas co najwyżej wykąpać… zacznijmy od siebie, pokażmy, że warto (w co nie mam wątpliwości) inwestować w GieKSę. Wyczują kasę i elektorat to sami przyjdą, Cała GieKSa razem
Irishman
25 marca 2017 at 11:09
@tyta, masz dużo racji, ale UM nic nie mówił, że wybuduje stadion jak znajdziemy prywatnego sponsora…
Zgodo, my róbmy swoje ale pan Prezydent i inni niech także robią swoje.
Tom
26 marca 2017 at 10:08
Ja nigdy nie głosowałem na tych oszustów Uszok i Krupa, znam ich doskonale, ale niestety 90 % Gieksiarzy to tępaki i ponownie przy wyborach jak usłyszą budowa stadionu to na nich zagłosują.
Gdyby przyszedł Kononowicz, Czy Anie Grodzka to też by na nich głosowali, kurwa ludzie pokażcie charakter, zróbmy kampanie anty Krupową przy wyborach, nie rozmawiajmy z tym „WROGIEM GIEKSY ” róbmy swoje cokolwiek i ktokolwiek by coś obiecywał, jedno hasło KRUPA OSZUST – WRÓG NR.1 !!!!!!!
maks
27 marca 2017 at 16:51
Tom …masz rację ,też znam dużo wpływowych gości z UM i prywatnie potwierdzą że to ściema….gra na czas i wszystko ….