Piłka nożna
Relacja radiowa: Sandecja – GKS
Ostatni mecz GKS-u w ligowych rozgrywkach sezonu 2011/12, już za parę godzin. Jest to pojedynek bez większego znaczenia zarówno dla jednej, jak i drugiej drużyny – obie mają już zapewniony byt w I lidze. Nie oznacza to jednak, że przy Kilińskiego 47 zabraknie piłkarskich emocji. Być może jest to ostatni dzwonek dla piłkarzy, na przekonanie włodarzy klubu do swojej osoby .
Jeśli spotkanie będzie stało na naprawdę wysokim poziomie, to dowiemy się o tym jedynie z relacji Grupy Medialnej GieKSainfo.pl, bowiem kibice GKS-u ponownie nie zostaną wpuszczeni na stadion. Nie jest to jednak spowodowane pracami na trybunie gości – ponieważ takie nie są obecnie prowadzone – a jedynie chęcią ponownego uprzykrzenia życia trójkolorowym kibicom. Prezes Krysiak ponownie zrobił co w jego mocy, żebyśmy na stadion nie weszli… Być może Krysiak doszedł do wniosku, że mamy zły wpływ na piłkarzy?…
Zapraszamy na relację radiową – klik
START 16:50!
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


bari
27 maja 2012 at 15:43
to kuRwa mała
irek
27 maja 2012 at 19:14
SZKODA COKOLWIEK GADAC KRYSIAK ZE SWA SWITA RAUS FON MY WAS TU NIECHCYMY
NIEROBCIE JUZ NIC DO TEGO KLUBU DZIEKI DOWIDZENIA PA WYPIERDALAC GRABARZE GIEKSY JEST SUKCES NIESPADLISMY DZIEKUJEM DZIEKUJEMY JESTESCIE DUMNI ZE SWEJ PRACY ALE WYDUPIAC Z GIEKSY TO NIE PRALNIA ZEBY BYC W GIEKSIE TRZEBA JA KOCHAC TAK JAK MY GIEKSA TO MY GIEKSA TO MY GIEKSA GIEKSA GIEKSA TO MY
CALY SZTAB SZKOLENIOWY RAZEM Z PIEKARZEM DOWIDZENIA WYPIERDALAC TY DO CIDROW A TY DO RYBOLA TU OSIAGNELISCIE WASZE SUKCESY ZYCIOWE MIEJCIE HONOR I POWIEDZCIE DOWIDZENIA JESTESMY DO DUPY NIC NIE UMIEMY I JUZ NIGDY TU NIE WROCIMY DZIEKUJE WAM ZAPRACE ALE SPIRDALAC
hanysek1964
27 maja 2012 at 20:04
irek popieram taka jest prawda przez tych ludzi omijaj nas sponsorzy jak oni beda to bedzie czorno dupa
hanysek1964
27 maja 2012 at 20:08
takiej ekipy zlej dawno nie mielismy jak zrobiliscie sobie pralnie to spirda l……………a ale zostawcie po sobie porzadek a nie dlugi i syf frajezy,pasibrzuchy
hanysek1964
27 maja 2012 at 20:14
nasi grajki nie zasluzyliscie aby zostac w 1 lidze ale serce mi peka ze gieksa miala takich zawodnikow jak wy jest nam przykro ze musimy to ogladac patologia zero ambicji powiem krotko jestescie kim odpowiedzie sobie sami mniej niz zero gieksa to my
.m
28 maja 2012 at 02:33
Jedno co jest pewne to to, że po krysiakach i krolach nie bedzie juz gorzej bo chyba sie nie da. Jak można być takim ciulem w cfitrze i nie dopuscic kibicow do zobaczenia swoich zawodnikow w akcji. A teraz szybko przyznać sie do bledu i wydupiac z katowic zebysmy nie musieli patrzec na wasze pyski
CU
Starzik
28 maja 2012 at 04:21
KRYSIAK RAUS !!! Jestes najwieksza ciotką i frajerem jakiego widziałem. Chyba nie ma drugiego takiego antyprezesa, aby robił taka szkode klubowi i KIBICOM, bez których GieKSa juz dawno by nie istniała. JESTES ZEREM !!! Mom nadzieja, ze to wszystko sie juz gibko skonczy, miasto przejmie klub jak to mialo miejsce w Piascie czy Gorniku. Brak słów