Felietony
Post scriptum do sobotniego meczu
Kilka słów podsumowania okołomeczowego spotkania z Cracovią.
1. Na Bukową przyjechał praktycznie cały sztab trenerski, który teraz jest w Cracovii, a wcześniej pracował w GKS. Wojciech Stawowy, Marcin Gabor, Rafał Skórski – trzej przyjaciele z ławeczki, z czego dwaj pierwsi mają umiejętności bajkopisarskie, którymi próbują teraz mamić kibiców z Krakowa. Wszelkie szamańskie tezy o prawie przyciągania jednak nie zdały rezultatu, bo tu wyrósł z ziemi Arek Kowalczyk, potem Krzysiu Wołkowicz i zamiast pleść trzy po trzy kopnęli dwa razy piłkę i zamieszali w głowie Wojtkowi S.
2. GKS wyjątkowo rzadko zdobywa punkty w ostatnich minutach. Przypominają się takie mecze jak pamiętny z Pogonią (4:3), wygrana z Polkowicami na wyjeździe (2:1), remisy u siebie z Zagłębiem Lubin (2:2) czy Stalą Stalowa Wola (1:1). Pewnie tych meczów jeszcze kilka było, ale to są incydenty. Dlatego też taki gol, jak w 89. minucie Wołkowicz powoduje zrozumiałą euforię na trybunach.
3. Mimo że było o tym już mówione wielokrotnie – kibice stworzyli nieprawdopodobną atmosferę podczas meczu z Cracovią. Oprawa „Jak Rejtan dostępu do świętości bronimy” oraz fantastyczny doping – zwłaszcza w końcówce – poniósł na skrzydłach naszych piłkarzy, którzy doprowadzili do wyrównania.
4. Ta atmosfera to było coś, co pojawia się na Bukowej bardzo rzadko – są nieraz lepsze, nieraz gorsze mecze pod względem dopingu, ale pójście na maxa zdarza się raz na pół roku, rok. Tak było tym razem, choć de facto bardziej w końcówce spotkania.
5. Trener Rafał Górak na konferencji prasowej w końcu skończył z dyplomacją i powiedział kilka słów prawdy. Cierpliwość się wyczerpała i to, w powiązaniu z emocjami meczowymi, spowodowało takie słowa. Tak naprawdę o fatalnej sytuacji w GKS dowiadywaliśmy się pośrednio z mediów, bezpośrednich wypowiedzi na ten temat nie było albo były jakieś szczątkowe. Tym razem szpila wbita w oszusta Ireneusza Króla była strzałem w dziesiątkę i już wszyscy wiedzą, że i w drużynie panuje maksymalny żal do tego żałosnego człowieczka.
6. My jako redakcja mamy swoje zadania, które staramy się realizować podczas meczów u siebie i na wyjeździe. Jesteśmy grupą osób tworzącą serwis internetowy poświęcony klubowi piłkarskiemu. Jednak mam (piszę to ja – Shellu – za siebie) nieodparte wrażenie, że większość tego typu ekip w Polsce składa się z jakichś zadufanych, lanserskich i wszystkowiedzących osób. Takie osoby lansują się, że znają się prywatnie z piłkarzami, że znają ich życie prywatne. Do tego pozjadali wszystkie rozumy, na temat piłki wiedzą wszystko, wykazują się jakąś sztuczną pewnością siebie, no i chcą być widoczni zawsze i wszędzie, bo przecież „jestem redaktorem strony”. Śmieszne to nieraz i żałosne zarazem. Mam wrażenie, że na tym tle nasza redakcja wykonuje niezłą robotę i skupiamy się tylko na tym, natomiast jesteśmy skromni i nie staramy się pokazać całemu światu, jacy to jesteśmy „kozaccy” i „zajebiści”… To tak apropos niektórych panów z Cracovii… Ale to taka luźna obserwacja.
Hokeiści GieKSy już za kilkanaście dni powrócą na lód, by rozpocząć przygotowania do sezonu 2026/27. Korzystając z przerwy – Wierzba spotkał się z Bartoszem Fraszko na godzinną rozmowę.
Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!
Możesz nas wesprzeć finansowo (odsłuchanie kosztuje 5 zeta, a komentowanie 19,64 ;)):
Konto:
Santander
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533
SK 1964
ul. Bukowa 1a, 40-108 Katowice
Tytułem: Podcast hokej
PAY PAL:
E-mail: [email protected]
Tytułem: Podcast hokej
Posłuchaj archiwalne podcasty:
Jesteśmy dostępni także na Spotify:.
Piłka nożna
Bliżej Żiliny
Hajduk Split wygrał w pierwszym meczu pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy z MSK Żilina 2:0. Przegrany tego dwumeczu będzie rywalem GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji.
Pierwszą bramkę zdobył w 22. minucie Roko Brajković, pięknym technicznym strzałem z kilkunastu metrów pokonując Jakuba Badzgona. Drugie trafienie zaliczył Dalisson, który przeprowadził indywidualną akcję i płaskim strzałem zza pola karnego podwyższył prowadzenie swojego zespołu.
Hajduk był zespołem dominującym i stworzył sobie jeszcze kilka sytuacji, jednak Żilina również miała swoje okazje – m.in. znakomitych sytuacji sam na sam nie wykorzystali Timotij Hranica i Marko Roginić.
Rewanż odbędzie się w czwartek 16 lipca o 20:30 w Żilinie.
Pierwszy mecz drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji GKS Katowice rozegra na wyjeździe 23 lipca.
Hajduk Split – MSK Żilina 2:0
Bramki: Brajković (22), Dalisson (49).
Hajduk: Silić – Acapandie, Maresić, Van Horenbeeck, Hrgović, Brajković (79. Hodak), Pajaziti, Pukstas, Dalisson (79. Del Moral), Melnjak (73. Huram), Sego (86. Livaja).
Żilina: Badzgon – Paliscak, Kasa (63. Minarik), Narimanidze, Hranica (82. Datko), Kaceer (71. Adang), Bzdyl, Kasko (63. Ilko), Kosa (63. Florea), Bari, Roginić.
Zapraszamy do drugiej galerii z VII Turnieju „Tasi CUP”, który niedawno odbył się na Murckach i był połączony z rodzinnym piknikiem. Zdjęcia autorstwa Anny oraz Mariusza.

Najnowsze komentarze