Piłka nożna
Pościel w Blaszoku
Sklep kibiców „Blaszok” zapowiedział, że już niedługo do sprzedaży trafi pościel. Na razie zaprezentowano jej wygląd – zdjęcia zamieściliśmy na końcu artykułu.
Komplet składać się będzie z pościeli na kołdrę (160×200 cm) oraz dwóch poduszek (70×80 cm). Każda z części zapinana na zamek, a cena zestawu wynosić będzie 150 złotych.
Pościel będzie można kupić zarówno w sklepie stacjonarnym (ul. Św. Stanisława 8, Katowice), jak i na stronie internetowej Blaszok.pl. Polecamy śledzić oficjalny profil sklepu kibiców na Facebooku (kliknij tutaj).
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.
Piłka nożna Wywiady
Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni
Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem.
Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?
Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.
Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.
Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.
To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?
Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.
Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?
Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.
W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?
Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.
Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.
Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.
W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.
Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.
Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?
Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.
Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?
Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.



Gosc
12 grudnia 2019 at 17:59
Czy jest szansa ze beda inne rozmiary poscieli?
GieKSiorz
12 grudnia 2019 at 19:20
Posciel,gadzety,koszulki a klub amatorski bedzie.BEZ STADIONU NA MIARE MIASTA WOJEWODZKIEGO I 21 WIEK NASZA GIEKSA UMIERA!!!!!!OBUDZCIE SIE W KONCU I MOBILIZUJMY SIE<DOSC ROBIENIA NAS W CHUJA PRZEZ MIASTO.INNI UMIA ZBUDOWAC A KATOWICE NIE UMIA KURWA,ALE GALERIE,APARTAMENTY DAJA BUDOWAC,DROGI POD TO UMIA ROBIC TAK JAK POD LIBEYO,KRUPA NIE ZYCZY DOBRZE GIEKSIE,POD JEGO DOMEM BLOKUJMY<URZAD BLOKUJMY ITD.
tomassi
12 grudnia 2019 at 20:52
do dupy ze straganem! zajmijmy się stadionem!!!
Jarosław
12 grudnia 2019 at 22:22
Stadion dla 1500 kibiców? Kto zapełni trybuny? Nie umiemy zapełnić obecnego stadionu a chcemy na 12 000 a nawet 15000. Stadion za tyle milionów to kpina. W Sosnowcu jeszcze lepiej na ostatnim meczu 742 kibiców 🙂 Łatwo dzielić publicznymi pieniędzmi. No
Chyba że buduje rodzina .
GieKSiorz
13 grudnia 2019 at 21:39
Jarosław pamietaj ze nowy stadion przyciaga ludzi,nawet tych ciekawych ktorzy nie chodzili na mecze a napewno jakas czesc bedzie stalymi bywalcami,jak druzyna bedzie sie piela w gore tez frekwencja pojdzie,przyklad Ostrava bylem na 2 lidze 2000-3000 ludzi sa w ekstraklasie na mecz z Opava,Sparta,Slavia nie kupisz biletu,to lepiej nie budowac i byc w czarnej dupie,to lepiej odrazu grac w okregowce po chuj cos planowac,wtedy stadion bedzie ok,frekwencja itd.
GieKSiorz
13 grudnia 2019 at 21:43
no i pytanie kiedy nam sie ten stadion zawali,albo kupi teren deweloper a my podzielimy los Rozwoju.teraz jest chwila prawdy czy na Gks nie chodza ludzie bo wkurwieni,po latach posuchy ale w walce o stadion sie zepniemy,albo faktycznie bedzie garstka i to oznacza ze nie ma kibicow i mozna powiedziec wtedy R.I.P
pablo eskobar
15 grudnia 2019 at 12:57
Do Jaroslaw czlowieku jakby miasto mialo zamiar zrobic silna druzyne to by nawet 20k ludzi chodzilo twoje myslenie jest smieszne bo wszystkie stadiony nie sa zapelniane do konca w kazdej kolejce ale sa takie mecze co przyciagaja mase ludzi na derby taki stadionik na 12k to bylby zamaly tak jak napisalem wyzej silna druzyna grajaca fajny futbol dla oka i grajaca o najwyzsze cele to przyciaga kibicow jak Gornik fajnie gral to i 25k ludzi chodzilo taki przyklad