Mecze z Olimpią Grudziądz nie są pojedynkami, które elektryzują fanów GieKSy. Wyjazdy są z tych na które jeżdżą najwięksi fanatycy, bo atrakcyjność kibicowska rywala nie jest na najwyższym poziomie (choć zaraz dodam, że także nie na najniższym), a i odległość do pokonania spora. Dodatkowo często kończy się to porażką i niestety nie inaczej było wczoraj.
W sobotni poranek w kierunku Grudziądza udał się jeden autokar i kilkanaście aut. Podróż upływała bardzo szybko i spokojnie, a pod sektorem gości pojawiliśmy się mniej więcej na trzydzieści minut przed spotkaniem. Wejście na obiekt odbyło się bardzo sprawnie, choć niestety kilka osób musiało zostać pod bramami. Miejscowy klub nie chciał dopisać ich do listy wyjazdowej co samo w sobie jest sprzeczne z uchwałą Polskiego Związku Piłki Nożnej. Niestety za dużo do powiedzenia w Grudziądzu ma policja, a działacze Olimpii boją jej się jak ognia. Sprawę skierowaliśmy już do Wydziału Dyscypliny licząc, że dzięki temu może następne ekipy kibiców z Polski będą mogły oglądać mecze w komplecie.
Nasza liczba tego dnia to 104 w tym dziewięciu fanów Banika Ostrava. Na swoim wyposażeniu mielismy trzy flagi – SK 1964, Ultras GieKSa i GieKSa on Tour. Prowadziliśmy ciągły doping, a w drugiej połowie bawiliśmy się nawet bez koszulek. Miejscowi zaprezentowali oprawę i wreszcie prowadzili doping. Poprzednie wizyty w Grudziądzu przyzwyczaiły nas do nudnej i sennej atmosfery z powodu protestów fanów Olimpii. Tym razem było inaczej, co na pewno należy zapisać po stronie plusów. Z ciekawostek to w naszym sektorze znalazły się dwie dziewczyny (przypomnijmy, że na GieKSie kobiety nie jeżdżą od kilku lat), które były… miejscowymi pracownicami sprzedającymi piwo. Oczywiście po zakupieniu tego trunku przez kibiców opuściły sektor. Dziękujemy także fanom Olimpii za podrzucenie wody.
Kilku kibiców GieKSy, zaraz po spotkaniu w Grudziądzu, udało się na mecz Polska – Niemcy w Warszawie, gdzie świętowali wielki triumf kadry Adama Nawałki. Reszta po długiej i męczącej podróży dotarła spokojnie do domów. Szacunek dla każdego komu się chce – GieKSa on Tour!
Najnowsze komentarze