Piłka nożna
Plusy i minusy po Resovii
Dostaliśmy kolejną szansę od losu i po raz kolejny jej nie wykorzystaliśmy. Trudno jest więc być zadowolonym po meczu z Resovią, bo po raz milionowy zaprzepaściliśmy swoją szansę. Teraz zadanie czeka nas nieporównywalnie większe, bo trzeba rozegrać dwa dodatkowe mecze i to z ekipami, które są w czołówce tabeli.
Plusy:
+ Atmosfera – takiego napięcia, jak w ostatnich minutach sobotniego meczu, nie było na Bukowej na pewno od kilkunastu lat.
+ Walka – była, choć jej nasilenie miało miejsce dopiero w końcówce spotkania.
+ Wejście Bętkowskiego – przez kilkanaście minut zrobił na boisku więcej niż Urynowicz we wszystkich swoich występach na wiosnę.
Minusy:
– Spartaczona szansa – Widzew przegrał w Rzeszowie i u siebie ze Zniczem. Nam wystarczyły dwa punkty w dwóch ostatnich meczach. Z Resovią trzeba było wygrać. Niestety – historia jak zwykle się powtórzyła.
– Pech – dwa słupki, minimalnie niecelne strzały. Szczęście nas opuściło wiele lat temu i nadal nie chce wrócić.
– Brak euforii – to co by się działo na stadionie w przypadku gola na 2:1 byłoby nie do opisania. Nie mieliśmy tej możliwości.
– Konieczność grania baraży – GieKSa ma problem z wygraniem dwóch meczów z rzędu. Teraz wszystko będzie skondensowane, a rywale trudni. Do tego mogą być karne.
– Marcin Urynowicz – jesienią dobra gra, wiosną żenada. Na czele z nonszalanckimi zagraniami, kończącymi się stratami. Ława.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna Wideo
Doping na Spodek Super Cup 2026
W święto Trzech Króli odbyła się trzecia edycja turnieju Spodek Super Cup. Zapraszamy do wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GKS Katowice w Spodku.


KaTe
27 lipca 2020 at 10:37
Minus to postawa trenera. Nie zmobilizował piłkarzy do frontalnego ataku w drugiej połowie. Hamował nawet Frankowskiego przed pójściem do przodu. Czego chciał bronić?