Po meczu mieliśmy okazję rozmawiać z Rafałem Pietrzakiem. Poczytajcie co miał do powiedzenia obrońca GieKSy.
GieKSa.pl: Rafał, kubeł zimnej wody został dziś wylany na GieKSę?
Nie tak sobie wyobrażaliśmy ten mecz, trzeba powiedzieć sobie pewne rzeczy wprost, dziś Wigry były lepsze i zasłużenie zdobyły 3 punkty.
Wigry były lepsze, ale w dużej mierze wynikało to ze złej gry GieKSy przy wyprowadzaniu piłki?
Nasza gra nie była zadawalająca, założenia taktyczne były inne na ten mecz, nie zrealizowaliśmy tego co sobie założyliśmy przed tym meczem. Wigry też przyjechały dobrze ustawione, nastawiły się na grę piłką. Ich mądrość, a nasza głupota. Do przerwy już mogliśmy przegrywać 0:3. Anton nas uratował, ale nie udało się tego uratować w II połowie.
Jakie były założenia przed tym meczem? Czego nie udało się zrealizować?
Mieliśmy grać tak jak z Chojnicami i Płockiem, granie piłką, nie pokazywaliśmy się na pozycję. Brakło walki, nie zbieraliśmy drugich piłek. Za tydzień mamy następny mecz. Wygrywamy razem i przegrywamy razem, jesteśmy drużyną i musimy zapomnieć o tym meczu. Za tydzień na Bytovi musimy wygrać ten mecz.
Rafał, po tej akcji z Cholerzyńskim straciliśmy bramkę, były tam pretensje do sędziego, że nie przerwał gry?
Nie mnie to oceniać, gramy do gwizdka. Tutaj sędzia nie gwizdnął.
Z boiska jak wyglądała sytuacja Kamila, możesz coś powiedzieć?
Nie wiemy niestety.
Najnowsze komentarze